Czytasz posty znalezione dla hasła: opinię o uczniu Gimnazjum
Wiadomość
  Uczeń z lekkim upośledzeniem umysłowym w szkole!
Uczeń z lekkim upośledzeniem umysłowym w szkole!
Pomocy! Do mojego gimnazjum doszedł nowy uczeń z upośledzeniem umysłowym w
stopniu lekkim. Zupełnie nie wyobrażam sobie pracy z nim na lekcji. Ma on
orzeczenię i opinię kierującą go do szkoły specjalnej ale matka go zabrała
stamtąd bo go niszczyli psychicznie. Mieliśmy szkolenie z jego powodu, czeka
nas masa roboty papierkowej, ale żaden z nauczycieli nie wie jak ma prowadzic
zajęcia. Czy poświęcic mu część zajęć? Bo z takim dzieckiem trzeba pracować
cały czas, inaczej się nudzi i przeszkadza. Czy ktoś może mi pomóć??? Jestem
jego wychowawczynią.
 
  Łódzkie szkoły do likwidacji
Łódzkie szkoły do likwidacji
W dzisiejszym numerze Dziennika Łódzkiego zamieszczono listę szkół i
przedszkoli do likwidacji. Zastanawiam się, jaki był klucz przy typowaniu
tych szkół, bo na pewno nie poziom nauczania - znajduje się tam między innymi
Gimnazjum nr1, które ma bardzo dobrą opinię a uczniowie osiągali bardzo
wysokie wyniki na egzaminie gimnazjalnym.Pomijam fakt, że likwiduje się
szkoły powstałe 4 lata temu, bo logiki w polityce, nie tylko oświatowej, nie
podejmuję się doszukiwać. Ale zastanawiam się, co stanie się z uczniami....
[bo nauczyciele - wiadomo....bezrobocie]. Pewnie pójdą do innych szkół....ale
czy ktoś się zastanawia, jak się czuje i jakie ma warunki pracy uczeń w 37
osobowej klasie?....o komforcie pracy nauczyciela nie wspomnę, bo nie chcę
nikogo rozśmieszać, a temat wydaje się mało zabawny. Co Wy na to?
  Czy każdemu dyrektorowi palma odbija?
Czy każdemu dyrektorowi palma odbija?
Oto opinia o dyrektorze Spolecznego Gimnazjum i Liceum Ogolnoksztalcacego,
ktora znalazlem na zielonogorskim forum:

"Co pana derektora gimnazjum w Żarach , mieszkam w Żaganiu (15km) i był u nas
aby przectawic program swojej szkoły. łagodnie mówiac był nie miły. Wręcz
zachował sie chamsko mówiąc jednemu z moich kolegów (tu cytuje) : Napił sie
melisany , bo i tak ma móżdzek jak szpilka " , innym powiedział że sa
debilami i do jego ,,WSPANIAŁEj Szkoły " sie nie nadają.
Moj przyjaciel, pochodzi z biednej rodziny jednak jest bardzo zdolny.
Pan derektor nie wiedzac o jego wynikach , gdy ten zapytał sie ile kosztuje
czesne , wykrzyczał , że i tak go nie stać bo to sa całe 5 stów , i że
większosć naszych rodzin ma tyle pieniedzy na cały miesiąc zeby nas utrzymać
Później gdy dowiedział sie jaie stopnie ma mój kolega, przymilnie wspomniał o
rabatach dla tych najzdolniejszych.ja nawet jesli udzielił by mi WILEKIEGO
rabatu nie poszła bym do jego szkoły nie chciałabym chodzic do szkoły którym
derektorem , czyli jakiś autorytet, obraza ucznieów w ten sposób."

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=23175908&a=23206653
Ja ze swojej strony dodam, ze uczniowie mi opowiadali, ze gdz ich Polakowski
zapytal skad sa a oni odpowiedzieli, ze z Zagania to on sie wymownie przez
chwile zastanowil a pozniej odpowiedzial: "a tak, wiem to za Marszowem". To
po co mu zalezy na uczniach z Zagania jak ich obraza?
Ma.la.wi a jak Ty oceniasz swojego dyrektora?
  Poproszę o opinę rodziców na temat SzP-Szegedyńska
Poproszę o opinę rodziców na temat SzP-Szegedyńska
Bardzo prosiła bym o opinie o tej szkole, ponieważ zastanawim się czy zapisać
do niej mojego syna. Proszę o opinię rodziców, których dzieci teraz
uczęszczają do tej szkoły. Jaki jest poziom nauczania, czy w związku z tym,
że mieści się w tym budynku jednocześnie gimnazjum to czy młodsze dzieci nie
są w "jakiś" sposób pokrzywdzone przez starszych uczniów. W ogóle proszę o
radę czy warto wysłać tam dziecko?
Z góry dziękuję.
 
