Czytasz posty znalezione dla hasła: opis bociana
Wiadomość
  Artykuły owadziarskie
Witam!
Pracki należy nadsyłać oczywiście na adres Sekcji Entomologicznej. Trzeba wyjść z Forum, znaleść główną stronę Towarzystwa Przyrodniczego "Bocian" /jakby co: www.bocian.org.pl/ i tam po lewej stronie, na pasku w "struktury Bociana" znaleść Sekcję Entomologiczną. I kliknąć. Tam już jest przewodnik po naszym robalowym światku, a w nim też linki do artykułów (które zapewne można sciągnąć), oraz sposoby kontaktowania się z nami.
Jestem entomologiem, a nie komputerowcem i jeszcze dość słabo radzę sobie z techniczną stroną obsługi Forum. Zamiast tego całego tekstu, gdybym umiał, wkleił bym tu link z zielonym słówkiem "tutaj" i by było po sprawie... Puki co, musi wystarczyć Ci ten opis, chyba, że np. Wujek dobry Kryzys zaraz coś poratuje i linka wklei. Wyobraź sobie nadobnicę alpejską to go tu myślami ściągniesz, a jak przybędzie to zapewne pomoże.
Daż bór!
Wujek Adam!

edit Basior: czyli TUTAJ (kliknij)
 
  Turystyczne szlaki bocianie - od gniazda do gniazda
Polska słynie z bocianów, są słynne bocianie wioski, są szlaki, ale to rzadkość w skali Polski. Tymczasem każda polska gmina może wyznakować SZLAK BOCIANI u siebie możliwie zapętlony jeżeli to realne, sensowne tak żeby wrócić do samochodu, do PKS, PKS, czy noclegu. Gminy mniej zasobne w bociany mogłyby łączyć się w większe szlaki. 2500 bocianich gmin... w której gminie nie ma ani JEDNEGO BOCIANA? Jest taka?

Mógłby to być program krajowy, chodzi o wykreowanie POLSKIEGO PRODUKTU EKOTURYSTYCZNEGO rozpoznawalnego w całej Polsce i całym świecie. Marka POLSKI BOCIAN. Ikonka bociana biało-czerwonego na płocie, drzewie będzie oznaczać że prowadzi tędy szklak i gdzieś tam jest gniazdo. Pod nim jakieś informacje, numer porządkowy, opis choćby w Internecie, namiar GPS itd Jakieś kamery, może choć jedna platforma żeby żeby z góry popatrzeć przez lunetę do rodzinki.

Taki pomysł u nas w DOLINIE KARPIA na 6 gmin jest całkowicie realny, ale jego siła będzie mała. Siłę ma np Małopolski Szlak UNESCO, drewniany itd Tak samo trzeba z bocianami.

Małopolski Szlak Bociani spod Bieszczadów po Oświęcim musi powstać! Byłoby dobrze gdyby realizatorem był... TP BOCIAN choćby jako część konsorcjum. Możecie liczyć na LGD DOLINA KARPIA, w nowym programie Leader 2007-13 możemy to wpisać w projekt i będzie na to kasa. Oczywiście plus opieka nad gniazdami, umieszczanie nowych.
  Pare pytań
Wchodzi max 1gb w e398e1 nie ma styli tylko są skórki są w dziale download a opis wgrywania tutaj http://www.fony.org/viewtopic.php?t=347 ale najpierw musisz zainstalować stery opis tu http://www.fony.org/viewtopic.php?t=930.Ten pseudo soft o ktorym mowisz jest 10razy lepszy od oryginalnego i 5 razy lepszy od oryginalnego e1. JEżeli ci nie pasi on to wgraj e1 bocian-soft bociana jest prosty poprostu a co za tym idzie nie żre prądu a jeżeli nie wiesz jak to pisz na gg
  przepustnica
mam robic jak to wszystko ustawic zeby wrocilo do poprzedniego stanu???

--
Rudolf
820 si 16V

na naszej stronie jest opis kolegi bociana o czyszczeniu przepustnicy i tam
jak dobrze pamietam silnik sam powinien sie "nauczyc"

--
Pozdrawiam Andrzej
FSO 125p 1.4 GLI 16V MPI
Rover 214 Si
 
  przepustnica
Andrzej Seneczko wrote:

mam robic jak to wszystko ustawic zeby wrocilo do poprzedniego stanu???

--
Rudolf
820 si 16V

na naszej stronie jest opis kolegi bociana o czyszczeniu przepustnicy i tam
jak dobrze pamietam silnik sam powinien sie "nauczyc"


I w tym jest wlasnie problem ze nie chce sie niczego uczyc, metoda prob
reguluje polozenie, ale nie jest tak jak bylo.
Tu prosba do posiadaczy R takiego jak moj o wykonanie pomiarów omomierzem
jakie sa wartosci przy normalnym polozeniu tzn. przepustnica zamknieta
calkowicie, silnik zimny.

--
Rudolf
820 si 16V
// Wysłane przez bramkę WWW na http://www.roverki.pl
  przepustnica
na naszej stronie jest opis kolegi bociana o czyszczeniu przepustnicy i
tam
jak dobrze pamietam silnik sam powinien sie "nauczyc"

Silnik serii "K" może się uczy. Seria "T" (taka jest w 8-setce) może być
nieukiem

--

Pozdrawiam.

==================
Tomi 214Si 3dr '97
Amaranth Blue/Perła
Warszawa (Praga/Jelonki)
==================
  Wiosenne ptaki
Poszukiwany - poszukiwana: wiosenne ptaki
Katarzyna Wójtowicz
2007-04-13, ostatnia aktualizacja 2007-04-13 22:23
Człowiek wiedział, że jak bociany wyrzucą z gniazda jajko, to szykuje się rok suchy, a jak pisklę - mokry
Pierwsze miejsce za wypatrzenie bociana jest już zajęte. 10 marca zobaczyła tego ptaka 71-letnia mieszkanka Huty Mińskiej. Opis w internecie pomógł jej zamieścić zięć. Po wejściu na stronę www.springalive.net wyświetliły się flagi europejskich krajów. Kliknął w biało-czerwoną ikonkę, a potem w link "Rejestruj swoje obserwacje". W imieniu pani Haliny napisał: "Słonko mocno świeciło, więc wyszłam przed dom trochę się ogrzać. Usiadłam na ławeczce i po chwili usłyszałam szum skrzydeł. Nad moim domem przeleciało sześć dorodnych boćków".

Za zgłoszenie pierwszych bocianów na Mazowszu do internetowej bazy wiosennej migracji dostała przewodnik dla obserwatorów ptaków.

Bocian używa damskich majtek

- Właśnie o takie obserwacje i ciekawostki nam chodzi. Przyrodnicy często nie docierają w wiele miejsc, dlatego prosimy wszystkich warszawiaków - do 21 czerwca piszcie o każdym napotkanym tej wiosny ptaku - prosi Danuta Pawlak, koordynatorka tworzenia mapy migracji ptaków z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
C.D.
  Przedświąteczna poczekalnia
Lambda gratulki z powodu wyznaczenia daty slubu i tez poprosze opis kiecki (czy moze bedziesz wystepowac w koszuli nocnej- slubnej? )

aniuK ja widzialm chyba tylko fragment tego reportazu w internecie... (podobno wystepowaly tam dziewczyny z bociana)...

W kazdym razie faktycznie rozmowa na temat IVF zaczela przybierac nie za fajny ton. Polska ma czas (dany przez UE) do 2007 roku aby ustalic stanowisko w tej sprawie. Raczej watpie by zabronili wykonywac zabiegow, ale moga np zabronic mrozic zarodki, albo zapladniac wiecej niz jedna komorke... wtedy oczywiscie powodzenie tych zabiegow dramatycznie sie zmniejszy, no i wzrosna koszty (juz i tak niebotyczne)...a do tego pewnie sie UE nie przyczepi, bo to bedzie specyfika naszego kraju... kurde naprawde denerwuja mnie ci wszyscy debile w rzadzie, ktorzy mowia ze IVF jest przejawem najwiekszego egoizmu pary nieplodnej i ze sama na wlasne zyczenie nie moge miec dziecka, bo na pewno czekalam z macierzynstwem do ostatniej chwili, uzywalam anykoncepcji (diabel wcielony), albo sie skrobalam regularnie
  Ptaki obserwowane poza granicami Polski
Tyle że ten ptak w locie był ogromny, wielkości bociana czarnego na pewno, nie mał żadnych białawych elementów na górnych powierzchniach skrzydeł (które widziałam bardzo dobrze w locie i w słońcu). Górne części skrzydeł były złocistobrązowe, lotki ciemniejsze.

Opis do orlika też powinien pasować
  1
Sorki że się wcinam w tak pasjonującą dyskusję ale właśnie wróciłem znad Biebrzy. Niestety pomimo ciepłych temperatur nie miałem tak interesujących obserwacji Miałem za to farta do czarnych: bociana (5 obserwacji), rybitw (pierwszy raz w życiu) oraz lelka (nie czarny, ale nocny, też pirszy raz). Ławeczki w Goniądzu nad rzeką fajna rzecz; siedzisz sobie i co chwila coś ciekawego, zwłaszcza w kolonii śmieszek - atakują błotniaki, bociany, czaple. Poza tym turkawki, jakiś sokół leśny z jasnym brzuchem (toruńska toplesistka proszona o pomoc), bielik, nieudane poszukiwania żołn, sarna, zając. No dobra, ale hiciorem był przelot balonem nad dolnym basenem, niestety nie mój, ale miałem opis z pierwszej ręki: widzieli masy łosi leżacych w trawie, śródleśne mokradła itd, świetna sprawa. Muszę odłożyć trochę kasy i też kiedyś polecieć
  niestety nie mam juz szans na naturalne poczecie :((
oto odpowiedz lekarza z Bociana

Szanowna Pani
Opis laparoskopii nie wyglada optymistycznie. Ma Pani uszkodzone oba jajowody. Jeżeli sluzówka jest uszkodzona to nie ma Pani szans na ciążę drogami natury w ogóle. Jeżeli jednak śluzówka jajowodu jest prawidłowa prosze byc dobrej myśli. Czas pokaże jednak co bedzie Jacek Szamatowicz
  SIERPNIOWE STARACZKI - MAJOWE DZIECIACZKI
Witam dziewczynki

Mam teraz 2 dni wolnego dzisiaj i jutro.... (jak mi fajnie)!!!
Dzisiaj byłam na zakupach i kupiłam:
lodówkę
pralkę
kuchenkę gazową z piekarnikiem elektrycznym i wydałam 3000 zł oczywiście upusty też dostałam, ale mi to poprawiło humorek. Bo ostatnio coś w pracy nie za bardzo ale chyba muszę sie na to uodpornić.

A tak z innej beczki widziałam dzisiaj bociana
to juz drugi w tym tygodniu!!! Ostatnio zauważyłam u siebie śluz jak kurze białko i do tego z krwią (przepraszam za opis). Ale to chyba była owulka!!! ... zobaczymy czy @ przylezie...

Pozdrawiam
  humor
od Bociana zaczerpnięte:
Całkiem niesłużbowo zachęcam gorąco do obejrzenia pewnego filmu, ściśle związanego z tematem tej wiadomości. Najlepsze kino w Warszawie - Iluzjon - daje pierwszą od kilku lat możliwość obejrzenia "Ewangelii według świętego Mateusza", najlepszej ekranizacji życia Jezusa, nakręconej w 1964 r. przez Pier Polo Pasoliniego, ateistę i komunistę. Film jest idealną odwrotnością "Pasji" Gibsona - czarno-biały, grany po włosku przez naturszczyków nieco w stylu średniowiecznego misterium, z muzyką Bacha, Mozarta, Prokofiewa i Weberna - i stanowi genialny przykład różnicy między Sztuką Filmową a produkcją filmową. Do tego nakręcony jest w tych samych miejscach co "Pasja" - Matera di Massa w regionie Basilicata, a także w innych miejscowościach Apulii, Kalabrii i Sycylii. Komu nie odpowiadają poglądy reżysera, niech weźmie pod uwagę, że jest to jeden z dwóch filmów o życiu Jezusa, polecanych przez Watykan (Papieską Radę Komunikacji Społecznej). Dodam, że "Pasja" nie jest tym drugim.
Pierwszy seans był w Wielki Piątek o 20.00, drugi i jedyny osiągalny jest w sobotę 14 kwietnia o 17.30. Mam nadzieję, że do zobaczenia.
Tu jest krótki opis
http://www.fn.org.pl/page/index.php?str=66&id=707
możesz jeszcze zerknąć tu
http://www.imdb.com/title/tt0058715/

Film jest przewidziany w cyklu "Kino i religia"
  [książka] Co to ja ostatnio przeczytałem
opis do "Bociana i Loli"

Opowieść o halucynacyjnej wędrówce przez rzeczywistość, o której do końca nie wiemy, czy istnieje naprawdę. Na to pytanie odpowiedzieć może tylko tajemnicza Lola, której obsesyjnie poszukuje bohater. Nic tu nie jest oczywiste, nic nie jest ostateczne. Światy zmieniają swój stan skupienia, rzeczywistości przenikają się i przechodzą jedna w drugą, prawda miesza się z fikcją, literatura z życiem. A przecież nie dość na tym - w powieści Nahacza znajdujemy też wspaniałe opisy świątyń współczesnego miejskiego człowieka: Klubu, Stadionu Dziesięciolecia, Centrum Handlowego. I przejmującą opowieść o tragedii pewnego narodu. I - specjalnie dla wyrafinowanych wielbicieli pastiszów - przednią zabawę w "światy wymyślone przez innych". Bocian i Lola to powieść kipiąca od obrazów, znaczeń i sensów i duszna jak nocny koszmar.

Autorowi z pewnoscia nie sa obce ksiazkowe "zmieniacze czasu", nie wyobrazam sobie zeby ktos mogl napisac cos takiego na trzezwo ;] Niezle sie czytalo, na dniach zabiore sie za kolejna ksiazke Nahacza od ktorej w sumie powinienem zaczac, "Osiem cztery". A co do tej ostatniej posmiertnej ksiazki to nie moge sie wypowiedziec, no chyba, ze o okladce - jest tragiczna. Z jakich powodow Czarne tego nie wydalo? Wiem tylko, ze to jego najdluzsza powiesc, ponad 500 stron, zlozyl ja w wydawnictwie na krotko przed samobojstwem. Musieli w koncu pozbyc sie praw do niej, skoro wyszla w Proszynskim.
  Quiz
Strasznie mnie zafascynował ten temat, więc poszperałem i oto co znalazłem.
Jest to gatunek Centropus colossus. Został znaleziony w Green Waterhole Cave (Tantanoola,pd-wsch. cz. Australii Południowej), w pokładach czwartorzędowych. Był to gatunek większy od wszystkich żyjących kukali i nielotny lub prawie nielotny. Holotyp to lewa k. ramienna.
Praca w której opublikowano znalezisko:
Robert F. Baird " Avian fossils from Quaternary deposits on Green Waterhole Cave, southeastern South Australia" Records of the Australian Museum 37(1985): 353-370
Do tej pory jestem w szoku że wcześniej nie słyszałem o tym znalezisku. Nie wiem czemu ale wiele znalezisk z Australii pomija się na stronach z taksonomią ptaków. Podobnie jest np. z gatunkiem bociana, którego opis zrobiłem na forum - [/i]Ciconia louisebolesae.
Moje pytanko jest takie:
Proszę podać aktualną nazwę rodzajową zwierzęcia, którego określa się mianem "żyrafowatego wielbłąda". Mile widziane byłoby tez kilka słów o nim, np. gdzie wystepował, ile mniej więcej wyróżniono gatunków.
Mam nadzieje że pytanie nie jest za trudne.
Pozdrawiam
Piotrek
  [OPIS] Leptoptilos falconeri
Opis skończyłem. Jeżeli dopatrzycie sie jakichś błędów piszcie.
Jeśli chodzi o artystyczną rekonstrukcje tego gatunku to jescze nikt jej nie wykonał. Zamierzam to zrobić w niedalekiej przyszłości. Ptak ten musiał być bardzo podobny do marabuta indyjskiego (największego współcześnie żyjącego bociana).
Pozdrawiam
Piotrek
  [OPIS] Ciconia sp.1 (znalezisko z Karoliny Pn.)
CICONIA sp.1 Olson & Rasmussen,2001
Znalezisko stanowi prawa kość krucza,z brakującym koncem i mostkową artykulacją(USNM 302372),oraz dystalny koniec lewej kości piszczelowo-stępowej(USNM 193116).Szczątki pochodzą z Lee Creek Mine w Karolinie Pn.(USA),prawdopodobnie z Formacji Pungo River(grn.miocen lub dln.pliocen).
Olson i Rasmussen(2001),stwierdzili że był to bardzo mały gatunek bociana,rozmiarami zbliżony do współcześnie żyjących gatunków:bociana białobrzuchego(Ciconia abdimii),bociana białoszyjego(Ciconia episcopus),oraz bociana garbatego(Ciconia stormi),gatunków znanych z Afryki i pd.Azji.
U znalezionego okazu kość krucza jest szczególnie mała;mniejsza niż u w.w.gatunków,oprócz samicy bociana garbatego(Ciconia stormi);jednak u tego gatunku trzonek jest dużo mocniejszy.Wszystkie znane gatunki bocianów Nowego Świata(zarówno wymarłe,jak i żyjące współcześnie),są dużo większe.Mniejsze gatunki bocianów znane były do tej pory jedynie z pd.Azji i Afryki.
  [OPIS] Ciconia gaudryi
CICONIA GAUDRYI Lambrecht,1933
Kopalny gatunek bociana. Znalezisko bazuje na kości ramiennej z górnego miocenu lub dolnego pliocenu Pikermi w Grecji. Okaz ten pochodzi z kolekcji zgromadzonej przez francuskiego paleontologa Jeana Alberta Gaudry, w latach 1862-1867 na terenie Grecji. Znalezisko opisał w 1933r. Lambrecht. Obecnie okaz znajduje się być może w Laboratorium Paleontologii, Muzeum Narodowego Historii Naturalnej w Paryżu (MNHN).
Mlikovsky (2002), podaje że nie mógł obejrzeć okazu podczas swoich wizyt w MNHN, w 1992 i 1999r., zwraca uwagę jednak na to iż inne znaleziska zebrane przez Gaudry'ego były tam obecnie.
  [OPIS] "Cygnus"bilinicus
"CYGNUS" BILINICUS Laube,1909
Holotyp(RMT 232) tego gatunku pochodzi z Brestany,w Czechach(dln.miocen).Stanowi go proksymalny(nie dystalny,jak stwierdził Laube,1909),koniec kości łokciowej,proksymalny(nie dystalny,jak stwierdził Laube,1909),koniec kości promieniowej i kość nadgarstkowo-śródręczna;wszystkie najwyrażniej pochodzą z pojedyńczego osobnika.
Gatunek ten oryginalnie został opisany jako łabędż(Laube,1909),póżniej przypuszczano że jest to drapieżnik z rodziny jastrzębi,z rodzaju Aquilavus(Lambrecht,1934;Brodkorb,1964;Howard,1964).Mlikovsky i Svec(1989),stwierdzili że szczątki te należą do nieokreślonego bociana (Ciconidae).

Opis(podobnie jak opisy gatunków:Ciconia gaudryi,Ciconia sarmatica i Ciconia stehlini),wg.:
http://www.nm.cz/download/JML-18-2002-CBE.pdf

Piotr G. dnia |19:11 03.01.2008r.|, w całości zmieniany 1 raz
  [OPIS] Ciconia sp.2 (znalezisko z Karoliny Pn.)
Ciconia sp.2 - Olson & Rasmussen, 2001

Znalezisko stanowi dystalny koniec prawej kości stępowo-śródstopowej (USNM 250706), z Lee Creek Mine, w Karolinie Północnej, z pokładów górnomioceńskich lub dolnoplioceńskich (Formacja Yorktown).

Okaz ma podobne rozmiary do tych u współczesnego gatunku-bociana sinodziobego (Ciconia maguari), znanego z Ameryki Południowej. Wg. Olsona i Rasmussen(2001), okaz powinien być porównany ze szczątkami Ciconia maltha oraz z kilkoma innymi znaleziskami bocianów z Ameryki Północnej.

Oprócz obu znalezisk (Ciconia sp.1 i Ciconia sp.2), natrafiono również na inne szczątki Ciconidae. Był to dystalny koniec lewej kości ramiennej (USNM 430873), z Formacji Pungo River lub Formacji Yorktown (nie ma pewności z której). Olson i Rasmussen(2001), stwierdzili, że szczątki należały do gatunku nieco większego od dławigada amerykańskiego (Mycteria americana), być może do "dławigada Wetmore'a"(Mycteria wetmorei), jednak ich zdaniem materiał jest niewystarczający aby przypisać znalezisko do konkretnego rodzaju i gatunku.

Poprawiłem (spacje, kursywowanie)
Dino
  [OPIS] Ciconia sarmatica
CICONIA SARMATICA Grigorescu et Kessler,1977
Kopalny gatunek bociana.Holotyp(LPB 252),stanowi dobrze zachowany proksymalny koniec prawej kosci nadgarstkowo-sródrecznej.Powiazany materiał stanowi fragment trzonka prawej kośći promieniowej(LPB 259).Znaleziska pochodza ze wsi Credinta(pd.Dobrogea,pd-wsch.Rumunia),z grn.miocenu.
Był to gatunek o dość dużych rozmiarach,w porównaniu do współczesnych gatunków(bociana białego-Ciconia ciconia i bociana czarnego-Ciconia nigra).
Wg.Grigorescu i Kesslera(1977),gatunek ten odróżniają od współczesnych gatunków bocianów następujące szczegóły budowy kości nadgarstkowo-śródręcznej:
1)frontalny dół nadgarstkowy prawie prosty;
2)frontalny dołek stawowy podwójny,podczas gdy u współczesnych form(m.in.u bociana białego-Ciconia ciconia), jest on pojedyńczy.
Kość promieniowa jest za bardzo fragmentaryczna zeby można było ją porównać z innymi gatunkami(Grigorescu i Kessler,1977).
Wg.Jiri Mlikovsky'ego(2002),taksonomiczny status tego gatunku wymaga rewizji.
Taksonomia:
Rząd:Brodzące-Ciconiiformes
Rodzina:Bocianowate-Ciconiidae
Szczep:Bociany właściwe-Ciconiini
Opis wg.:
Gigorescu,D. and Kessler,E. 1977 "The middle sarmatian avian fauna of south Dobrogea",Revue Roumaine de Geologie,Geophysique et Geographie,Geologie 21:93-108.
Mlikovsky,J. 2002 "Cenozoic birds of the world.Part 1:Europe" 407pp.Ninox
Press,Praha
  Szalone Foksteriery
No ja nie myślę, że nitencja będzie jędzą.
Ja Tylko bym chciala dokładny opis, żeby mi szczerze powiedziala o moim psie. Co jest w nim ok a co nie. Nawet mi nie zależy na ocenie jako takiej.
Championat możemy skończyć gdzie indziej. A i tak bym bardzo chciala mieć opis mojego psa od nitencji. Inni na terierkowie mają a ja nie bo zawalilam wyjazd do Czaplinka.

Borsaf masz rację, że jeden sędzia mimo dobrej woli nie wiele zdziala. Pójdą do innego. To chodzi o zmianę całego systemu. Choć ja np. pamiętam sytuację u p. Chwalibóg gdzie zjechala mnie ostro, że pies przygotowany tak jakby go kura wydziobala i ciągnę go na ringówce jak bociana. Nie było to przyjemne choć dostaliśmy wtedy nasze pierwsze złoto.
Ale to co powiedziala zapadło mi w pamięci i zmotywowało do pracy nad psem nad postawą, chodzeniem. Z dumą potem patrzyłam na opisy, że pies ładnie prowadzony, albo profesjonalnie wystawiony. Myślę, że to duży wkład. P. Chwalibóg. To dużo zależy od człowieka czy opluje sędziego za krytykę czy pójdzie pracować nad swoim psem.
  RAPORT NIEPLODNOŚĆ
Kupiłam wczoraj w kiosku książkę Raport Nieplodność - Numer specjalny "Żyjmy dłużej" - Jak mimo przeszkód zostać rodzicami?
Jest skarbnicą wiedzy wszystkie info w jednym 200 stronnicowym opracowaniu, są tam informacje nt.: diagnozowania niepłodności, jak się leczyć, gdzie się leczyć, ceny w poszczegolnych klinikach leczenia niepłodności,wszystkie info o rodzajach wspomagania rozrodu wraz z opisami UIU, ICSI, IVF (zagrożenia, skuteczność itd.), adopcja, jak sobie radzić ze stresem, wszystko o medycynie niekonwencjonalnej, pytania i odpowiedzi na najczęstsze pytania, historie dziewczyn walczących o szczęście, wszystko o mężczyznach (nasienie-normy itp.) rady kiedy pojść do lekarza, słownik terminów medycznych, tabele: jak czytać wyniki badań, przegląd metod leczenia, opis wszystkich chorób, które dotykają kobiet itd. Wszystko tego czego nie wymieniłam napewno jest w tej książce. Cena tej książeczki 17,90. Opracowała ją jakaś dziewczyna, która czerpała info z różnych źródeł a niektóre hostorie są o dziewczynach z forum bociana. Dobra lektukra dla zainteresowanych tematem niepłodności. Poniżej link na strone "Żyjmy dłużej" jest tak pokazana ta książeczka.
http://www.nieplodnosc.net/
pozdarawiam cieplutko
  Gniazdo pustułki w gnieździe bociana białego
w gnieździe bociana miała gniazdo pustułka
Taka informacja została podana na forum bocianim.
Warto tą informacje dokładnie udokumentować, czyli: miejsce, data, obserwator, co bylo w gnieździe, opis gniazda bocianiego. Bo są to bardzo ciekawe informacje i poszukiwane przez miłosników pustułek i bocianów.
Ze swej strony dodam, ze wiem od osób badających ptaki Kampinoskiego PN (chyba stwierdził to Bartek W.), iż zeszłym roku pustułka gniazdowała na opuszczonym gnieździe bocianim, na terenie wykupionej przez park wsi Władysławów.
  Mirosław Nahacz
Czytaliście Bociana i Lolę? Albo którąkolwiek z powieści Nahacza? Ciekawa jestem Waszej opinii, tym bardziej, że nie było tu jeszcze okazji, by wypowiedzieć się na jego temat.
Czytaliście. Pierwsze trzy.

Najbliższy jest mi "Bombel", być może ze względu na to, o czym piszesz-nawiązanie do mojego życia, pełen ciepła literacki opis tego, co na co dzień obserwowałam. Znam kilku takich pijaczków-gawędziarzy na rencie z poradni neurologicznej i muszę przyznać, że Nahacz świetnie wykreował głównego bohatera swojej książki. Poza tym wyłania się z niej ogromne przywiązanie do miejsca pochodzenia, wręcz czułość wobec malutkiej, zagubionej w górach wioski i jej mieszkańców.

"Osiem cztery" przypadło mi do gustu zdecydowanie mniej. Dla mnie to po prostu opis imprezy przetykany podanymi na tacy banałami, w dodatku gorszy stylistycznie od "Bombla".

"Bocian i Lola" to powieść potwornie nierówna. Niektóre fragmenty są totalnie hipnotyzujące (np. promocja w hipermarkecie), przez inne ledwie brnęłam. Widać wyraźnie, że Nahacza przytłaczał w Warszawie nadmiar bodźców, informacji, wszechobecne kontrasty, że przestawał sobie z tym radzić i próbował przelać to uczucie zagubienia na papier.
  Pisia G?golina
to ja wstawię link, coby inni nie musieli szukać
http://miasta.gazeta.pl/w...89,1926149.html
Opis Stawów Gnojna znajduję się w najnowszej "Krasce" - niestety nie ma jeszcze wersji elektronicznej na stronie www Bociana...
  Ochrona bociana czarnego
Niedługo na stronie głównej pojawi się opis działań prowadzonych przez TP "Bocian" w ramach ochrony bociana czarnego. Chciałbym ten opis uzupełnić o spis literatury i stron internetowych. I tu proba do wszystkich:

Jeżeli kto zna link do wartociowej strony o bocianie czarnym lub zna ciekaw? literaturę (ksi?zki, artykuły, prace magisterskie, itp) to prosze o umieszczenie takiej informacji tutaj lub przesłanie jej na moje PW.

Z góry dziękuję.
  1% podatku na Bociana !
Serdecznie zachęcam do przekazania 1% swojego podatku na Towarzystwo Przyrodnicze Bocian. Na stronie http://www.bocian.org.pl/1%25.htm znajdziecie dokładny opis jak to zrobić a także krótki raport z zeszłego roku: ile otrzymaliśmy, na co poszło...
pozdrawiam
mender
  EN > PL znamiona - naczyniaki

| stork bites and angel's kisses - uszczypnięcia bociana i pocałunki
| anioła
takich nazw w pediatrii polskiej nie spotkali :(
jesteśmy ubożsi (sic!)- takich pięknych nazw u nas nie ma :(((


No to ja spróbuję polszczyznę wzbogacić w tym zakresie. :-) Też mi się te
nazwy podobają. :-)

| port-wine stains - płaskie naczyniaki w kolorze czerwonego wina
| (portwine stains)
po prostu naczyniaki płaskie

| strawberry marks and cavernous hemagiomas - naczyniaki zwykłe (w
| kształcie truskawki) i naczyniaki jamiste
naczyniaki płaskie i jamiste


Ale tu się pojawia problem - miałabym dwa razy naczyniaki płaskie, na
"portwine stains" i na "strawberry marks", a to w moim tekście dwie różne
rzeczy.
Szczerze mówiąc najbardziej niepokoi mnie ten podział na "strawberry marks
and cavernous hemagiomas" - wnosząc z polskiej sieci, to jest to samo. :-(
http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54938,1335567.html

| sucking blisters - pęcherzyki od ssania
przyssawki (!) (ale to mi się nie podoba...)