  KOLEKTORSKA
Chodzę do tej szkoły dopiero od września i mam jej dosć. Nauczyciele traktują
uczniów jak idiotów - nie raz słyszałam pytanie o downa i stwierdzenia, że
chodziliśmy do szkół dla upośledzonych. Największym problemem tej szkoł jest
nauka, a właściwie jej brak. W gimnazjum miałam gorszą średnią niż teraz. Od
poczatku roku szkolnego jedynie kilka razy zrobiłam pracę domową (nie było to
zbyt często) i ani razu nie uczyłam sie do klasówki - mam średnią 4,4. Coś jest
chyba nie tak, nie zalezy mi na ocenach tylko na wiedzy, dlatego właśnie we
wrześniu zmieniam szkołe. Chcę zdać maturę i dostać sie na studia, jednak z tą
szkołą nie będzie to możliwe.
P.S. Zgadzam sie z opinią, że jedynie pani profesor Gumieniak dba o to, aby
przygotować uczniów do matury i żeby ją zdać - jedyna nauczycielka której
zależy na uczniach.
  Gimnazjum przy Witkacym
w obronie pani Moniki
gimnazjum na pewno nie bedzie zlikwidowane - to wiadomości z pierwszej ręki. A co do pani Moniki Dembińskiej - chcę stanąć w jej obronie. Nie jestem uczniem gimnzajum, ale licealistą z Witkacego, ale wiem, że pani Dembińska to doskonały nauczyciel. I to nie jest tylko moja opinia - wielu moich znajomych to absolwenci Czartoryskiego chodzący obecnie do Witkacego. radzę nie skupiać się na plotkach, ale trochę prszyjżeć się życiu szkoły REJONOWEGO gimnazjum, gdzie spotykaja się różna młodzież z całej okolicy. Zasługą pani wicedyrektor jest na przykład powstrzymanie fali kradzieży w gimnazjum, który to problem dotyczył także liceum - korzystamy przcież z tego samego budynku. Chodzenie cały dzień w skarpetkach nie jest problemem - jest po prostu jedyną możliwością, by zmusć gimnazjalistów do zmieniania butów i nie niszczenia podłóg. A w szkole jest ciepło...
  Gimnazjum przy Witkacym
Na miłość boską!!! Nie mam najmniejszych powodów, by dbać o dobre stosunki z
panią Dembińską. Nie byłem nawet uczniem Czartoryskiego. A ona naprawdę stara
sie dbać o interesy gimnazjum w zespole szkół zdominowanym przez liceum - sam
czasami jestem świadkiem jej starć z dyrektor Lipszyc. I muszę powiedzieć, że
nadstawia za gimnazjalistów równo karku... Jest, jak sama pani napisała,
świetnym nauczycielem. Z autopsji wiem, że jest bardzo dobrym administratorem.
To, że nie zawsze daja sobie radę jako pedagog (tu wierzę pani słowom...) nie
skreśla jej jako wicedyrektora. Ja podaję moje imie i nazwisko, bo nie boje sie
wyrazić opinii i pod nią podpisać. I nie boje się oskarżeń takich jak to
o "lizusostwo" droga anonimowa pani "mamo byłej wychowanki".
  Gimnazjum przy Witkacym
maciekszapiel napisał:

> gimnazjum na pewno nie bedzie zlikwidowane - to wiadomości z pierwszej ręki.
A
> co do pani Moniki Dembińskiej - chcę stanąć w jej obronie. Nie jestem uczniem
g
> imnzajum, ale licealistą z Witkacego, ale wiem, że pani Dembińska to
doskonały
> nauczyciel. I to nie jest tylko moja opinia - wielu moich znajomych to
absolwen
> ci Czartoryskiego chodzący obecnie do Witkacego. radzę nie skupiać się na
plotk
> ach, ale trochę prszyjżeć się życiu szkoły REJONOWEGO gimnazjum, gdzie
spotykaj
> a się różna młodzież z całej okolicy. Zasługą pani wicedyrektor jest na
przykła
> d powstrzymanie fali kradzieży w gimnazjum, który to problem dotyczył także
lic
> eum - korzystamy przcież z tego samego budynku. Chodzenie cały dzień w
skarpetk
> ach nie jest problemem - jest po prostu jedyną możliwością, by zmusć
gimnazjali
> stów do zmieniania butów i nie niszczenia podłóg. A w szkole jest ciepło...