Mnie też. :-( Amerykanie mają pocałunki anioła, a my przyssawki. ;-)

| "nest (of little blood vessels)"

| "skupisko", ale czy nie chodzi tu o jakiś bardziej precyzyjny termin?
czy może tu chodzić o malutkie (czerwone) pajączki naczyniowe?


Może sprecyzuję jeszcze, że to jest opis tych uszczypnięć i pocałunków:
"nests of little blood vessels
that have grown because of exposure to the mother's hormones in the womb".

zorientowałam się, że jest taki konkretny termin medyczny - "nest, a small
mass of cells foreign to the area in which it is found" [Dorland's], stąd
wątpliwości.

Hania

  Jak wrzucic 1.6 lub 1.8 rovera do caro? :>
Ja z tym kurde rok walczyłem. Pozwólcie, że pominę opis moich perypetii z serwisami Daewoo, czy jak się to tam pisze. Cało?ć można w skrócie opisać HWDD
W końcu sobie poradziłem. Winę u mnie ponosiło zabrudzenie przepustnicy, poł?czone z niudolnymi próbami regulowania przez "mechaników" obrotów z pomoca wszystkich ?rób jakie im w łapy wpadły.
Tak więc należy:
-wyj?ć przepustnicę
-bardzo dokładnie j? wymyć i oczy?cić (ma chodzić jak w zegarku, a nie trochę lepiej niż przed chwil?). Szczególn? uwagę należy po?więcić kanałowi obej?ciowemu.
-przesmarować trzpień przepustnicy, sprężyny, krzywkę silnika krokowego i trzpień z ni? współpracuj?cy)
- wszystko składamy dbaj?c o szczelno?ć poł?czeń
Następnie przeprowadzamy regulacje opisanę przez Bociana
U mnie problem polegał na tym, że kretyni za bardzo wykręcili za bardzo ?róbkę pod przepustnic? i silnik nie był w stanie cofn?ć odpowiednio krzywki. Podczas regulacji wymagana jest precyzja - 1/6 obrotu ?róby, to dużo. Podobnie jest ze ?róbk? w kanale obej?ciowym.
Inne hipotezy odno?nie głupich obrotów to:
- zacina się linka gazu
- pancerz linki wyskoczył z mocowania przy pedale (ćwiczyłem na własnej skórze)
- nieszczelno?ci w układzie dolotowym (podstawowa sprawa)
- nieszczelno?ci w układzie powi?zanym z dolotowym (odma itp. sprawd?cie opaski na przewodach - te samozaciskowe czasem trzymaj? się sił? woli)
- uszkodzony czujnik temperatury silnika, b?d? niekontakt w jego obwodzie
- na koniec najbardziej wredna sprawa - sparciały wężyk pomiędzy kolektorem, a czujnikiem podci?nienia w kompie - je?li przez jakie? mikroszczeliny zacznie łapać lewe powietrze, to silnik będzie pracował jak po...lony.
To tyle tak na szybko. Ja teraz obroty mam OK, więc mam nadzieję, że czę?ć moich rad się przyda.
  [RapidShare] U Pana Boga w ogródku (2007)
U Pana Boga w ogródku (2007)
Film polski
Format: RMVB
DVDRip



Produkcja: Polska / Gatunek: Komedia kryminalna
Data premiery: 2007-08-31 (Polska), 2007-08-31 (Świat)
Reżyseria Jacek Bromski / Scenariusz Jacek Bromski
Zdjęcia Ryszard Lenczewski / Muzyka Henri Seroka
Czas trwania: 115 minut

Obsada:
Krzysztof Dzierma - Proboszcz
Andrzej Zaborski - Henryk, komisarz policji
Wojciech Solarz - Marian Cielęcki
Emilian Kamiński - Jerzy Bocian
Małgorzata Sadowska - Halinka Struzikowa
Agata Kryska-Ziętek - Luśka, córka komisarza
Aleksander Skowroński - Ogniomistrz, ojciec komisarza
Eliza Krasicka - Jadzia, żona komisarza
Jan Wieczorkowski - Witek
Irina Latchina - Marusia
Mieczysław Fiodorow - Burmistrz
Łukasz Simlat
Robert Talarczyk
Maria Mamona
Adam Biedrzycki

Opis:
Aspirant Marian Cielęcki, najgorszy na roku absolwent szkoły policyjnej dostaje przydział do Królowego Mostu. Miasteczko jest tak spokojne, że nawet on powinien sobie tam poradzić. Nowy przełożony Cielęckiego nie ma jednak głowy do zajmowania się aspirantem. W Królowym Moście zjawiają się funkcjonariusze CBŚ i w wynajętej willi instalują Jerzego Bociana. Bocian vel Czapla vel Żuraw jest świadkiem koronnym w procesie mafii z Milanówka i w ramach programu ochrony świadków zmieniono mu tożsamość i adres. Wkrótce podgolonego i rozbijającego się po pijaku terenówką Bociana odwiedzi ksiądz proboszcz. Będzie chciał poznać nowego parafianina. Jakby tego było mało, komendanta zaprzątają jeszcze inne sprawy. A to biznesmen z Włoch chce stawiać w miasteczku supermarket, a to ojciec komendanta, stary ogniomistrz co i rusz wspina się na wieżę i trzeba go stamtąd ściągać przy pomocy strażaków i biustu bufetowej Struzikowej. Problemów dostarcza mu też córka Luśka. Komendant szuka jej męża. A nie jest to łatwe, bo córka urodziwa, ale ma dziecko. Dlatego każdemu zatrzymanemu, nawet za najdrobniejsze przewinienie musi się uważnie przyjrzeć, bo może nadaje się na zięcia...



Pass:
DarekZgRed
  Ciekawe Teksty i Zdjęcia Wyszukane W Necie
dzis taki opis GG ujrzalam
"Zwalczaj przeludnienie! Zastrzel bociana!"

Szamanko - ja też nie
  Książki i inne publikacje warte polecenia
Ta ksi?żka kilka razy pomogła mi w awzagadkach i ma na końcu pokazane trochę jaj ptasich.. to po linii "awizagadkowej".

Najważniejszymi jej zaletami terenowymi byłyby:

1/ zwięzłoć częci rysunkowej - w terenie pocz?tkuj?cy obserwator łatwiej dojdzie do tego, co za pospolity gatunek widzi, niż kartkuj?c np. Jonssona. Na jednej stronie w Barthelu jest przeciętnie około dwunastu gatunków. Szybko się to przegl?da i to może mieć swoje zalety. Ale nie mówię tego z własnego dowiadczenia, bo ja najpierw łaziłem po terenie bez przewodnika, a teraz już łażę z Collinsem, jeli już

2/podobnie zalet? jest lakonicznoc opisów, które zawieraj? jednak podstawowe cechy terenowe. W Jonssonie , jak na ksi?żke terenow?, opisy s? nieraz, moim zdaniem, za długie - vide białorzytki rzadkie, czy błotniaki...:wink:

3/Collins ma m.inn. te przewagę nad Jonssonem, że ma rysunki w jednolitych układach porównuj?ce pokrewne gatunki i strzałki wskazuj?ce na rysunkach ważne cechy różnicuj?ce. Te strzałki w Barthelu, Namor, s? nie tak użyteczne jak collinsowskie, bo tam przy nich napisane, jak? cechę maj? wskazywać - tego w Barthelu brak. Nieraz trza opis przeczytać, by domylić się, co ma strzałka pokazywać... Rysunki w Barthelu s? w collinsowskim ukladzie - s? podobne projekcje ptaka - rzut głównie z boku, a ptaków jest po około 12 na stronę, wiec to ułatwia porównywanie (czyli tak jak w Collinsie).

4/Następnym plusem Barthela jest poręcznoć - jest lekki, fajnie się upycha w plecaku. Formatu Collinsa i minimalnie mniej wysoki (ksi?żka )niż Jonsson. Nie wzi?łbym jej teraz w teren zamiast mojego Collinsa, ale...gdybym nie miał Collinsa czy zupełnie nie znał angielskiego, to kto wie...

5/co do użytecznoci do oceny ptaków w locie - nie ma wróblaków i gęsi; s? siewki, mewy, drapole i kaczki. Stopień dokładnoci rysunków w locie - na pewno mniejszy niż w Collinsie i trochę mniejszy czy Jonssonie. Kaczki i siewki s? bardzo udatnie odwzorowane chyba i wiele ich na jednej stronie, co ułatwi na pewno ocenę w terenie

Sorry za mało klarowny styl punkcie 3/, ale już nie mam czasu dopracować wypowiedzi, lecę na Pola na Dzień Ziemi do Bociana
  ZEBRANIE Wspólnoty Mieszkaniowej 26.03.09r. godz. 18
Zebranie Wspólnoty Mieszkaniowej Mozart odbędzie się w dniu 26 marca 2009 r. o godzinie 18.00, w Sali Konferencyjnej Hotelu Aspel przy ul. Bratysławskiej 2.
Zebranie roczne będzie dotyczyło rozliczenia finansowego za rok 2008. Ponadto będą podjęte rozmowy na temat planu gospodarczego na rok 2009 oraz bieżącego utrzymania i funkcjonowania os. W. A. Mozarta.
Proponowany porządek obrad:
1. Otwarcie zebrania.
2. Przyjęcie porządku obrad.
3. Przedstawienie sprawozdania z działalności Zarządcy os. W.A. Mozarta.
4. Dyskusja na temat sprawozdania z działalności Zarządcy.
5. Przedstawienie sprawozdania finansowego za 2008 r.
6. Dyskusja na temat sprawozdania finansowego.
7. Dyskusja na temat planu gospodarczego na rok 2009.
8. Dyskusja na temat parkowania i wjazdu na teren osiedla.
9. Dyskusja na temat ochrony osiedla.
10. Dyskusja na temat segregacji śmieci.
11. Dyskusja na temat wykonania dodatkowych nasadzeń zieleni na os. W.A. Mozarta.
12. Dyskusja na temat zakresu obowiązków firm obsługujących os. W.A. Mozarta.
13. Dyskusja na temat utworzenia strony internetowej os. W.A. Mozarta.
14. Dyskusja na temat możliwości rozbudowy balkonów.
15. Dyskusja na temat przygotowania uchwały dotyczącej konieczności opracowania certyfikatów energetycznych.
16. Dyskusja na temat wykonania progów przy komórkach lokatorskich w Garażach podziemnych
17. Dyskusja na temat montażu gniazdek elektrycznych na częściach wspólnych w Garażach podziemnych.
18. Przedstawienie przykładowych kosztów wprowadzenia kluczy systemowych.
19. Przedstawienie przykładowych kosztów montażu dodatkowych kamer w Garażach podziemnych, zakupu dodatkowego dysku do przechowywania danych.
20. Dyskusja na temat przesłanych projektów Uchwał - podjęcie Uchwał.
21. Wolne wnioski
22. Dyskusja
23. Zakończenie zebrania.
Wszelkie zmiany i propozycje do porządku obrad i Uchwał prosimy zgłaszać z zachowaniem formy pisemnej do dnia 20 marca 2009 r. w siedzibie Zarządcy (ul. Bratysławska l A, Kraków) lub w biurze Administracji (Budynek AnnCo, ul. Bociana 22A, Kraków).

W przypadku niemożności osobistego udziału należy udzielić upoważnić kogoś udzielając mu osobistego pełnomocnictwa, które powinno zawierać dane osobowe właściciela i osoby upoważnianej, numery dowodów osobistych oraz dokładny opis zakresu czynności, których pełnomocnictwo dotyczy. W przypadku oddawania głosu przez osobę inną niż Właściciel(e), karta do głosowania ważna jest wyłącznie z załączonym pełnomocnictwem.

Karty z głosami pod uchwałami powinny zostać dostarczone do dnia 05 kwietnia 2009r włącznie. Karty dostarczone po tym terminie nie będą uwzględnione przy obliczaniu głosów.
  [OPIS] Ciconia Louisebolesae
CICONIA LOUISEBOLESAE,(Boles,2005)
Kopalny gatunek bociana ,odkryty w okolicy Bitesantennary(Riversleigh,pn-zach Queensland,Australia).Reprezentowal lokalna faune Bitesantennary,znana rowniez ze znalezisk innych ptakow - emu,dromornisow,chruscieli i wroblowatych.
Znaleziska z tego rejonu aktualnie datuje sie na wczesny miocen.Znalezisko zostalo nazwane na czesc matki autora opisu -Louise Boles.Był to ptak zblizony rozmiarami do wspolczesnych gatunkow - bociana bialego(Ciconia ciconia) i bociana czarnego(Ciconia nigra),Dostatecznie opisany aby uwazac go za odmienny gatunek.
Holotyp:(QM F30290),prawy dystalny fragment kosci ramieniowej z zewnetrzna powierzchnia uszkodzona do czolowej strony klykcia dogrzbietowego,guzka nadkondylarnego brzusznego i grzbietowego brzegu sulkusa humerotrycypitalnego(?).
Paratypy:
1)Niekompletna czaszka(QM F20910);
2)Kompletna prawa kosc czworoboczna(QM F20893);
3)Proksymalna prawa kosc ramieniowa(QM F20911);
4)Fragment dystalnego prawego tarsometatarsusa(QM F36446);
5)Ekstremalnie proksymalny lewy element tibiotarsusa (QM F31350)
Opisywany materiał:
1)QM F50428 - krag szyjny z malymi uszkodzeniami,znaleziony w okolicy Neville's Garden
2)QM F36445 - lewy proksymalny tarsometatarsus z uszkodzeniami do grzebienia hypotarsalnego przysrodkowego i plantarnej powierzchni kotyla bocznego(?),znaleziony w okolicy Wayne's Wok.
Cechy rozniace gatunek:
1)Szereg cech charakterystycznych dystalnej kosci ramieniowej np.:
a)klykiec dobrzuszny humerusa jest proporcjonalnie mniejszy i nie rozciagniety tak daleko od strony brzusznej;
b)nadklykiec dobrzuszny jest zamkniety do dystalnego konca;
c)grzebien dwuglowy kosci ramieniowej jest krotki(jak u wspolczesnego gatunku bociana sinodziobego-Ciconia Maguari,z Ameryki Pn.) i jest wystajacy.
2)Porownanie waskiego wciecia piszczelowego tibiotarsusa z innymi gatunkami rodzaju Ciconia wykazalo podobienstwo do malych,wspolczesnych gatunkow(bociana bialoszyiego-Ciconia episcopus i bociana bialobrzuchego-Ciconia abdimii;oba z Afryki),natomiast roznice z wiekszymi gatunkami(bocian bialy- Ciconia ciconia).
Opis wg.: http://austmus.gov.au/pdf/publications/1440_complete.pdf

Uwaga!
Z tlumaczeniem czesci opracowania mialem powazne problemy (najwieksze jak do tej pory).Fragmenty tekstu ktorych nie bylem pewien pomijalem(np.czesc cech charakterystycznych humerusa) a te ktorych mimo to nie pominelem oznaczylem -(?).Jezeli ktos bylby w stanie mi pomoc w wyjasnieniu niejasnosci lub dostrzeze jakies bledy niech pisze.
  [OPIS] Ciconia maltha
CICONIA MALTHA L.Miller,1910
Kopalny gatunek bociana.Byl pospolitym gatunkiem w okresie od gornego pliocenu do gornego plejstocenu na terenie pd.i zach.stanow USA i Kubie.Ostatnio na szczatki tego gatunku natrafiono rowniez w Boliwii(Agnolin,2006),co sugeruje ze byl rozprzestrzeniony rowniez w Ameryce Pd.Poraz pierwszy zostal opisany na podstawie lewego tarsometatarsusa z Rancho La Brea w Kalifornii(Miller,1910).Rozmiarami przewyzszal najwiekszy wspolczesny gatunek bociana w Nowym Swiecie - zabiru amerykanskiego(Jabiru mycteria).Byl to jednak gatunek bardzo zmienny,wykazujacy znaczne roznice w rozmiarach(Miller,1932).A.Feduccia(1972),uwaza ze byl on najblizej spokrewniony z europejskim bocianem bialym(Ciconia ciconia) i poludniowoamerykanskim bocianem sinodziobym(Ciconia maguari).Gatunek ten mial mniejsza grzbietowa krzywizne zuchwy od jakiegokolwiek innego amerykanskiego bociana.Konczyny tylne(tarsometatarsus),mial dluzsze i bardziej wysmukle od zabiru amerykanskiego i bociana sinodziobego.Wg.A.Feduccia byl ekologicznym odpowiednikiem marabuta afrykanskiego w plejstocenskiej faunie Ameryki Pn.
Szczatki tego gatunku znaleziono do tej pory w nastepujacych stanowiskach:
1)Okreg Los Angeles:Rancho La Brea(Kalifornia),(Miller,1910)-grn.plejstocen;
2)Okreg Santa Barbara:Carpinteria(Kalifornia),(Miller,1931)-grn.plejstocen;
3)Okreg Kern:Mc Kittrick(Kalifornia),(Miller,1935)-grn.plejstocen;
4)Okreg San Bernardino:Manix(Kalifornia),(Howard,1955)-grn.plejstocen;
5)Okreg Owyhee:Barbour Ranch;formacja Brunneau(Idaho),(Miller,1944)-sr.plejstocen;
6)Okreg Power:American Falls lake beds(Idaho),(Howard,1942)-grn.plejstocen;
7)Okreg Twin Falls:formacja Glenns Ferry(Idaho),(Feduccia,1967)-grn.pliocen;
8)Okreg Flager:Bon Terra Farm;formacja Pamlico(Floryda),(Howard,1942)-grn.plejstocen;
9)Okreg Orange:Rock Spring;formacja Pamlico(Floryda),(Woolfenden,1959)-grn.plejstocen;
10)Okreg Brevard;Melbourne;formacja Pamlico(Floryda),(Wetmore,1931)-grn.plejstocen;
11)Okreg Pinellas:"Seminole Field"w St.Petersburg;formacja Pamlico(Floryda),(Wetmore,1931)-grn.plejstocen;
12)Okreg Sarasota:Venice;formacja Pamlico(Floryda),(Wetmore,1931)-grn.plejstocen;
13)Okreg Brown:formacja Keim(Nebraska),(Feduccia&Rich,1972)-grn.pliocen;
14)Okreg Mohave:Big Sandy River(Arizona),(Phillips,1968)-grn.pliocen;
15)Okreg San Patricio:Ingleside(Pd.Teksas),(Feduccia,1973)-grn.plejstocen;
16)Prowincja Santa Clara;Banos de Ciego Montrero(Kuba),(Wetmore,1928)-grn.plejstocen;
17)Dolina De Tarija(Boliwia),(Agnolin,2006)-dln.plejstocen;

Rekonstrukcja gatunku znajduje sie na nastepujacej stronie:
http://www.pbase.com/prongtab/image/8841726
  [OPIS] Ciconia nana
CICONIA NANA,(De Vis,1888)
Gatunek kopalnego bociana,początkowo opisany jako Xenorhynchus nanus(czyli gatunek zabiru).De Vis opisujac gatunek bazowal na materiale z Condamine River,blisko Chinchilla na wyzynach Darling w Queensland (Australia).Material skladal sie z dystalnego tibiotarsusa(QM F1131) i proksymalnej ulny(QM F5514).W 1905r. De Vis doniosl o kolejnym znalezisku z Wurdulumankula (Cooper Creek,Australia Poludniowa),skladajacym sie z dystalnego tibiotarsusa(QM F5513).Oryginalny tibiotarsalny fragment zostal wyszczegolniony przez P.Brodkorba(1963),jako lektotyp.Podobienstwo w rozmiarach i ksztalcie do gatunkow z rodzaju Ciconia zostalo odnotowane przez Rich'a i Van Tetsa(1982),ktorzy przeniesli ten gatunek do tego rodzaju.Zostalo to opisane w pozniejszych rewizjach (Van Tets,1984;Van Tets & Rich,1990;Vickers-Rich,1991).
Niniejszy gatunek reprezentowal faune w Wielkim Basenie Artezyjskim poznego plejstocenu.Byl to ptak duzo mniejszy od najlepiej opisanego kopalnego gatunku rodzaju - Ciconia maltha,z Ameryki Pn.Nieco mlodszy gatunek Ciconia stehlini(wczesny plejstocen,Wegry) mial tibiotarsus,pod katem proksymalnej szerokosci porownywalny do Ciconia nana.Autor opisu tamtego znaleziska Janossy,wykonal nie wystarczajace badania do oddzielenia tych gatunkow morfologicznie.Zyjace wspolczesnie gatunki- bocian bialy(Ciconia ciconia)i bocian czarny(Ciconia nigra),maja podobna do Ciconia nana proksymalna szerokosc tibiotarsusa,poza kondylami C.Nana,ktore sa glebsze.
Nie jest jasne czemu ten gatunek wyginal.W Australii rodzaj Ciconia mial dluga historie(od poznego oligocenu do plejstocenu).Niektorzy uwazali za posrednia przyczyne wyginiecia C.Nana przybycie z Azjii zabiru azjatyckiego(Ephippiorhynchus asiaticus),jednak znaczace roznice w rozmiarze i przypuszczalnie ekologii wykluczaja jakakolwiek bezposrednia konkurencje tych gatunkow.Bardziej prawdopodobna wydaje sie rywalizacja C.Nana z ibisami z rodzajow Threskiornis i Plegadis.Threskiornis cf.T.Molucca zostal znaleziony w pokladach wczesnego pliocenu Bluff Downs,a wiec mogl koegzystowac z C.Nana przynajmniej w tym samym czasie ,jezeli nie miejscu.

Opis wg.: http://www.amonline.net.au/pdf/publications/1440.pdf
  [OPIS] Ciconia sp. (znalezisko z Kuby)
Okaz znalezli 25 lutego 2001r., na Kubie,w San Felipe (prowincja Matanzas),W.Suarez i S.Diaz-Franco.Znalezisko skladalo sie z dystalnego konca prawego tibiotarsusa (MNHNCu P4599)i pochodzilo z gornego plejstocenu lub dolnego holocenu.
Wg.cech opisanych przez Olsona(1991),znalezisko rozni sie od szczatkow rodzaju Mycteria,przede wszystkim szerokoscia interkondylarnego sulcusa(patrzac w dystalnym spojrzeniu),ktora u tego okazu jest wieksza niz u Mycteria.Dystalna szerokosc tej skamienialosci ma 15,4mm,wiec jest mniejsza niz u wymarlego gatunku Ciconia maltha(18,0-21,5mm.) oraz zyjacego obecnie bociana sinodziobego- Ciconia maguari(17,1-19,6mm.),jedynych gatunkow rodzaju Ciconia w Nowym Swiecie.Wymiar ten odpowiada mniej wiecej wymiarowi europejskiego bociana bialego-Ciconia ciconia,jednak zdaniem Olsona i Suareza(2003),te dane sa niewystarczajace do wyroznienia gatunku.
Znalezisko to pokazuje ze w tym samym miejscu i czasie(na przelomie plejstocenu i holocenu Kuby),zyly obok siebie przynajmniej 4 gatunki bocianow(Ciconia sp.,Ciconia maltha,Mycteria Wetmorei i Mycteria americana).Bociany z rodzaju Mycteria(dlawigady),zamieszkiwaly okolice wod i polowaly prawie wylacznie w wodzie,uzywajac tych samych metod lowieckich co wspolczesne dlawigady.Dwa gatunki z rodzaju Ciconia polowaly na otwartych terenach,chwytajac rozne bezkregowce i drobne kregowce.Po ostatnim zlodowaceniu i podwyzszeniu sie poziomu oceanow,a wiec i zmniejszeniu sie powierzchni wyspy,prawdopodobnie nie mogla ona wyzywic tylu gatunkow.Gatunki z rodzaju Ciconia przegraly prawdopodobnie konkurencje z innymi ladowymi drapieznikami,natomiast dlawigad Wetmore'a (Mycteria Wetmorei) ze wspolczesnym gatunkiem-dlawigadem amerykanskim(Mycteria americana),ktory przetrwal na wyspie do dzis.
Oprocz tego znaleziska na terenie Ameryki Pn. odkryto wiele szczatkow bocianow,przypisanych do rodzaju Ciconia(Becker,1987;Bickart,1990;Emslie,1998;Olson i Rasmussen,2001),pochodzacych z okresu od srodkowego miocenu do poznego plejstocenu.Jednak ze wzgledu na skapy material kopalny badz niedokladne zbadanie nie zostaly one okreslone gatunkowo.Kubanskie znaleziska w znaczacy sposob powiekszyly wiedze na temat kopalnych bocianow w Ameryce Pn.
  [OPIS] Leptoptilos titan
LEPTOPTILOS TITAN Wetmore,1940

Kopalny gatunek marabuta. Holotyp (MGSNI 3313) składa się z prawie kompletnej lewej kości stępowo-śródstopowej. Okaz pochodzi z grn. plejstocenu, z Watoealang (przy rzece Solo, śr. Jawa; Indonezja). Co ciekawe na podobnych tarasach, nad tą samą rzeką , lecz w innych stanowiskach (Ngandong), znaleziono szczątki człowieka wyprostowanego (Homo erectus), więc gatunki te wystepowały prawdopodobnie obok siebie.
Znaleziony okaz bardzo przypominał największy współczesny gatunek bociana - marabuta indyjskiego(Leptoptilos dubius), był jednak znacznie większy.
Wetmore (1940), porównując znalezisko z przedstawicielami współczesnych rodzajów Ephippiorhynchus i Jabiru, zauważył, że kość stępowo-śródstopowa, oprócz tego że jest u nich mniejsza, to również bardziej wysmukła.
Wg. autora przednia powierzchnia trzonka kości stępowo-śródstopowej miała mniej głębokie wyżłobienie, co miało różnić okaz od innych istniejących gatunków rodzaju Leptoptilos. Jednak Louchart i in. (2005), stwierdzili że nie jest to cechą charakterystyczną, zaznaczając przy tym że Wetmore nie porównał znaleziska z innym dużym, kopalnym gatunkiem marabuta - Leptoptilos falconeri (pliocen, Afryka i pd. Azja), mimo to przychylając się do statusu odmiennego gatunku dla L. Titan, że względu na różnice w wieku znalezisk obu gatunków. Louchart i in. (2005), zauważają również że oba gatunki mogą reprezentować tą samą linię ewolucyjną.

Opis wg.:
Wetmore, A. 1940 "Avian remains from the Pleistocene of central Java"
Journal of Paleontology 14:447-450
oraz
http://www.app.pan.pl/article/item/app50-549.html

Piotr G. dnia |18:26 01.10.2008r.|, w całości zmieniany 10 razy
  [OPIS] Ciconia stehlini
CICONIA STEHLINI Janossy,1992
Kopalny gatunek bociana,nazwany na cześć znakomitego paleontologa H.G.Stehlina,z Bazylei(Szwajcaria).Syntyp stanowi proksymalny i dystalny koniec kości stępowo-sródstopowej(NMB V-91.151),ze stanowiska Beremend 15.Powiązany materiał stanowią znaleziska ze stanowisk:
1)Beremend 15 -dwa dystalne fragmenty kości piszczelowo-stępowej,człon I palca I(tylnego);
2)Beremend 16 -dystalny fragment kości łokciowej,proksymalny fragment kości stępowo-śródstopowej,człon I palca II(przedniego) oraz fragment tylnego członu.
3)Beremend 17-dystalny fragment tylnego członu.
Znalezisko pochodzi z grn.pliocenu (stanowisko Beremend 15) i dln.plejstocenu(stanowisko Beremend 16),pd.Węgier(Wzgórza Villany).
Był to średniej wielkości przedstawiciel rodzaju Ciconia,posiadający mieszankę cech osteologicznych współczesnych gatunków bociana białego(Ciconia ciconia)i bociana czarnego(Ciconia nigra).
Wg.Janossy(1992),z zoogeograficznego punktu widzenia szczątki bocianów z Beremend,moga być porównywane w rozmiarze i morfologii jedynie z bocianem białym(C.ciconia)i bocianem czarnym(C.nigra).Janossy porownal więc szczątki tego gatunku z w.w.gatunkami(z 14 okazami bociana białego i 3 bociana czarnego) i stwierdził że:
1)dystalna cz.kości piszczelowo-stępowej(z Beremend 15) jest bardzo podobna do bociana białego(C.ciconia);
2)podpietętek w proksymalnym końcu kości stępowo-śródstopowej(z Beremend 15), jest wąski ,jak u bociana czarnego(C.nigra),natomiast wymiary zaokrąglonego dystalnego końca(epiphysis),zgadzają się z tym u bociana białego(C.ciconia),poza szerszą dystalną cz.kości ,mniejszą niz u obu współczesnych gatunków.Otwór niższy jest wyżej położony niż u bociana białego(C.ciconia)i bociana czarnego(C.nigra).
Autor(Janossy,1992),nie porównał znaleziska z dwoma innymi kopalnymi gatunkami bocianów z Europy(Ciconia gaudryi i Ciconia sarmatica),ze względu na starszy wiek tych znalezisk(dln.miocen).
Jiri Mlikovsky(2002),uważa że taksonomiczny status tego gatunku wymaga rewizji.Podobnego zdania jest Boles(2005),który zauważa również że gatunek ten ma podobną do australijskiego gatunku Ciconia nana(grn.plejstocen),proksymalną szerokość kości piszczelowo-stępowej.