Kradzieże w gim 54 i liceum pojawiły się jak pani Monika została wice
Dyrektorką, czy to dziwne, przez 3 lata uczeszczania do gimnazjum nie było
takiego problemu.
  Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza
Trochę Cię nie rozumiem. Przecież każdy wie, że nauczyciele nie mają tytułów
profesora, ale uważam że fajnie jest się do nich zwracać "sorko" lub "sorze".
Gdy chodziłem do gimnazjum do nauczycieli mówiłem "proszę pani" lub "proszę
pana", teraz jestem w liceum i do tych samych nauczycieli zwracam się "sorko"
lub "sorze" i uważam, że jest to lepsze, jakby trochę "zbliża" nauczycieli do
uczniów. Pozdrawiam i czekam na kolejne opinie dotyczące strony LO.
  likwidacja liceum
Zgadzam się z edmurphy.Radny Stasiak korzystając z wpływów jakie
posiada w Urzędzie likwiduje konkurencję.Moim zdaniem przyczyną dla
której młodzież wybiera zespół szkół na os.Wyzwolenia nie jest niski
poziom nauczania,czego dowodem są wyniki matur,ale chęć zmiany
środowiska,zmiany nauczycieli.przecież liceum Mickiewicza połączone
jest z gimnazjum ,zdarza się że nauczyciel liceum uczy w gimnazjum i
odwrotnie,młodzież chce jakiejś odmiany,każdy uczeń gimnazjum zna
liceum.Mickiewicza,a najłatwiejsza odmiana to wybrać zespół szkół na
os.Wyzwolenia,dla wielu nie jest to najlepszy wybór.do technikum
walą wszyscy i dobrzy uczniowie i ci słabsi,których rodzice mają
aspiracje.Na pewno technikium lepiej się promuje ,ale z przyczyn
opisanych wyżej ma zadanie łatwiejsze.Gdybym był rodzicem na pewno
wybrałbym Mickiewicza,szkołe z tradycją,szkołę mniejszą ,w której
uczeń nie jest anonimowy,w której są jak się okazuje dobrzy
nauczyciele.Wiem że wielu rodziców myśli podobnie,ale ulegają swoim
pociechom.Dobrą opinię buduje się przez lata,łatwo ją jednak utracić
gdy znajdzie się bodaj jeden zły nauczyciel,mam na myśli
nauczycielkę udzielającą słynnych korepetycji z chemii,wszyscy wiemy
o kogo chodzi,a która skutecznie przez lata psuła wizerunek
liceum,to jednak już przeszłość,osoba od niedawna jest na emeryturze.
  likwidacja liceum
Nie jestem za likwidacją liceum. Jest to szkoła z wieloletnimi
tradycjami a takich szkół się nie zamyka tylko dlatego że podobno ma
niższy poziom nauczania.Trzeba dać jeszcze szansę a nie przekreślać
dorobku wielu pokoleń. W tej szkole pracowało wiele bardzo dobrych
nauczycieli którzy potrafili zmobilizować do nauki nie jednego
słabszego ucznia.Czytając posty nasuwa się jedna uwaga:
jak narazie wymiana ciosów odbywa się między forumowiczami a jedynym
przedstawicielem gminy czyli p.Stasiakiem,który naturalnie zaczął
bronić swoich racji i wyraża swoje zdanie na forum-jak każdy z
nas.Moje pytanie brzmi: Gdzie jest reszta naszych radnych? Czyżby
się bali.Może i Oni zamieszczą swoje opinie na ten temat.Nie staram
się podburzać nikogo-nie w tym cel-staram się tylko zrozumieć
dlaczego jednemu tylko radnemu ma się obrywać. Niech do dyskusii
przyłączą się pozostali .Duskusja będzie na pewno bardziej
emocjonująca.
Problem w Oswiacie :istnieje wiele czynników które go
wywołały:jednym z nich moim zdaniem było zlikwidowanie ośmiu klas w
podstawówkach a utworzenie gimnazjów.Dzieci nie są uczone
postrzegania zła w otaczającym je świecie.Rozróżnienie dobra od zła
jest przecież bardzo ważną sprawą.Jednak czytając niekóre posty nie
jeden dorosły ma z tym problem. Żyjemy w bardzo specyficznych
czasach ,gdzie system wartości uległ zniekształceniu -nie wszyscy
potrafią się przystosować a dzieci tym bardziej.
  polski
Czytałam posty na Pani pytanie. Pracuję właśnie na podręczniku Stentora i po
roku mam mieszane uczucia. Jest ciekawy, urozmaicony: wykorzystują często
konteksty malarskie - są bardzo pomocne. Pracowałam z pierwszą klasą i
praktycznie udało nam się zrealizować program. Gorzej z klasą drugą, która na
stracie zeszłego roku była na etapie pierwszego rozdziału do baroku... Jeżeli
chodzi zaś o nową maturą, a raczej kształt nowego liceum, to absolutnie nie
podoba mi się czas trwania (2,5 roku to zdecydowanie za mało!). Zgadzam się też
z opiniami wyrażanymi przez uczniów i innych nauczycieli, że niestety,
gimnazjum się nie sprawdza. Sama miałam okazję pracować z gimnazjalistami, więc
zaobserwowałam sporo... Opinie na temat tego podręcznika można również poczytać
na forum, na stronie stentora. Pozdrawiam. Może jeszcze ktoś podda jakiś
ciekawy pomysł na niebanalne prowadzenie zajęć?:-)
  gimnazjum
Myślę, że ilu uczniów, tyle opinii, gdyby poszedł do 6, to uważałby, że
gimnazjum nr 3 albo inne jednak byłoby lepsze. Każda szkoła ma jakieś swoje
dobre i gorsze strony, lepszych i trochę mniej dobrych nauczycieli, ale w
każdej, jeśli się chce coś osiągnąć, trzeba się po prostu przykładać do nauki.
I to według mnie cała filozofia.
  dom wariatów czy szkoła ?
Gość portalu: Ted® napisał(a):

> misiu11 napisał:
>
> > Bo konczyl AB!!!
>
> a ja go szpadelkiem
> a juz chcialem cie pochwalic za merytorycznosc ale nie udalo sie utrzymac
> poziomu i nerwy puscily, co? (nie konczylem AB :)
>
> pominawszy przytyki osobiste czytam was z uwaga nie zabierajac glosu bom
> dyletant w temacie
> do wyrobienia sobie opinii brakuje mi informacji jak teorie Niemierko
sprawdzil
> y
> sie w praktyce, czy sa jakies badania w tym zakresie?
Oczywiscie, ze sa.Tą teorie stosują nauczyciele, oczywiscie pracujacy jak
profesjoinalisci.Testy przeprowadzane na skale ogolnopolska (aktualnie
podstawowka i gimnazjum, w 2005 licea) daja mozliwosci porownania umiejetnosci
uczniow oraz skutecznosci procesu ksztalcenia.Stad miedzy innymi poczawszy od
roku 2005 nie bedzie egzaminow wstepnych na uczelnie.Beda wylacznie rozmowy
kwalifikacyjne określające sluszność wyboru kandydata.
  dom wariatów czy szkoła ?
misiu11 napisał:

> Gość portalu: Ted® napisał(a):
>
> > misiu11 napisał:
> >
> > > Bo konczyl AB!!!
> >
> > a ja go szpadelkiem
> > a juz chcialem cie pochwalic za merytorycznosc ale nie udalo sie utrzymac
> > poziomu i nerwy puscily, co? (nie konczylem AB :)
> >
> > pominawszy przytyki osobiste czytam was z uwaga nie zabierajac glosu bom
> > dyletant w temacie
> > do wyrobienia sobie opinii brakuje mi informacji jak teorie Niemierko
> sprawdzil
> > y
> > sie w praktyce, czy sa jakies badania w tym zakresie?
> Oczywiscie, ze sa.Tą teorie stosują nauczyciele, oczywiscie pracujacy jak
> profesjoinalisci.Testy przeprowadzane na skale ogolnopolska (aktualnie
> podstawowka i gimnazjum, w 2005 licea) daja mozliwosci porownania
umiejetnosci
> uczniow oraz skutecznosci procesu ksztalcenia.Stad miedzy innymi poczawszy od
> roku 2005 nie bedzie egzaminow wstepnych na uczelnie.Beda wylacznie rozmowy
> kwalifikacyjne określające sluszność wyboru kandydata.
trzeba naprwdę wielkiego myśliciela , by dojść do takiego rozwiązania .
powiem ci jedno , każde rozwiązanie stosowane przez wszystkie szkoły
jest złym rozwiązaniem .

natomiast to , które podajesz jest stosowane przez wiele uczelni w świecie od
lat .
  Opłaty w IV LO nielegalne
Mam tylko jedno pytanie do autorki tego artykułu: dlaczego jest napisany tak
subiektywnie, jak wykształcony dziennikarz może ukazać opinie tylko jednej ze
stron?! Prosze wybaczyć to nie w porządku. Dlaczego nikt nie zapytał
najbardziej zainteresowanych, czyli samych nauczycieli i uczniów? Jakoś
wcześniej nikomu nie przeszkadzało że klasy w czwórce są płatne a teraz? Czyżby
zabrakło tematów do opublikowania? Gdy chodziłam do gimnazjum(publicznego!!!)
to ciągle wyciągano od nas pieniądze: to na kino, to na przejazdy , to na
dodatkowe zajęcia szkolne, ale nikt z nauczycieli uczących nie uprzedził o
wydatkach! A IV LO uczciwie informuje o tym uczniów! I właśnie za prawdę
zostało tak potraktowane? Uważam że jeśli kogoś nie stać to niech nie idzie do
tej szkoły, ale tym, którzy chodzą z własnej woli nie powinno się odmawiać
dodatkowych zajęć!!!!!
  Ranking bydgoskich gimnazjów
oszustwo!!!!!!!!
Zgadzam sie wypowiedziom Joli! w zupełności ranking nie jest przeprowadzon w
odpowiednich kryteriach! Nauczyciele, rodzice,a w szczególności sami uczniowie
chcieliby wiedziec o wiel więcej o swoich szkołach i o tym jak plasuja się na
terenie miasta! Uważam, że ranking powinien byc przeprowadzonych według takich
samych kryterióf, ocen, a te nie zostały wogóle podane! Najczytelniej byłoby
zrobić ranking: gimnazjow przylicealnych, niepublicznych, rejionowych i
sportowych osobno,a następnie złaczyc je wszystkie razem oraz o każdej szkole
napisać najwięcje jak się da! Uwierzcie, że wybieranie gimnazjum to wclae nie
jest prosta sprawa i nikt nam w tym nie pomaga! licea maja mniej więcej
wyrzeźbioną opinię, gimnazja natomiast to nie dawno
wprowadzone "doświadczenie", nie dokońca można się zorintowąc i zaufać opini
danej szkoły! Jeżeli natomiast chciałobym Wam(gazecie) zrobić się szczegółowych
ranking, napewneo by to pomogło! Mam jescze jendo zastrzeżenie.1 nie wiem
dlaczeo gimnazjum numer 8 zostało tak bardzo skrytykowane w porównaniu do
gimnazjów przylicealnych! Z własnego doswiadczenia wiem, że wcale gimnazja
przylicealne nie sa takie świtne, a napewno nie "o wiele" lepsze od gim. nr 8!
gdyby ktos był bliżej zainteresowany jak funkcjonuje nasze gimnazjum i chciał
porównac dokłądnie z któryms z gimnazjów przylicealnych nie wierze , że
znalazłby tak radykalne różnice jakie opisuje gazeta! Oszem może i poziom
nauczania nie jest tak wysoki jak w gim przy VILo, ale napewno nie jest niższy
niż np, w II LO!! co z artykułu na ten temat można niewątpliwie wywnioskować!
  VI Liceum Ogólnokształcące kuźnią olimpijczyków
przypuszczam , że można więcej
Gość portalu: LO napisał(a):

> Tak, można tak powiedzieć - zbieraja śmietankę z gimnazjów (od paru lat do LO
> nie idzie się po podstawówce). Ale nauka w towarzystwie takiej śmietanki jest
> czymś zupełnie innym, niz próba wybicia się w środowisku zdominowanym przez
> przyszłych studentów studiów zaocznych. A takich jest wiekszość.
> O czym świadczy takie parcie na licea świeżej daty? O wysokim poziomie?
Wątpię
> Jest mnóstwo chętnych na odpękanie tych trzech lat i bezproblemowe zdobycie
> matury. Powszechna opinia jest taka, że w tych "nowych" jest to ławiejsze.

do ogólniaka idą po gimnazjum ( głównie 50 ), do gimnazjum nr 50 po pdst , do
gimnazjum nr 50 idą tylko uczniowie po olimpiadach ze średnią min 5 .
sumując zbierają najlepszych uczniów po dwóch selekcjach ( pdst i gimnazjum ).

zastanawiam się , czy ilość laureatów olimpiad krajowych z wszystkich szkół
ogólnokształcących w Bydgoszczy byłaby taka sama , wyższa , czy niższa , gdyby
nie fakt odebrania innym szkołom największego potencjału w postaci zdolnego
i sprawdzonego ucznia - przypuszczam , że mogłaby być większa .
  VI Liceum Ogólnokształcące kuźnią olimpijczyków
Ja skończyłem szkołe i jestem bardzo zadowolony z wyboru. Zdecydowanie zgadzam
się z opinią że praca z uczniem zdolnym ma miejsce tylko na papierze. Lecz jak
to bywa od reguły są wyjątki. Jedynym nauczycielem który bardzo przejmuje się
olimpijczykami jest prof. od chemii. Idzie to jednak niestety w parze z tym, że
przeciętni uczniowie mogą i często mają problemy z chemią, bo prof. jest dość
trudno zrozumieć.

Osobiście szkołę polecam. Należy jednak rozróżnić uczniów liceum od gimnazjum.
Zasadniczo w gim wszyscy są zdolni i bardzo ambitni i tak też są traktowani.
Nikt za bardzo sie nie wyróżnia i dlatego uczeń który będzie słaby może mieć
problemy z klasą (ale takiemu ciężko będzie przebrnąć przez kwalifikacje)

Natomiast w liceum jest tak że lepsi mają lepiej i wszyscy o tym wiedzą. mimo
wszystko szkołę polecam
  VI Liceum Ogólnokształcące kuźnią olimpijczyków
Gość portalu: to zależy napisał(a):

> Ja skończyłem szkołe i jestem bardzo zadowolony z wyboru. Zdecydowanie
zgadzam
> się z opinią że praca z uczniem zdolnym ma miejsce tylko na papierze. Lecz
jak
> to bywa od reguły są wyjątki. Jedynym nauczycielem który bardzo przejmuje się
> olimpijczykami jest prof. od chemii. Idzie to jednak niestety w parze z tym,
że
>
> przeciętni uczniowie mogą i często mają problemy z chemią, bo prof. jest dość
> trudno zrozumieć.
>
> Osobiście szkołę polecam. Należy jednak rozróżnić uczniów liceum od
gimnazjum.
> Zasadniczo w gim wszyscy są zdolni i bardzo ambitni i tak też są traktowani.
> Nikt za bardzo sie nie wyróżnia i dlatego uczeń który będzie słaby może mieć
> problemy z klasą (ale takiemu ciężko będzie przebrnąć przez kwalifikacje)
>
> Natomiast w liceum jest tak że lepsi mają lepiej i wszyscy o tym wiedzą. mimo
> wszystko szkołę polecam
dzięki .
  RANKING GIMNAZJÓW CHEŁMSKICH
bardzo ciekawe,dziękuję
Jednakże , nie pomniejszając znaczenia publikacji prasowych, wolałabym
zapaznac sie z opinią rodziców dzieci uczących sie w gimnazjach, lub nawet
opinią samych uczniów. Do prasy informacje podaje dyrekcja szkół i tu czasami
pojawiaja się " sztukaterie" .
  Opinia o naszym Chełmińskim Forum !!!!
Jak zagladam na forum to mi sie wstyd robi za cale Chelmno.Kogo obchodzi opinia na temat jakiejs Julii albo Rutka?A Ci co sie uczepili Sekacza? Albo to banda prostakow ktorzy nie umieja korzystac z forum albo uczniowie podstawowek lub gimnazjum ktorzy nie moga nic lepszego wymyslic (nie ublizajac nikomu). Zreszta jest wiecej bzdurnych tematów które w ogóle nie powinny istniec.
  Gimnazjum TWP
Moje starsze dziecko skończyło publiczne gimnazjum, młodsze uczęszcza do
Gimnazjum TWP,mam zatem porównanie.Żałuję, że starsze nie miało takiej
możliwości. Żadne dziecko nie jest tu anonimowe, szkoła uczy samodzielności,
dyrekcja i nauczyciele potrafią słuchać, są konsekwentni, wymagający, wspólnie
z rodzicami i uczniami rozwiązywane są problemy.Uczniowie nie boją się
nauczycieli, szanują ich i cenią.A poziom nauczania- uważam, że jest bardzo
dobry. Uczniowie wynoszą dużo z lekcji z zajęć uzupełniających( dla
potrzebujących), zajęć rozszerzających. W domu uzupełnia swoją wiedzę,
powtarza, utrwala, pogłebia, odrabia prace pisemne, Jeżeli tylko chce, ma co
robić. To oczywiście zależy jak ambitne jest dziecko, wystarcza mu dwójka czy
piątka.Bzdurą jest opinia, że w takich szkołach płaci się za oceny,przekonałam
się już jednak, że najwięcej do powiedzenia mają Ci, którzy nie mieli
styczności z takimi szkołami.Język angielski, niemieckizajęcia w niewielkich
grupach, prawie nauczanie indywidualne. Dyrekcja dba o pomoce naukowe,
dyscyplinę,atmosferę, nie ma zwalnania uczniów z różnych przyczyn. Jestem
zadowolona i polecam.
  Gimnazjum TWP
Moje dziecko jest w tej chwili w II klasie LO (w Krasiniaku). Ukończyło
gimnazjum STO (dla niewtajemniczonych Społeczne Towarzystwo Oświatowe) z bardzo
dobrym wynikiem i nadal (już w liceum) nalezy do najlepszych uczniów w klasie.
Norbercie, nie wypowiadaj opinii, co do których nie masz pewności. Z resztą
koledzy mojego syna też zostali bardzo dobrze przygotowani do nauki w liceum.
Kiedy byli w gimnazjum wygrywali wszystkie konkursy (miejskie, gminne i
ogólnokrajowe!!!). Poziom ich wiedzy w porónaniu do uczniów ze szkół
publicznnych jest o NIEBO wyzszy!!! Możesz mi wierzyć! (Aha! Dziecki z
podstawówki społecznej wczoraj wygrały puchar Prezydenta Miasta w pływaniu!!!)
  Gdzie iść do gimnazjum?
Każde gimnazjum w Ciechanowie jest takie samo.Jak ktoś mądrze zauważył w każdej
szkole są fachowcy i niestety nauczyciele mierni;i w 4,i w 2,i w 1,no i
oczywiscie nie wyłączając,,najwspanialszego"gimnazjum-3.Jeżeli człowiek chce
się uczyć to zrobi to wszędzie.Niestety to nie nauczyciele w duzej mierze
decydują o opinii danej szkoły:decydujący głos mają rodzice(którzy najchętniej
wypowiadają się negatywnie o szkołach i nauczycielach) i władze,które jednej
szkole pomagają,a innej rzucają kłody pod nogi.Trudno szkole dobrze jest
pracować w atmosferze niepewności,gdy się słyszy od pana wiceprezydenta,że ma
kiepskie położenie geograficzne,np:między jednostką,a zamkiem.
Także drodzy uczniowie i rodzice jeżeli dziecko chce -nauczy się wszędzie,bo
każda szkoła w Ciechanowie jest na tym samym poziomie,to nie Warszawa,gdzie
rzeczywiście są kolosalne różnice w poziomie nauczania.Życzę trafnego wyboru i
dużo chęci do nauki bez względu na numerek gimnazjum.
Rodzic z 2,który był bardzo zadowolony ,że jego
dziecko chodziło do 2(gdzie nauczyciele są niezwykle przyjażnie nastawieni do
ucznia i rodzica)
  Gdzie iść do liceum
Heh nauka czytania ze zrozumieniem była chyba w gimnazjum, chociaż nie wiem czy
na teście kończącym podstawówkę już tego nie ma. Gdybyś przeczytał kilka postów
wyżej, a nie tylko ostatni to byś zakumał. Niby czemu mam się podlizywać
komukolwiek - jako absolwent. Ja sensu takowego nie widze ?? Pewnie żyjesz
nadal stereotypami w stylu uczeń i nauczyciel - odgrodzenie wielką barierą i
nie możesz pojąć, że uczeń w innej szkole ( tu KRASINIAK ) ma możliwość
wyrażenia opinii czy dyskusji z nauczycielem.