Opis wg:
Janossy,D. 1992 "Lower Pleistocene bird remains from Beremend(S.Hungary,Loc 15 and 16)"Aquila 99:9-25
oraz
http://www.nm.cz/download/JML-18-2002-CBE.pdf
http://www.amonline.net.au/pdf/publications/1440_complete.pdf
  Pająki
Nadmuchiwanie żaby to już robienie jej krzywdy w celach jak dla mnie nieznanych bo ani to zabawne ani pożyteczne. Tutaj jest zdjęcie karmienia pająka z dopisanym do tego brutalnym żartem. Co ma tutaj piernik do wiatraka??
Widać poczucie humoru masz inne Ale od razu porównywać do przygłupów nadmuchujących żabę?? Z deczka przesada albo jakieś uprzedzenie.


Jaka tam przesada i uprzedzenie a piernik do wiatraka ma tyle co zabawnie i pożytecznie dotleniona
żabka dla bociana do nie dotlenionej w ten sposób myszki dla pająka - smakują wybornie
Pozostaje obojgu życzyć tylko smacznego - mniam

Poczucie humoru to indywidualna sprawa a o gustach podobno się nie dyskutuje

Większość z nas widziała program przyrodniczy, w którym lew polował i zjadał gazelę, wąż zjadał myszkę, żaba wcięła muchę i inne bardziej lub mniej brutalne rzeczy. Tutaj jest to samo pająk i myszka przed posiłkiem. Do każdego z powyższych przykładów można by dołączyć opis taki jak na zdjęciu. Nie krzywdzi to żadnego ze zwierząt. Gazela będzie zjedzona, mucha i mysz też.
Niestety nadmuchiwanie żab to dla mnie już znęcanie się nad zwierzęciem, sprawianie mu fizycznego bólu i jest zupełnie nieporównywalne z "bezbolesnym" napisem na zdjęciu.
Nigdzie tu nie ma dyskusji o gustach ani o tym że to kogoś powinno śmieszyć ale porównywanie tego do znęcania się świadczy o dużym nieporozumieniu z Twojej strony.

Kończąc tego offa z mojej strony mam pytanie czy znacie jakąś stronkę gdzie można kupić pająka z pewnego źródła. Laika łatwo oszukać i naciągnąć zwłaszcza jak kupuje młode pająki a allegro jest dobrym miejscem do tego. Przypuszczam, że i tak zaryzykujemy i zamówimy tam ale może znacie sklep gdzie same pająki są w sprzedaży.
Znam taki z mrówkami i akcesoriami do nich to pewnie z pająkami też jest.
  Żuraw (Grus grus (L., 1758))
.
Żuraw (Grus grus (L., 1758)) - duży ptak z rodziny żurawiowatych, zamieszkujący północną i środkową część Eurazji. Zimuje na Półwyspie Iberyjskim, w Afryce Północnej i zachodniej Azji. W Polsce nieliczny ptak lęgowy niżu (5000-6000 par). W tym Warmię i Mazury zasiedla 30% populacji lęgowej Polski.

Cechy gatunku
Sylwetka wysmukła, wyprostowana. Większy od bociana, o popielatym upierzeniu, końcówki skrzydeł czarne. Charakterystyczną ozdobą jest ogon utworzony z wydłużonych, pokarbowanych lotek, zwisających w kształcie pióropusza. Górna część głowy koloru karminowego, boki białe, czoło i przód długiej szyi czarne.
Podczas przelotów stada lecą w kluczach i wydają głośny "klangor", przypominający głos trąbki, słyszalny w promieniu kilku kilometrów. W locie wyciąga szyję i nogi podobnie jak bocian; powolne, majestatyczne uderzenia skrzydeł. Przy poruszaniu się po powierzchni ziemi ruchy płynne, powolne. Bardzo płochliwy i czujny.
Wiosną żurawie odbywają widowiskowe tańce godowe, podczas których ptaki podskakują z rozpostartymi skrzydłami, wykonują głębokie ukłony, trąbią i stroszą pióropusz wydłużonych lotek 3. rzędu.

Wędrówki
Podczas jesiennej wędrówki do Hiszpanii w X-XI zatrzymuje się na stałych miejscach postoju; powraca w II-III.

Wymiary średnie
długość ciała 140 cm
rozpiętość skrzydeł do 240 cm
waga 5-6 kg

Biotop
Rozległe bagna, torfowiska, wrzosowiska, nad jeziorami i starorzeczami, w oddaleniu od siedzib ludzkich, ale żeruje także na łąkach i polach uprawnych.

Gniazdo
Zawsze na ziemi, z bezładnie ułożonego materiału w postaci zbutwiałych roślin, o średnicy ok. 80 cm.

Jaja
Jeden lęg w roku w połowie kwietnia. Zniesienie przeważnie z 2 jaj o średnich wymiarach 98x63 mm, silnie wydłużonych, o tle szarozielonym lub szarożółtym.

Pokarm
Wszystkożerne: gryzonie, różne nasiona, owady.

Wysiadywanie
Obydwoje rodzice przez okres ok. 30 dni. Pisklęta opuszczają gniazdo po ok. 65 dniach.

Ochrona
Objęty ochroną gatunkową ścisłą. Wskazana ochrona terenów podmokłych i bagiennych. Ostatnio zwiększa swoją liczebność.

Populacja
Światowa populacja żurawia zwyczajnego jest szacowana na 210 000 - 250 000 osobników.

Podgatunki
Obecnie znane są dwa podgatunki: Grus grus grus (Linnaeus [1758]), Grus grus lilfordi (Sharpe [1894]).

Opis zaczerpnięty z Wikipedii
  U Pana Boga W Ogródku (2007)


Ma?gorzata Sadowska: Halinka Struzikowa
Agata Kryska-Zi?tek: Lu?ka, córka komisarza
Aleksander Skowro?ski: Ogniomistrz, ojciec komisarza
Eliza Krasicka: Jadzia, ?ona komisarza
Jan Wieczorkowski: Witek
Irina Latchina: Marusia
Mieczys?aw Fiodorow: Burmistrz

OPIS:
Aspirant Marian Ciel?cki (Wojciech Solarz), najgorszy na roku absolwent szko?y policyjnej dostaje przydzia? do Królowego Mostu. Miasteczko jest tak spokojne, ?e nawet on powinien sobie tam poradzi?. Pe?ne zadupie, full prowincja, zero ?ycia, nic tylko lasy i pola.
Nowy prze?o?ony Ciel?ckiego - dobrze znany z poprzedniego filmu komendant (Andrzej Beya - Zaborski) - nie ma jednak g?owy do zajmowania si? aspirantem. W Królowym Mo?cie zjawiaj? si? funkcjonariusze CB? i w wynaj?tej willi instaluj? Jerzego Bociana ( Emilian Kami?ski) , prawdziwe nazwisko Józef Czapla pseudonim ?uraw. Bocian vel Czapla vel ?uraw jest ?wiadkiem koronnym w procesie mafii z Milanówka i w ramach programu ochrony ?wiadków zmieniono mu to?samo?? i adres . Wkrótce podgolonego i rozbijaj?cego si? po pijaku terenówk? Bociana odwiedzi ksi?dz proboszcz (Krzysztof Dzierma). B?dzie chcia? pozna? nowego parafianina.
Jakby tego by?o ma?o, komendanta zaprz?taj? jeszcze inne sprawy. A to biznesmen z W?och chce stawia? w miasteczku supermarket, a to ojciec komendanta, stary ogniomistrz co i rusz wspina si? na wie?? i trzeba go stamt?d ?ci?ga? przy pomocy stra?aków i biustu bufetowej Struzikowej. Problemów dostarcza mu te? córka Lu?ka. Komendant szuka jej m??a. A nie jest to ?atwe, bo córka urodziwa, ale dziecko ma. Dlatego ka?demu zatrzymanemu, nawet za najdrobniejsze przewinienie musi si? uwa?nie przyjrze?, bo mo?e si? na zi?cia nada.
  1
Gniazdo jastrzębias o rednicy 1-1,5m Radku, twój opis bardziej przypomina gniazdo bociana czarnego.
  U pana Boga w ogrodku
U pana Boga w ogródku



.:Opis:.

Aspirant Marian Cielęcki (Wojciech Solarz), najgorszy na roku absolwent szkoły policyjnej dostaje przydział do Królowego Mostu. Miasteczko jest tak spokojne, że nawet on powinien sobie tam poradzić. Pełne zadupie, full prowincja, zero życia, nic tylko lasy i pola?
Nowy przełożony Cielęckiego ? dobrze znany z poprzedniego filmu komendant (Andrzej Beya ? Zaborski) ? nie ma jednak głowy do zajmowania się aspirantem. W Królowym Moście zjawiają się funkcjonariusze CBŚ i w wynajętej willi instalują Jerzego Bociana ( Emilian Kamiński) , prawdziwe nazwisko Józef Czapla pseudonim Żuraw. Bocian vel Czapla vel Żuraw jest świadkiem koronnym w procesie mafii z Milanówka i w ramach programu ochrony świadków zmieniono mu tożsamość i adres . Wkrótce podgolonego i rozbijającego się po pijaku terenówką Bociana odwiedzi ksiądz proboszcz (Krzysztof Dzierma). Będzie chciał poznać nowego parafianina?
Jakby tego było mało, komendanta zaprzątają jeszcze inne sprawy. A to biznesmen z Włoch chce stawiać w miasteczku supermarket, a to ojciec komendanta, stary ogniomistrz co i rusz wspina się na wieżę i trzeba go stamtąd ściągać przy pomocy strażaków i biustu bufetowej Struzikowej. Problemów dostarcza mu też córka Luśka. Komendant szuka jej męża. A nie jest to łatwe, bo córka urodziwa, ale dziecko ma. Dlatego każdemu zatrzymanemu, nawet za najdrobniejsze przewinienie musi się uważnie przyjrzeć, bo może się na zięcia nada?

.:Screeny:.



.:Info:.

Plik : 401 MB (394 MB), czas 1:54:07, rodzaj: RMF, 1 ścieżka(i) audio, jakość 40 %,
Video : 341 MB, 418 Kbps, 25.0 fps, rozdz. 640*352 (16:9), RV40 = RealVideo 9, Obsługiwane
Audio : 52 MB, 64 Kbps, 44100 Hz, 2 kanał(y), 0x0 = RealAudio 8,cook-24, , , Obsługiwane

Mirrory: 23
gmail x 10
libero x 5
o2 x 8

Hasło: gigapliki.com

.:Hashcode:.

>>>Pobierz szybciej za pomocą programu - KLIK
  wrażenia z instalacji 1.0 czyli raport pokontrolny


dystrybucji" -
| trafne spostrzeżenie. Powiem więcej: ma mniej od np. MDK 9.
No dobra skoro wszędzie to jest to gdzie jest ta różnica ?

przykład pakeitu ked-i18n-pl. Nie ma man-pages-pl nie ma jeszcze innych
tego
typu pakietów które mają w nazwie związek z tą czy inna nacją które
znaleźć
można w zarówn w MDK, RH jak i Debianie :)

Mówiąc inaczje te wszystkie zasoby są *roparcelowane* po tych pakietach do
których *powinny* należeć.

Jak to jest w takim razie zrobione że jednak można wybrać do instalacji
tylko zasoby polskie (oprócz angielskich których instalacja jest
obligatoryjna). Ano są wykorzystane _własciwie_ mozliwiści jakei tkwią w
rpm-ie, a polega yto mna tym że tworząc opis pakietu (tego co pkiet ma
zawierać) kazdemu plikowi moża nadać makrem %lang() atrybut w postaci
przynależności do zasobów zależnych od konkretnego języka.

Co to daje i gdzie tu de facto jest różnica ?
Różnica jest taka że instalcją zasobów narodowych w PLD steryje sie w
jednym
punkcie na poziomie konfiguracji rpm-a (patrz /etc/rpm/macros).

Przy instalacji PLD jest zadawane pytanie o to czy i które chce się
instalować
zasoby jezykowe. Odpowidź na t pytanie jest wyukorzystywana do
wygenerowania
w instalowanym drezeaku pliku /etc/rpm/macros i dzieki temu instalacja, a
także wybór pakeitów jest nieco prostrza. Doinstalowujc także każdy
kolejny
pakeit nie trzeba już potem zaprzątć sobie głowy szczegółami dotyczącymi
tego wyboru/doboru zasobów zaleznych od konktrtnego języka.


Jak to się ma do mojego spostrzeżenie w MDK9: po doinstalowaniu pakietu
binarnego 'mc' - mam info i help w j. polskim. Również nie zaprzątałem sobie
głowy wyborem języka.

Przykład diffutils jest tu zresztą dobzre ilustrujący jeszcze jeden
szczegół. Otóż tak jakoś się stało że kompletując zasoby zalezne od
jezyków
jak many w zasadzie niemal każdym pakeicie zostało wrzucone *wszystko* co
w
danym momencie udało się złapać. W tym sensie PLD jest tak samo gotowe dla
Polaka jak i dla osób używajacych innych języków.
Nie tylko to zostało zrobione raz. Więcej .. sporo pary poszło w to żeby w
miarę każdą zmianę w zasobach nie tylko polskich na bieżąco
dokłądać/aktualizować synchrniczne do tego co zostało wyprodukowane pzrez
inne zespoły tłumaczy :)
To jest akutrat w dużej części zasługa i działka Andrzeja Krzystofowicza
który znalazł czas na to żeby do tematu podejść cisnąć niejako pedał do
dechy :)

To tyle apropo mówienia o faktach, a nie o odczuciach czy przekomarzania
się
bez faktów w ręku :)


Mówienie o odczuciach jest sprawą naturalną. Od nich się wszystko zaczyna i
na nich się kończy.
Fakty? .. na tę okoliczność małe wyjaśnienie: przygodę z linuksem
rozpocząłem ~ rok temu. Urzekła mnie jego filozofia, a w niej szczególnie
integralność konsoli z X-mi. Rozpoczynałem ze słownikiem i translatorem.
Wiele obiecywałem sobie po PLD. Sądziłem, że będzie mi pomocna w obejściu
ułomności językowej. Już wcześniej wiedziałem, że muszę się miarkować w
oczekiwaniach. Ale trochę potryjotyzm - GoTaR nazywa to faszyzmem - kazał mi
sięgnąć po "bociana". A tu przy instalacji nie mogłem wymienić pierwszej
płyty na drugą /2x/. Kiedy się dowiedziałem jak to obejść, byłem już
kompletnie zniechęcony do ciągnięcia sprawy.
Zabrałem trochę miejsca tymi wynurzeniami, ale dlatego że myślę, iż nie
jestem odosobniony w drodze do linuksa
Ten list mi wiele wyjaśnił - tak jak wcześniej korespondencja z Petem o RH
na łamach Grupy - i chyba zmierzę się ponownie z PLD.
Pozdrawiam
SP

  Rozgrzewka - co z tym począć
Myślę, że krótka analiza przyda się w dalszym rozpatrywaniu sprawy.