Chyba przegladarki nie bede zamykal bo za pare minut dostane kilka postow od
Ciebie z ostrą krytyką.

Pozdrawiam
  Uczeń odpalił na lekcji petardę
dzięki drogi Kolego ze szkoły. Cieszymy się że nasza klasa ma
taką a nie inną opinię wśród uczniów naszego Gimnazjum. W sumie
nie takie rzeczy działy się w naszej szkole, a wszytsko
przechodizło cichaczem. Jeżeli już odważyłeś się na wymienienie
naszej klasy ɚa> to myślę że i Ty nas lubiłeś. Myślę że w
poiedziałek gdy rzeczywiście zaczną się jakiekolwiek
komplikacje co do sytaucji naszego drogiego Tomusia, można
zacząć działać. Nie popuścimy tego płazem, a w szczególności
kilka osób z mojej klasy w tym Ja. Cieszylibyśmy się ogromnie
gdyby w naszej obronie stanęli inni uczniowie. Tomek poprostu
miał chwilowe HALOO i podejrzewam że gdybym to Ja miała wtedy w
ręce ta petardę zachowałabym się identycznie. Zrobili z tego
chryję na cała Czestochowe nie mowiac juz o tym ze jestesmy
znani w calej szkole.. Nie chce przklinac ani ubliżać gazecie
chociaż by wypadało. Odwalcie się od Nas. Chcieliście chryji??
trafiliście na złe osoby.
  Po Toruniu przyszła kolej na Kraków - ZABIĆ BELFRA
Po Toruniu przyszła kolej na Kraków - ZABIĆ BELFRA
Joasia, Natalia, Tomek i Krzyś postanowili otruć swoją nauczycielkę. Zamach
na jej życie zaplanowali ze szczegółami. Dokładnie sprawdzili, czy środek do
czyszczenia rur komponuje się z cukrem.

W cukrze, obok żrącej substancji, zwanej kretem, znalazły się też pokruszone
tabletki psychotropowe. Mieszanka piorunująca, jeśli nie zabójcza. Po jej
zastosowaniu gardło z pewnością może zamienić się w sito. Plan
czternastolatków był prosty. Pani Janina Z. wejdzie do klasy, jak zwykle
podczas lekcji zaparzy sobie kawę, jak zwykle wyzwie uczniów od tumanów, po
czym sięgnie po cukier. Następnie posłodzi sobie kawę, weźmie łyk gorącego
napoju i… wtedy skończą się problemy uczniów gimnazjum nr 24 w Krakowie.