Otóż leśnicy wskazują przyrodnikom, że czas na „specjalne” potraktowanie tego fragmentu lasu był w czasie przygotowywania Planu Urządzania Lasu (wyjaśnienie dla ludu: PUL to taki dokument, w którym zawarto opis poszczególnych fragmentów lasu wraz z wytycznymi co w każdym z tych fragmentów należy zrobić w najbliższych 10 latach). Problem w tym, że to było prawie 10 lat temu i w interesującym nas lesie nie postała jeszcze noga ochroniarza. Zwrócę w tym miejscu uwagę na fakt, że leśnicy nie powiedzieli przyrodnikom „było wtedy wnioskować o ochronę tego lasu, teraz spadajcie”. Wręcz przeciwnie, wskazują pewne możliwości poszukiwania rozwiązania (zapisy planu ochrony parku krajobrazowego). Wskazują też, że niska jakość techniczna, wartości przyrodnicze, jak i żyzne siedlisko mogą być „podkładką” do zmiany podejścia wobec tego kawałka lasu. Nie są więc najeżeni na przyrodników, choć sposób w jaki sprawa wypłynęła w pewnym stopniu usprawiedliwiałby taką postawę. Nie zależnie od tego widzą poważną przeszkodę, którą trzeba pokonać. Jakie jest uzasadnienie tego, by zaprzestać użytkowania drzewostanu, przynajmniej w najbliższych 2 latach (przez tyle czasu obowiązuje jeszcze PUL). Jeśli nie pojawią się argumenty za zachowaniem, interesujący przyrodników las pójdzie pod topór (raczej pod łańcuch). I rolą przyrodników jest tych argumentów dostarczyć.

Z drugiej strony przyrodnicy nie mają szczegółowej wiedzy co do walorów terenu, który raczej intuicyjnie wydaje im się bardzo cenny i wartościowy. Zaczynają więc od znanej ścieżki powoływania się na artykuł 35 a ustawy o ochronie przyrody , mówiący o zakazie podejmowania działań mogących pogorszyć stan siedliska (myślę, ze leśnicy powinni się do tego odnieść). Przyrodnicy wiedząc o brakach w wiedzy, proponują przeprowadzenie badań i to o dość rozległych.

Pytanie do przyrodników kto te badania sfinansuje i co się kryje za stwierdzeniem mówiącym o programie edukacyjnym dla samorządów, myśliwych i mieszkańców (zważcie, że tu chodzi o 2,5 ha lasu)?
Pytanie do leśników, czy zgodzą się na wstrzymanie wycinki o rok?
I pytanie do przyrodników, co będzie jeśli ich badania nic szczególnego nie wykażą? Wydaje mi się, że jest to ważne z punktu widzenia leśników, ale rownież dla zachowania wiarygodnosci przyrodników.

Prosiłbym również o odniesienie się wszystkich do kwestii rezerwatu (sensowności jego powoływania, myślę, że na podstawie przedstawionych poniżej informacji można będzie już coś na ten temat powiedzieć).
Leśników zaś proszę o odniesienie się do pomysłu powołania użytku ekologicznego oraz tezy przyrodników o braku zagrożenia dla odnowienia olszy.

Wszystkim brakuje pewnych informacji. Dostarczam je, choć uprzedzam, że nie są precyzyjne.

Obszar Natura 2000 wyznaczono dla ochrony mozaiki siedlisk: torfowisk alkalicznych, niżowych i górskich łąk użytkowanych ekstensywnie, torfowisk przejściowych i trzęsawisk, wydm śródlądowych z murawami szczotlichowymi, borów i lasów bagiennych, grądu środkowoeuropejskiego, zmiennowilgotnych łąk trzęślicowych, suchych, śródlądowych muraw napiaskowych, górskich i niżowych muraw bliźniczkowych, lasów łęgowych i nadrzecznych zarośli wierzbowych oraz suchych wrzosowisk. Cały obszar jest ponad 1200 x większy niż nasze 2,5 ha. Jak już wspominałem nie do końca wiadomo co to za siedlisko. Może jeszcze łęg, może już grąd, a może zdegradowany ols. Z gatunków ptaków wymienianych w załączniku II Dyrektywy Siedliskowej i związanych z interesującym nas środowiskiem (las) wymienia się dla całego (!) obszaru: bociana czarnego, orlika krzykliwego, trzmielojada, bielika, żurawia, rybołowa, muchołówkę małą, dzięcioły – czarnego, średniego, zielonosiwego i białogrzbietego (to nie jest pomyłka). Co do ssaków i gadów z tegoż załącznika podane zostały: bóbr i żółw błotny. To tyle danych o Naturze 2000.

Jeśli chodzi o plan ochrony parku i wspomniany planowany rezerwat sprawa jest równie nie satysfakcjonująca. Otóż nasz fragment jest zaledwie drobną częścią zapisanego w planie ochrony parku rezerwatu (załóżmy, że ma on liczyć ok. 600 ha.). W stosunku do tego zapisu i terenu nie wszczęto procedury. I tu ważna informacja większość terenu planowanego rezerwatu leży na terenach prywatnych. Rezerwat ma generalnie chronić lasy podmokłe, ale w jego granicach znalazło się trochę lasów państwowych (uwaga: są to głównie bory, a lasy podmokłe stanowią w „państwowej części rezerwatu” może 15%, wśród nich jest nasze 2,5 ha).

Zebrało się kilka pytań. Niech turyści i społeczność lokalna wybaczą, ale jakoś trudno mi na tym etapie zaprząc Was do rozstrzygnięcia któregoś z problemów. Liczę też na to, że poszczególne grupy dostrzegły sprawy przeze mnie przeoczone i wypowiedzą się również na ich temat.
  Czynna ochrona przyrody
To ze strony RDLP Zielona Góra:

Aktywna ochrona rzadkich i zagrożonych roślin naczyniowych na terenie RDLP Zielona Góra
program realizowany wspólnie z Klubem Przyrodników (Oficjalna strona programu).
Cele programu

* zachowanie pełni bioróżnorodności flory w ramach gospodarki leśnej
* wypracowanie, wdrożenie i upowszechnienie wśród leśników działań z zakresu skutecznej ochrony flory, prowadzonych samodzielnie w ramach gospodarki leśnej
* doskonalenie metod aktywnej ochrony ginących gatunków roślin

Wynik rozpoznania florystycznego Ziemi Lubuskiej i Łużyc
1684 występujących taksonów (w tym 1613 gatunków) 319 taksonów ginących - objętych programem w tym:

* 127 gatunków chronionych
* 15 gatunków objętych Konwencją Berneńską i Dyrektywą Siedliskową
* 15 gatunków znajdujących się w Polskiej Czerwonej Księdze Roślin (2001)
* 212 gatunków to zagrożone rośliny naczyniowe Wielkopolski
* 211 gatunków - Rote Liste Farn und Blutpflanzen im Land Brandenburg

Książka - poradnik
Książka została wydana jako materiał szkoleniowy dla służb leśnych RDLP Zielona Góra, ale mimo regionalnego charakteru wydawnictwo to może mieć szersze znaczenie: jest to unikatowe na polskim rynku źródło informacji o rzadkich gatunkach roślin, występujących również gdzie indziej. Rozdziały wstępne są uniwersalnym "poradnikiem ochrony flory w lasach".

Zagadnienia:

* Omówienie około dwustu gatunków rzadkich roślin
* Rola leśników w zachowaniu różnorodności regionalnej flory
* Prawna ochrona gatunkowa roślin
* Waloryzacja gatunków
* Jak rozpoznawać rośliny ? Gdzie szukać stanowisk cennych roślin ?
* Czy trzeba tworzyć rezerwaty ?
* Podstawy ochrony stanowiska
* Fragmenty książki

Szkolenia

* udział w szkoleniu - pracownicy terenowi wszystkich nadleśnictw (20), pracownicy RDLP w Zielonej Górze - łącznie około 500 osób
* prezentowany podczas szkolenia zestaw gatunków dobrany pod kątem warunków przyrodniczych nadleśnictwa
* książka - poradnik dla wszystkich uczestników szkolenia

Aktywna ochrona stanowisk rzadkich i zagrożonych roślin

* ochrona stanowisk podczas zrywki
* optymalizacja warunków świetlnych - regulacja zwarcia poprzez trzebież pod kątem wymagań ekologicznych gatunku
* celowe usuwanie podszytów, samosiewów i zakrzaczeń
* poprawa warunków wilgotnościowych
* koszenie łąk storczykowych

Strona programu (www.lkp.org.pl/rosliny)

* Opis programu
* Fragmenty książki - poradnika
* Opisy wybranych gatunków
* Lista roślin Ziemi Lubuskiej i Łużyc z danymi o ich statusie ochronnym oraz statusie na Czerwonych Listach (spakowany plik excela)
* Formularz opisu stanowiska
* Aktualne rozporządzenie o ochronie gatunkowej roślin


a to ze strony Nadleśnictwa Lipinki:

Na terenie Nadleśnictwa znajdują się:

* park krajobrazowy "Łuk Mużakowa"- łączna pow. 18 200 ha
* rezerwat przyrody "Nad Młyńską Strugą" - 127,21 ha
* obszar chronionego krajobrazu - 5109,14 ha
* trzynaście pomników przyrody:
6 Dbsz, 2 Choiny Kanadyjskie, 2 Platany klonolistne, 2 Żywotniki, 1 Lipa drobnolistna
* siedem użytków ekologicznych:
Rosiczka (0,64 ha), Nadlubrzańskie Łąki (11,29 ha), Stary Park (4,28 ha), Leśne Bagno (0,88 ha), Łabędź (20,11 ha), Stary Staw (1,47 ha), Torfowisko Wełnianka (1,83 ha)
* ostoje zwierząt : strefa ochronna dla bielika (54,95 ha), strefa ochronna bociana czarnego (57,36 ha)


Wytłuszczenie moje dotyczące aktywnej ochrony roślin naczyniowych - jak we wstępie jest napisane działają wspólnie z Klubem Przyrodników. Być może Twoja ocena jest zbyt surowa, a być może stanowiska o których piszesz nie są znane "zwierzchności".
  Platforma paralaktyczna i guide
Teleskop na montażu dobsona to świetne narzędzie obserwacyjne ale jego możliwości zwykle kończyły się gdy potrzebne było duże powiększenie. Dla powiększeń rzędu 100 widać już jak obiekty "przepływają w okularze" a dla jeszcze większych wartości powiększenia utrzymanie ich w polu widzenia okularu jest sztuką graniczącą z ekwilibrystyką. Nie zapomnę widoku M13 pewnej nocy w Jodłowie przez jeden z pierwszych w Polsce teleskopów Synta 200/1200 (będący wtedy w posiadaniu Bociana) przy powiększeniu ok. 200 razy widziany przez 2" okular najwyższej jakości. Gwiazdy gromady wprost kłuły w oczy ale obraz widać było dobrze przez kilkanaście sekund a zmiany obserwatorów przy okularze następowały co kilka sekund.
Oczywistą receptą na to jest platforma paralaktyczna, która pozwala znieść to ograniczenie śledząc obiekt zgodnie z jego ruchem w czasie kilkudziesięciu minut.
Wielokrotnie już słyszałem od kolegów pracujących z platformą, że obserwacje bez niej to już nie to i nie dziwię się, bo platforma pozwala oderwać się od prozaicznego ręcznego popychania teleskopu i na skupienie się wyłącznie na obserwacjach.
Jednak obserwacje wizualne nie wymagaja takiej dużej precyzji jak astrofotografia. Do tej pory teleskopy na montażu azymutalnym były w tej kategorii tylko częściowo przydatne przede wszystkim do astrofotografii planetarnej ale także z ograniczeniami związanymi z rotacją pola. Nawet najlepsze sterowanie teleskopu azymutalnego nie uchroni od rotacji pola co sprawia, że zdjęcia obiektów słabych i rozmytych w ognisku głównym nie mogą być naświetlane dłużej niż kilkadziesiąt sekund. Problematycze jest składanie takich zdjęć bo mało jest programów uwzględniających rotację pola więc pozostaje ręczne dopasowywanie klatek a wyniki nie zawsze są zadawalające.
Rozwiązaniem tego problemu może być platforma paralaktyczna sterowana w systemie guide w taki sposób, że kompensowane są odchyłki od idealnego ruchu dla "obu osi" platformy. Niestety, trudno napotkać w sieci opis jak to zrobić choć co najmniej jeden z producentów w USA informuje, że takie rozwiązanie posiada. Pewne poszlaki jak to zrobić sugeruje procedura ustawiania platformy paralaktycznej, którą propaguję (nie jest ona zresztą moim pomysłem) ale rzecz nie jest oczywista.
Od początku wiedziałem jak zrobić sterowanie guide dla jednej osi platformy. Początkowo sądziłem, że druga oś platformy to po prostu oś Alt w teleskopie stojącym na platformie. I prawdopodobnie w taki właśnie sposób można to zrobić ale przez to trzeba na zawsze połączyć platformę z konkretnym teleskopem. Nie jest to najlepsze rozwiązanie.
Wydaje się, że w wyniku przemyślenia sprawy i po wykonaniu szeregu prób wiem jak zrobić platformę sterowaną "w obu osiach" przez system guide o parametrach pozwalających na nieograniczone (oczywiście w zakresie pracy platformy czyli do ok. 75 minut) naświetlanie zdjęć w ognisku głównym.
Ale trzeba zacząć od początku. Na pierwszym rysunku przypominam zasadę działania platformy paralaktycznej według mojego pomysłu.



Platforma sklada się z nieruchomej podstawy (A) oraz ruchomej płyty górnej (B), na której stawia się telskop. Łożyskowanie płyty górnej jest od strony południowej jednopunktowe a od strony północnej dwupunktowe przez podparcie odcinka koła stanowiącego część koła wirtualnego (VC) obracającego się wokół osi obrotu platformy przebiegającej pomiędzy północnym a południowym biegunem nieba. Kąt pochylenia osi obrotu koła wirtulanego względem poziomu jest w przybliżeniu równy szerokości geograficznej miejsca obserwacji.
Więcej na temat samej platformy, zasad jej działania i szczegółów budowy można przeczytać na mojej stronie: http://www.lx-net.prv.pl/platf/platf1.htm
cdn.
L.J.
  ostatnie kwietniowe temperaturki- HABEMUS PAPAM!!
Skoro zostałam przywołana do tablicy

Chcę tylko dodać, że cała historia ze zwracaniem uwagi pojawiła się w momencie gdy na forum zaczęło pojawiać się dużo dziewczyn.....i co nas cieszy, liczba ta stale wzrasta. Naszymi uwagami nie chcemy nikogo obrazić, nikogo wyrzucac z forum bo po to jesteśmy aby sobie nawzajem pomagać, tylko....

Same musicie ocenić co wypada napisac danej osobie w takim oficjalnym poście a co napisać np na priva - ja np większośc spraw załatwiam na priva, jak pisze to głownie o sobie co u mnie słychać itd... oczywiście odpisuję też dziewczyną ale zawsze proszę o to aby raczej pisać na priva jeśli temat jest bardzo indywidualny i był już poruszany na forum

Chcemy zmusić szczególnie nowe foremki do tego aby korzysały z funkcji szukaj, krew mnie zalewa jak widzę 10 raz ten sam temat poruszany prawie jeden pod drugim - a tłumaczenie jest ciągle jedno, że nie było czasu na to aby wpisać w szukaj dane słowo - skoro tak to jak taka osoba znajduje czas na całodzienne przesiadywanie na forum i odpisywaniu każdej osobie

Chcemy aby nie było postów jednozdaniowych, boo naprawdę pare takich postów zapycha nam już troszke miejsca na forum - a my w przeciwieństwie do Bociana nie zabraniami avatarków i tickerów pod podpisem, bo to nadaje urok temu forum

Praca moderatora na tym forum polega na wiecznym sprzątaniu, łaczeniu tych samych tematów, zakładaniu nowych wątków, pilnowaniu ładu i porządku więc proszę o wyrozumiałość dla Dagi, która praktycznie została sama - tak jak ja teraz na ciężarówkach a trzeba dodać , że każdy ma lepsze lub gorsze dni w zyciu i czasami bardziej krytycznie patrzy na to co piszecie - jeśli uważacie, że Dagi zwraca uwagę za ostro to delikatnie zwróćcie uwagę, bo sama Dagi teraz ma cięzki okres przed sobą - ale też z drugiej strony popatrzcie na to co piszecie i jak piszecie, bo temperaturki to właśnie opis tego co się dzieje z naszym cyklem , zadajemy pytania i oczekujemy odpowiedzi, czy nasze przypuszczenia dotyczące cyklu mają uzasadnienie - szczerze forma ta dawno się zatarła ale tylko chciałam przypomnieć cel temperaturek...bo zasze istniał na forum chat i tam można było się wygadać, no i odwieczne Pogawędki, na które bardzo rzadko niektóre osoby zaglądają.

Dziewczyny więc proszę nie róbmy z igły widły, bo naprawdę kłótnia niczemu nie służy, przeanalizujcie to co piszecie i same dojdźcie do wniosku czy jesteście w stanie pod koniec każdego dnia przeczytać dokładnie - a nie wybiórczo to co powstało tu na tempertaurkach w ciągu tego dnia...jeśli tak to ja nie mam więcej uwag i myślę, że Dagi przydała by się pomoc w moderowaniu , bo łatwo jest krytykować stojąc obok

Acha skoro mowa o ciężarówkach - to naprawdę staramy się o to aby posty były edytowane albo krótkie odpowiedzi były odpisywane na priva, ale zawsze trafi się nam taka osóbka, która niestety bedzie robić po swojemu więc machamy ręką, bo uwierzcie mi hormony ciążowe bardzo potrafią popsuć miła atmosferę na forum. Chodzi nam o to aby nie pisać postów typu " trzymam kciuki " i koniec...albo "melduje się na nowym wątku " albo " ale mamy dzis piękną pogodę " albo odpisując komyś " mam nadzieję, że tak ( coś w tym stylu ) "
A jak widać u mnie hormonki ciążowe zjadły mi ortografię za co z góry przepraszam

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w staraniach bo aż miło patrzeć jak w ciągu 2 tyg przybyło nam tyle nowych ciężaróweczek

Mysia
  Osiedle im. W.A. Mozarta - opis i lokalizacja osiedla
Osiedle im. W.A. Mozarta różnorodność w ramach porządku przestrzennego

Na terenie dawnej bazy firmy "Hydrokop" pomiędzy ulicami Siewną i Bociana powstaje nowoczesny kompleks budynków mieszkalno-usługowych. Obszar ten znajduje się w dzielnicy Krowodrza, w niedużej odległości od centrum, w zasięgu obsługi środkami komunikacji miejskiej. W okolicy znajdują się szkoły, przedszkola, centrum handlowe, korty tenisowe i zespół Parku Białoprądnickiego. Powierzchnia użytkowa lokali mieszkalnych i usługowych całego kompleksu wyniesie około 35.000 m2 w około 550 lokalach.

Aby uzyskać możliwie kameralny charakter kompleksu, został on podzielony na sześć enklaw złożonych z niedużych budynków od czterech do siedmiu kondygnacji. W obrębie enklawy znajdują się budynki dwóch typów: małe mieszczące od 3 do 16 mieszkań i większe mieszczące od 13 do 17 mieszkań. Wszystkie budynki zostaną wyposażone w windy. Każda z enklaw posiadać będzie zielone wnętrze rekreacyjne dostępne tylko dla jej mieszkańców i zamknięty podziemny garaż.

Poszczególne budynki zaprojektowano w postaci otwartych struktur dający przyszłym mieszkańcom dużą swobodę kształtowania wnętrz. Podejście to znalazło swój wyraz również w sposobie traktowania elewacji ulic i dziedzińców zespołu istnieje tu możliwość wyboru pozycji i liczby zarówno okien jak i balkonów w poszczególnych mieszkaniach. Mieszkania pierwszej kondygnacji, wyniesione około 1 m w górę w stosunku do poziomu ulic, mają bezpośrednie wyjścia do indywidualnych ogródków.

Jako podstawową cechę podkreślającą ekologiczny charakter kompleksu należy wymienić obecność zieleni. W zespole o powierzchni 36.340 m2 stanowić ona będzie około 13.600 m2 tj.37 % powierzchni terenu. Do realizacji obiektów przewidziano tradycyjne technologie i materiały wysokiej jakości - stolarkę z drewna klejonego warstwowo, płyty TRESPA, tynki mineralne, cegłę klinkierową i okładziny i obróbki z blachy tytanowo - cynkowej. Obiekty będą energooszczędne, proste w ukształtowaniu i eksploatacji oraz przyjazne dla użytkowników.

Stylistycznie architektura zespołu nawiązuje do racjonalistycznych nurtów obecnych w architekturze europejskiej, a szczególnie holenderskiej, z odniesieniami do tradycji okresu międzywojennego w Polsce. Kolorystyka elementów balustrad balkonów nawiązuje do stylistyki grupy De Stijl.

Kompleks będzie stanowił bezpieczną, strzeżoną enklawę z wyraźnie ukształtowanymi granicami przestrzeni publicznej, półprywatnej i prywatnej.

W skrajnych budynkach od strony ulicy Siewnej zlokalizowane zostaną małe lokale handlowe i usługowe.

Inwestycja jest realizowana etapami, gdzie termin realizacji jednego etapu wynosi około 12 miesięcy.

Jak dotrzeć do Osiedla im. W.A. Mozarta:

1. SAMOCHODEM

- Jedziemy Aleją 29 listopada w stronę wylotu na Kielce (Warszawę).Przejeżdżamy pod estakadą nad ul. Opolską, jedziemy dalej na północ. Poprzejechaniu ok. 500 m od estakady mijamy wiadukt kolejowy, skręcamy wlewo zaraz za wiaduktem i jesteśmy na ul. Siewnej. W odległości ok.400m po prawej stronie znajduje się nasza inwestycja (teren dawnegoHydrokopu).

- Jadąc ul. Opolską od strony Katowic w kierunku miasta,skręcamy w ul. Mackiewicza. Mijamy supermarket ELEA i basen Clepardii,na najbliższym skrzyżowaniu skręcamy w prawo. Jesteśmy na ul. Siewnej! W odległości ok.200 m po lewej stronie znajduje się nasza inwestycja (teren dawnego Hydrokopu).

2. KOMUNIKACJĄ MIEJSKĄ

- AUTOBUS NR 164 w kierunku Górki Narodowej. Linia kursuje Alejami"Trzech Wieszczów" i na Nowym Kleparzu skręca w ul. Prądnicką. Wysiadamy na przedostatnim przystanku BOCIANA. Jesteśmy na miejscu.

- Z DWORCA PKP I PKS - AUTOBUS NR 115 w kierunku Witkowic. Wysiadamy na następnym przystanku za supermarketem ELEA. Przystaneknazywa się SIEWNA WIADUKT. Idziemy ul. Siewną ok. 200m. Po lewejstronie znajduje się nasza inwestycja (teren dawnego Hydrokopu).


informacja ze strony internetowej SM Salwator 2008-09-26

mozarta-2d.jpg  Opis:
  [Opis] Ciconia minor
CICONIA MINOR (Harrison, 1980)

Systematyka:
Rząd: Brodzące – Ciconiiformes
Rodzina: Bocianowate – Ciconiidae
Szczep: Bociany właściwe – Ciconini

Etymologia:
Drugi człon nazwy łacińskiej oznacza „mały”. Gatunek nazwano tak ze względu na to, że znaleziony okaz jest mniejszy od wszystkich innych gatunków rodzaju do którego należy.

Znalezione szczątki:
Tylko holotyp – dystalny koniec lewej kości udowej (BMNH A-4400), znaleziony i prezentowany przez L.S.B. Leakey’a, w 1935 r.

Lokalizacja:
W. Rusinga na J. Wiktorii w Kenii (Afryka). Materiał datowany jest na dln. miocen.

Charakterystyka:
Znaleziony okaz jest dystalnym końcem lewej kości udowej z przyległym fragmentem trzonka. Skamieniałość jest dobrze zachowana i jest tylko nieznacznie skruszona na proksymalnym końcu. Niniejszy fragment kostny posiada wszystkie cechy charakterystyczne dla rodzaju Ciconia. W szczegółach swojej budowy jest bardzo podobny do kości udowej współczesnych gatunków – bociana białego (Ciconia ciconia) i bociana czarnego ( Ciconia nigra), jednak u tych dwóch ostatnich analogiczny fragment jest prawie dwukrotnie większy od tego u C. minor. Od bociana białoszyjego (Ciconia episcopus) i białobrzuchego (Ciconia abdimi) oraz kleszczaków (Anastomus sp.) różni się posiadaniem dużo większej i szerszej bruzdy rzepkowej, a także mniej wystającym i bardziej tępym zewnętrznym kłykciem. W porównaniu z bocianem białobrzuchym (C.abdimi) ma wewnętrzny kłykieć mniej wystający w kierunku dystalnym. Kleszczaki (Anastomus sp.) mają bruzdę rzepkową dystalnie płytszą. C.minor różni się od dławigadów (Mycteria sp.) posiadaniem mniejszej i proporcjonalnie grubszej powierzchni w regionie bruzdy rzepkowej oraz bardziej wystającym do tyłu zewnętrznym kłykciem, który jest również dystoproksymalnie dłuższy. U żabiru afrykańskiego (Ephippiorhynchus senegalensis) analogiczny fragment kostny jest większy i proporcjonalnie węższy, natomiast bruzda rzepkowa jest głębsza a zewnętrzny kłykieć dystoproksymalnie krótszy.
Wszystkie znane gatunki bocianów żyjących na terenie Europy w okresie miocenu i pliocenu były większe od C.minor. Paleoephippiorhynchus edwardsi (Lydekker, 1891) z wczesnego miocenu Francji był w przybliżeniu pięciokrotnie większy od C.minor. Ciconia gaudryi (Lambrecht, 1933), którego szczątki znaleziono w Grecji (Pikermi), w pokładach dolnoplioceńskich, był większy od współcześnie żyjącego bociana białego (Ciconia ciconia), a zatem również od C.minor. Harrison (1980) porównywał szczątki tego gatunku również z dwoma znaleziskami, które uważa się obecnie za nie należące do bocianowatych. Były to Pelagopappus magnus (Milne-Edwards, 1868) z wczesnego miocenu Francji i Amphipelagus majori (Lydekker, 1891) z dln. pliocenu W. Samos w Grecji. Ten pierwszy gatunek był w przybliżeniu wielkości bociana białego (C.ciconia), natomiast drugi wielkości C.gaudryi.

Geologiczne otoczenie skamieniałości:
W tym samym miejscu i czasie znaleziono również szczątki innych gatunków ptaków. Były to:
-kopalny gatunek flaminga Phoenicopterus aethiopicus
-szczątki jastrzębia Accipiter cf. tachiro
-niezidentyfikowany gatunek frankolina Francolinus sp.
Na tej samej wyspie w 1955r. znaleziono skamieniałości wczesnego hominida Proconsul africanus, natomiast na innej wyspie – Maboko odkryto szczątki bliżej nieokreślonego przedstawiciela rodzaju Ciconia sp.(być może należące do bociana białego lub czarnego) oraz dropia cf. Chlamydotis undulatus, jednak skamieniałości z tej drugiej lokalizacji są nieco młodsze i pochodzą z śr. miocenu.

Bibliografia:
Harrison, C.J.O. 1980. Fossil birds from Afrotropical Africa in the collection of the British Museum (Natural History). Ostrich 51: 92-98.
  [OPIS] Ciconia lucida
CICONIA LUCIDA Kurochkin,1982

Kopalny gatunek bociana, odkryty w Kotlinie Wielkich Jezior, w zach. cz. Mongoli (pn.brzeg J.Chirgis-nur), w pokładach datowanych na śr.pliocen.
Holotyp (No.3222-15), stanowi dystalna cz. prawej kości nadgarstkowo-śródręcznej; in. materiału do tej pory nie znaleziono.
Kurochkin (1982), porównywał znalezisko ze współczesnymi rodzajami rodziny bocianowatych (Ciconiidae)- Jabiru, Mycteria, Leptoptilos oraz Ciconia i stwierdził że jest ono najbardziej podobne do rodzaju Ciconia. Zaznaczył przy tym że nie mógł przeprowadzić porównania z rodzajami Anastomus i Ephippiorhynchus, ze względu na brak okazów w serii porównawczej.
Ciconia lucida miał większe rozmiary od obu porównywanych gatunków rodzaju Ciconia - bociana białego (Ciconia ciconia) i bociana czarnego (Ciconia nigra).
Gatunek ten różni się od współczesnego bociana białego (Ciconia ciconia), szczegółami budowy kości nadgarstkowo-śródręcznej. Dystalna cz. kości sródręcza wiekszej (III) jest masywniejsza i szersza.Wnętrze spojenia między kością śródręcza większą (III) i kością sródręcza skrzydełkową (II) położone jest bardziej proksymalnie.
U Ciconia lucida kość śródręcza większa (III), łagodniej przechodzi do powierzchni stawowej palca tylnego, natomiast u bociana białego (Ciconia ciconia), dystalna cz. kończy się oddzielnymi, b. wyraźnymi wzniesieniami. Struktura tej cz. kości nadgarstkowo-śródręcznej jest nieco podobna do tej u innego współczesnego gatunku bociana czarnego (Ciconia nigra). U tego gatunku wzniesienie dystalnego końca kości nadgarstkowo-śródręcznej jest jednak mniejsze. U Ciconia lucida bruzdy prostownicze Sulcus extensoris digitorum communis i Sulcus extensoris indicis longi przechodzą w dystalnym kierunku do poziomu środka spojenia miedzy sródręczem, a u bociana czarnego (Ciconia nigra), są stosunkowo daleko dystalnie przeciągnięte. U bociana białego (Ciconia ciconia), dochodzą jedynie do 1/3 proksymalnej cz.spojenia.
W strukturze dwóch zrośniętych palców skrzydła u Ciconia lucida i bociana białego (Ciconia ciconia), różnice nie występują, ale u bociana czarnego (Ciconia nigra), przestrzeń międzyśródręczna jest mniejsza. Może to byc jednak spowodowane mniejszym rozmiarem bociana czarnego(Ciconia nigra).
Znalezisko nie zostało porównane z innym dużym, kopalnym gatunkiem bociana Ciconia maltha, z grn.pliocenu i plejstocenu Ameryki Pn., mimo mnogości znalezionych szczątów tego gatunku. Kurochkin(1982), usprawiedliwiał to brakiem szczegółowego opisu kości nadgarstkowo-śródręcznej tego gatunku w literaturze.
Ciconia lucida należałoby również porównać z innym dużym gatunkiem bociana Ciconia kahli, odkrytym później (Haarhoff,1988), w dolnoplioceńskich pokładach Afryki Południowej.