Jakie są Wasze opinie na ten temat - fragment zacytowany z serwisu
informacyjnego internetowego
  Gimnazjum we Wrocławiu
Gimnazjum we Wrocławiu
Witam
Proszę o informację o Gimnazjum nr 21 przy ul Św. Jerzego. Jak wygląda sprawa
bezpieczeństwa uczniów, jaki jest poziom. Zastanawiam się tez nad prywatnym
ale chciałabym poznać opinie rodziców, którzy zetknęli się z gimn. 21.
Dziękuje za wszelkie opinie
  Rozmowa z policjantami, którzy strzelali na łód...
Dajcie spokój policjantom.Zajmijcie się "bydłem"
Ty chyba naprawdę jesteś debilem.Całkowicie zgadzam się z poprzednią opinią
(sygnowaną Autor:Gość...)Tylko ja do karabinów maszynowych dodałbym ręczne
granaty obronne o większej sile rażenia.Przecież normalni ludzie by się z tego
miejsca zawczasu wycofali.I pewnie tak było.A zostały męty,dresiarze,innej
maści bandyci a także nachlani i znarkotyzowani studenci,aż trzęsący się z tego
że mogą rzucać czym popadnie w policjantów(tylko niech mi nie mówi,że studenci
to sami porządni ludzie).Skąd w tych ludziach tyle nienawiści,brak szacunku do
porządku prawnego,porządku na bezpiecznych ulicach,szacunku do godła
państwowego ? I potem mamy takie sytuacje jak w pewnym gimnazjum w Łodzi,gdzie
dla dużej grupy uczniów szalikowcy,dresiarze,bandziory są ich idolami!!! A
zapowiedź zemsty na policji wzbudza w nich entuzjazm.No ale skoro duża część
dorosłego społeczeństwa jest bardzo negatywnie do policji
nastawiona.Ludzie ,przecież policja jest naszą ostatnią linią obrony!!!
Jeżeli i ta linia zostanie przełamana,a ku temu idzie,to ja nie potrafię sobie
wyobrazić co w tej umęczonej Polsce będzie się działo.Ale wtedy będzie już za
późno.I wtedy dopiero pewnym ludziom oczka się otworzą.
  Segregacja w szkołach
Segregacja w szkołach
Segregacja w szkołach to nic nowego, w Tucholi woj. kuj-pom. istnieje od
trzech lat, powołano tam JEDYNE w Polsce "gimnazjum powiatowe" (przy
tamtejszym ogólniaku), które przyjmuje tylko wybranych najlepszych uczniów
tzw. "paskowych" oraz tych z "plecami". Pozostali muszą iść do "zwykłego"
gimnazjum. Oba gimnazja często są porównywane - oczywiście z wiadomym
skutkiem. Żeby było ciekawiej to w świetle prawa gimnazjum powiatowe istnieje
nielegalnie - jest to opinia zarówno ministerstwa jak i kuratorium, ale
władze powiatu mają to gdzieś; powodem jest to, że chodzą tam
dzieci "wierchuszki gminnej i powiatowej". W tym roku zrobiono nabór do
trzech klas - każdy, kto chociaż trochę zna się na edukacji wie, żeby była
efektywna to w klasach muszą istnieć liderzy, będący przykładem dla
pozostałych, a gdy ich brak to efektywność nauczania jest niższa. Powiatówka
drenuje gimnazjum, zabranie trzech klas jest tragedią dla pozostałych
uczniów. A władze oświatowe wojewódzkie NIC NIE WIDZĄ, NIC NIE SŁYSZĄ
  Kto to jest dobry dziennikarz?
łaj-łaj, Jazzik, straszne opinie tu wygłaszasz!
Dlaczego dziennikarz z Mojego Psa ma być mniej ambitny od dziennikarza z
Wyborczej? Bo nie zna się na polityce? Ale zna się na psach. Pies też dla
ludzi. Jeśli ktoś kupuje tego Psa, to szuka informacji o psie, a nie o Millerze.
Pani Domu i inne pisemka tego typu cieszą się sporym powodzeniem. Nie każdy
musi mieć ochotę na czytanie bardzo mądrych elaboratów moralno-politycznych.
Gospodynie domowe też mają swoje potrzeby czytelnicze, a dobra kucharka, czy
fryzjerka to skarb. I wcale nie jest gorsza, bo nie czyta Polityki i Prousta.
Dobry dziennikarz potrafi zainteresować SWOJEGO czytelnika.
A najlepszym dziennikarzem jest ten, kto potrafi dostosować się do KAŻDEGO
czytelnika. Potrafi pisać (mówić) tak, że dotrze i do kucharki i do profesora
uniwersytetu. Czyli - nie gardzi żadnym odbiorcą, bez względu na jego
wykształcenie, zawód czy pochodzenie społeczne. Potrafi dostosować swój język
do możliwości intelektualnych czytelnika.
Byłam kiedyś świadkiem dyskusji Michnika z uczniami gimnazjum w małym
miasteczku. To była bajka. Dzieci słuchały, dyskutowały, kłóciły się jak równy
z równym. Bo Michnik mówił ich językiem o ich przyszłości: o Unii Europejskiej,
o rasiźmie, o ksenofobii. I jestem pewna, że dzieci nie zapomną tego do końca
życia. Nie zauważyłam, żeby Michnikowi spadła korona z głowy, bo dyskutował z
dziećmi z małego miasteczka.
No, ale Michnik jest najlepszy :))
  Gimnazjum na Twardej
Gimnazjum na Twardej
Moje dziecko w tym roku rozpocznie tam naukę. Słyszałam, że to dobra szkoła.
Ale co to znaczy? Dlaczego ta szkoła ma dobrą opinię? Co jest tam takiego
czego nie ma w innym szkołach? Czy to kwestia nauczycieli, może uczniów
(ostry przesiew) a może warunków panujących w szkole? Bardzo proszę o opinię
uczniów, rodziców i nauczycieli. Jak wy odbieracie tę szkołę?
  szukam dorego gimnazjum w Warszawie
Bardzo mnie ciekawi Anka kto to jest ta "sitwa mokotowska" bo moze ja tez nia
jestem. Jakie kryteria trzeba spelnic, zeby sie dostac do Twojego "rankingu".
Jesli chodzi o gimnazjum. Idz do Wydzialu Oswiaty i Wychowania na ul. Wisniowa.
Powiedz czego oczekujesz od gimnazjum np jakie maja byc jezyki, jakie zajecia
dodatkowe. Ja odradzam gimnazjum nr 2 na Narbutta i gimnazjum nie pamietam
numeru na Podbipiety. Duzo szumo, duzo spektaluranych dzialan a uczen gdzies
daleko w tle. Jednak to moja subiektywna opinia na podstawie wypowiedzi
uczniow, Tobie moze sie tam podobac.
Pozdrawiam i zycze powodzenia
  Gimnazjum na Twardej
Bardzo dziękuję Ci za tę opinię. Tak właśnie podejrzewałam, że wysoki poziom
jest przypłacony dużym stresem uczniów. Moja córka chodzi obecnie do 6kl
szkoły społecznej na Bachmackiej, której gimnazjum też ma (podobno) wysoki
poziom. Jednak kwestia finansów - z przykrością to stwierdzam - powoduje, że
nie podjęliśmy jeszcze decyzji czy zostanie w szkole społecznej, czy też
znajdziemy jej dobre gimnazjum państwowe. Z własnego dzieciństwa i młodości
dobrze pamiętam stres który przeżywałam w szkole, zwłaszcza liceum. W szkole
społecznej panuje miła i przyjazna atmosfera, jednak trzeba za to dużo
zapłacić.. Pozdrawiam.
  Najgorsze co może być to nudna lekcja...?!?
Najgorsze co może być to nudna lekcja...?!?
Jestem młodą nauczycielka w gimnazjum... po dwóch latach pracy doszłam do
wniosku, że najgorsze co może mi się przytrafić to nudna lekcja... tzn. kiedy
widzę brak entuzjazmu dzieci... kiedy widzę brak zainteresowania... kiedy
słyszę pokątnie: boże!! jakie nudy... właśnie to chyba jest najgorsze,
kiedy się staram dzieci czymś zainteresować, ale bezwzględu na to o czym
mówimy i czym się zajmujemy, to bywają jednak czasami właśnie takiego rodzaju
lekcje...wtedy sama nie jestem zadowolona z siebie..