Opis wg.:
Kurochkin E.N. 1982 New birds from the Pliocene sites of Mongolia.
Ornitologia 17:150-154[In Russian]

SPECJALNE PODZIĘKOWANIA DLA ALENY KRYVULKI ZA POMOC W TŁUMACZENIU I CIERPLIWOŚĆ.BEZ NIEJ TEN OPIS BY NIGDY NIE POWSTAŁ.

Piotr G. dnia |21:24 04.08.2008r.|, w całości zmieniany 3 razy
  Bocian biały (Ciconia ciconia)
.
Bocian biały (Ciconia ciconia) – duży ptak brodzący z rodziny bocianowatych, zamieszkujący w zależności od podgatunku:

Ciconia ciconia ciconia- gnieździ się na Półwyspie Iberyjskim i wyspowo we Francji oraz w północno-zachodniej Afryce. Ta populacja zimująca w Afryce Równikowej i Zachodniej podczas przelotów przelatuje nad Cieśniną Gibraltarską. Znacznie większa populacja w Europie Środkowej i Wschodniej oraz na Bałkanach, na Kaukazie, w Azji Mniejszej i na Bliskim Wschodzie. Zimuje w Afryce Równikowej i Wschodniej przelatując nad Bosforem i Dardanelami oraz nad Synajem. Część zimuje w Indiach.

Ciconia ciconia asiatica – gnieździ się w Azji Środkowej, zimuje w Indiach i Iranie.
dawniej jako podgatunek bociana białego uznawano bociana czarnodziobego (Ciconia boyciania)

Cechy gatunku
Upierzenie białe z wyjątkiem czarnych lotek i ogona. Nogi i dziób czerwone. Szyja w locie wyciągnięta do przodu. Z uwagi na słabo rozwinięte mięśnie piersiowe częściej posługuje się lotem szybowcowym, czyli wykorzystując powierzchnię swoich skrzydeł i wznoszące, ciepłe prądy powietrzne. Siłą własnych mięśni lata niechętnie i tylko na niewielkie odległości. W przeciwieństwie do bociana czarnego nie unika siedzib ludzkich i często gnieździ się nawet w środku wsi.

Wymiary średnie
dł. ciała ok. 100 cm
rozpiętość skrzydeł 200 cm
masa ok. 3-4 kg.

Biotop
Osiedla ludzkie lub ich sąsiedztwo, przeważnie w rejonach z rozległymi dolinami rzecznymi i wilgotnymi łąkami.

Gniazdo
Na dachu budynku mieszkalnego lub gospodarczego, w ruinach wysokich budynków, na nieczynnych kominach fabrycznych oraz na wysokich drzewach w bezpośredniej bliskości siedzib ludzkich. Od lat 70. coraz częściej na specjalnych platformach umieszczanych przez człowieka na słupach linii telefonicznych lub energetycznych, w niektórych rejonach jest to najczęstszy sposób lokowania gniazd.

Jaja
Różnobiegunowe, bardzo mało wydłużone, raczej pękate o barwie białej, lekko przybrudzonej; średnie wymiary 74x52 mm; składane pod koniec kwietnia w liczbie od 4 do 5.

Wysiadywanie
Jaja składane w odstępach dwudniowych wysiadywane są od zniesienia pierwszego jaja przez okres 34-35 dni przez obydwoje rodziców. Pisklęta opuszczają gniazdo po 55-63 dniach.

Pożywienie
Bocian jest ptakiem mięsożernym. Je owady, głównie pasikoniki i chrząszcze, ale również jaszczurki, węże, pisklęta i wyjątkowo małe zajączki. W latach obfitujących w myszy i norniki zjada prawie wyłącznie te gryzonie, przez co jest ptakiem pożytecznym z punktu widzenia rolników. Mimo popularnych opowieści bocian biały rzadko je żaby, jeżeli do wyboru ma inne rodzaje pokarmu. W okresie lęgowym staje się mało wybredny i aby wykarmić szybko rosnące młode łapie każde zwierzę, które jest w stanie połknąć.

Ochrona
Z uwagi na spadającą liczebność występowania objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. W Polsce gniazduje ok. 52,5 tysiąca par w wieku rozrodczym (rok 2006). Gatunek objęty programem ochronnym koordynowanym przez Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody "pro Natura" (Program Ochrony Bociana Białego i Jego Siedlisk).

Opis zaczerpnięty z Wikipedii
  [OPIS] Bocian biały - Ciconia ciconia
BOCIAN BIAŁY – CICONIA CICONIA (Linnaeus, 1758)

Systematyka:
Rząd: Brodzące – Ciconiiformes
Rodzina: Bocianowate – Ciconiidae
Szczep: Bociany właściwe – Ciconini

Podgatunki i występowanie:
Wyróżniono 2 podgatunki:
a) C. C. ciconia (Linnaeus, 1758) - Europa, zach. Azja, pd. Afryka; zimuje w tropikalnej i pd. Afryce;
b) C. C. asiatica (Severtsov, 1873) - Turkiestan; zimuje na terenie od Iranu do Indii;
Gatunek liczny; nie jest globalnie zagrożony wyginięciem, chociaż od stu lat znacznie zmniejszył swą liczebność lub znikł z wielu obszarów pn. i zach. Europy (np. w Danii, Szwecji i Włoszech jest gatunkiem bardzo rzadkim). Podczas VI międzynarodowego spisu bociana białego (2004 r.), liczebność tego gatunku oceniono na ok. 230000 par. Najliczniej gnieździ się na terenie Polski (52500 par, ok. 23% światowej populacji), Hiszpanii, Ukrainy, Białorusi, Litwy i Łotwy. Przyczynami spadku liczebności są zmiany klimatyczne, osuszanie terenów podmokłych i stosowanie pestycydów w rolnictwie.

Wymiary: dł. 95 – 115 cm, rozpiętość skrzydeł 155 – 220 cm, wys. stojąc ok. 80 cm, skrzydło złożone 56 – 62 cm, dł. ogona 24 – 26 cm, masa ciała 2,3 – 4,4 kg. Samce przeważnie nieco większe od samic.

Morfologia:
Bardzo duży ptak o długiej szyi, nogach i dziobie. Upierzenie białe oprócz czarnych lotek I i II rzędu. Dziób i nogi intensywnie czerwone. Skóra wokół oczu czarna, tęczówka ciemnobrązowa lub szara. Ptaki młodociane mają czarny dziób i nogi. Pisklęta pokryte białym gęstym puchem. Podgatunek C. C. asiatica nieco większy od nominatywnego.

Biotop:
Tereny otwarte, odwiedza tereny podmokłe. Pierwotnie był to gatunek bardziej związany z terenami leśnymi (we wsch. cz. areału jest do tej pory). Bardziej akuatyczny w Palearktyce , bardziej naziemny w Afryce. Zamieszkuje tereny trawiaste, stepy, sawanny, tereny uprawne (często blisko zbiorników wodnych), tereny bagienne, wilgotne lub okresowo zalewane łąki i pastwiska, okolice jezior i laguny. Gatunek lubi rozproszone drzewa, na których może gniazdować lub nocować. Pojawia się również na wysypiskach śmieci. Występuje głównie na nizinach, rzadko na wyżynach ( maksymalnie do 3500 m n.p.m. na Kaukazie). Unika terenów zimnych, o częstych opadach atmosferycznych, obszarów wysoko położonych i o gęstej roślinności (np. trzcinowisk i gęstych lasów).

Pożywienie:
Bardzo różne, chociaż wyłącznie zwierzęce. Małe ssaki (szczególnie norniki z rodzajów Microtus i Arvicola), duże owady (szczególnie chrząszcze i prostoskrzydłe), młode i dorosłe płazy (gł. z rodzajów Rana i Bufo), gady (jaszczurki, węże), pierścienice, ryby i in. W śr. Europie w okresie od IV do VI chwyta gł. gryzonie, natomiast od VII do VIII gł. koniki polne. Pokarm zdobywa chodząc po ziemi lokalizując ofiarę wzrokiem a następnie chwytając dziobem; w przypadku niepowodzenia czasami bardzo krótko ją ściga. W Afryce dużo osobników zbiera się w okolicach, gdzie płoną trawy lub koncentruje się szarańcza (np. szarańcza wędrowna – Locusta migratoria) lub motyle z rodziny sówek – Noctuidae (np. Spodoptera exempta), które są plagą pól kukurydzy (ich liczba może osiągnąć 1000 osobników / m2).

Okres lęgowy:
W Palearktyce rozpoczyna się w II – IV, w Afryce Pd. w IX – XI. W Polsce trwa przeważnie od IV – VIII. Zaobserwowano bigamię (jeden samiec tworzył pary z dwoma różnymi samicami na dwóch różnych gniazdach).

Gniazdo:
Gniazduje pojedynczo lub w luźnych koloniach, gdzie wiele gniazd jest często blisko siebie. Gniazdo duże, koliste z warstwowo ułożonych gałęzi, poprzetykanych skośnie witkami; umiejscowione zwykle na drzewie (zawsze w pd. Afryce) lub na różnych budowlach ludzkich (dachy domów, pylony, słupy telegraficzne, stogi). Od lat 70 – tych XX w. coraz częściej gniazduje na specjalnych platformach budowanych przez ludzi i umiejscawianych na słupach linii energetycznych (w Polsce ponad 60% populacji gniazduje na słupach energetycznych). Znaleziono również gniazda na urwiskach i na ziemi, wśród sitowia. To samo gniazdo ptaki używają przez wiele lat. Wyściółka dość obfita ze słomy, torfu, łajna, niekiedy z dodatkiem papieru lub szmat. Średnica zewnętrzna 1,0 –1,5 m; wysokość 0,5 – 1,5 m.

Jaja i opieka nad potomstwem:
Składa 1-7 (zwykle 4) różnobiegunowych , białych, lekko przybrudzonych jaj o tępym węższym biegunie. Wymiary: 72 x 54 mm (70 – 78 x 47 x 57 mm). Wysiadują jaja (33-34 dni) i karmią młode (ok. 2 miesiące) oba ptaki. Przez pierwsze dni życia pisklęta są karmione tylko lekko nadtrawionymi dżdżownicami i stale pilnowane przez jednego z rodziców. Młode opuszczają gniazdo po 55 – 64 dniach; w wieku 70 dni są już prawie samodzielne, lecz dojrzałość płciową uzyskują dopiero po 2 – 7 latach (zwykle po 4). Najstarszy zaobrączkowany ptak (samiec) dożył 33 lat i rok wcześniej pomyślnie wyprowadził lęg. W niewoli jeden osobnik dożył 35 lat.

Wędrówki:
Gatunek wędrowny, w dużym stopniu związany z ciepłymi, wznoszącymi prądami powietrznymi. Podczas wędrówek unika otwartego morza i rozległych lasów. Migracja europejskich ptaków b. dobrze poznana. Do Europy Środkowej przylatuje w III – IV, odlatuje w VIII – IX. Populacje podgatunku C.C.ciconia z pd –wsch Palearktyki zimują przeważnie na terenie od Iranu do Indii. Ptaki zimują w Indiach od IX – IV do III – IV. Jeden ptak zaobrączkowany w Niemczech został znaleziony w pn–zach. Indiach. Przed odlotem na zimowiska ptaki często gromadzą się w wielkie stada.

Skamieniałości:
Gatunek ten pojawił się prawdopodobnie we wczesnym plejstocenie. Skamieniałe szczątki bociana białego znaleziono w pokładach grn. – śr. plejstoceńskich Veyrier i Gigny – Sur –Suran , we Francji (Mourier-Chauvire, 1975). Lambrecht (1933) podał różne grn. plejstoceńskie lokalizacje skamieniałości tego gatunku w dawnej Czechosłowacji, Szwajcarii i Wlk. Brytanii. Szczątki bociana białego, pochodzące z holocenu znaleziono również na Węgrzech (Bokonyi i Janossy, 1965; Janossy, 1985).

Bibliografia:
Del Hoyo, J.;Elliot, A.; Sargatal, J.;1992. Handbook of the Birds of the World. Vol.1: Ostrich to Ducks. Lynx Edicions;
Janossy, D.; 1992. Lower Pleistocene bird remains from Beremend (S-Hungary, Loc. 15 and 16) . Aquila 99:9-25;
Jonsson, L.; 1998. Ptaki Europy i obszaru śródziemnomorskiego. Muza S.A., Warszawa;
Czarnecki Z.; Dobrowolski, K.; Jabłoński, B.; Nowak, E.; Siwek, W.; 1982. Ptaki Europy. PWN, Warszawa;
Sokołowski, J.; 1977. Ptaki Polski. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa;
Lambrecht, K.; 1933. Handbook der Paleornitologie. 1024 pp. Gebruder Borntraeger, Berlin
 



Opis analizy przypadku wychowawczego
Opis aparatu Fuji 5600
Opis Bajki Kubuś Puchatek
opis baśni 12 miesięcy
opis domu Język niemiecki
opis Giełdy Papierów Wartościowych
Opis gry Final Fantasy
opis kodów błędów VAG
Opis misji Chaos Theory
Opis mojego wymarzonego domu
opis możliwości Virtual PC
opis obrazu Język angielski
opis obrazu ostatnia wieczerza
Opis obrazu Święty Franciszek
Opis pokoje polsko angielsku
  • miesiecznaulga podatkowa
  • rozszerzone zrenice kokaina
  • program do torrenta
  • restriction codes for nokias
  • jak sie dostac na politologie uw