... wolę już jak jest głośno z powodu prowadzonej dyskusji... czy wyrażania
odmiennych opinii przez uczniów...

Drodzy uczniowie.. co wy na to?? Jak myślicie, w jaki sposób można zaradzić
takiej nudzie...? Co właśnie powoduje, że podczas lekcji nastaje takie
odczucie ... wszechogarniającej nudy... Jak najlepiej to zmienić... co
powoduje, że się nie potraficie nudzić...??

Nauczyciele... jakieś dobre wskazówki...??

ps. przecież nie będę chyba tańczyła na środku i śpiewała...?? :) just kidding
  Relacje nauczyciele - uczniowie raz jeszcze
Masz rację MP. Wielu rodziców nie umie ocenić także pracy nauczyciela, ponieważ
nie wierzą swoim dzieciom (nie piszę tu o łatwowiernych, którzy latają na
skargę po kazdym oswiadczeniu dziecka, ze jedynka była "niesprawiedliwa"!).
Jako nauczycielka i matka widziałam to wielokrotnie. Moją córkę uczyła w
renomowanym gimnazjum rewelacyjna nauczycielka j. polskiego - poziom extra.
Niestety była też wychowawczynią - ponizej wszelkiej krytyki. Intrygi, próby
skłócenia ze sobą przyjaciół, zdradzanie najbardziej drastycznych tajemnic (np,
o chorobie psychicznej w rodzinie ucznia) jego kolegom, rankingi najbardziej
lubianych i nielubianych uczniów. Zgroza! Tymaczase zachwyt matek (ojców mniej)
był ogromny - właśnie dlatego, ze "nie wierzyli", ze tak świetna nauczycielka
może zachowywać się w ten sposób. Efekt - parę osób zgnojonych, opinia
rodziców -świetna. Nauczycielka dostała nową klasę. Czekam tylko, co będzie
dalej...
  Haniebna lekcja.
Zgadzam się z Tobą co do powagi problemu/mój ojciec także był więźniem obozu w
czasie wojny i wiem co pszeszedł/Zgadzam się także co do tego jakie wartości
powinny być uczniom przekazywane zwłaszcza przez nauczycieli, sama mam dwóch
synów w gimnazjum i przez kilka lat uczyłam w szkole znam środowisko szkolne
ale i wyobraźnię dzieci. Dlatego myślę, że dyrektor miał na myśli co innego niż
przekazały dzieci.Może wyraził się niejasno,a one źle zrozumiały.Przepraszam za
uszczypliwy ton. nie wyobrażam sobie aby wśród nauczycieli których znam a znam
wielu ktoś mógł wyrazić taką opinię.A jakie są opinie innych uczniów i
rodziców ?Czy rzeczywiście wszyscy się z Tobą zgadzają?Może trzeba było iśc do
dyrektora w kilka osób. Ciekawa jestem jaka byłaby wtedy jego reakcja.
  Autorytet nauczyciela
A co Twoim zdaniem nauczyciel miał zrobic??Jak sądzę jestes doswiadczonym nauczycielem, wiec moze znajdą się jakies porady dla praktykantki??;)
Często są takie własnie sytuacje,zwłaszcza, jesli nauczyciel jest mlody i poczatkujacy, ze klasa go "próbuje" na ile im pozwoli. Taki nauczyciel nie ma jeszcze "autorytetu" i nie wiem, jak mialby go zdobyc, jesli nie w taki wlasnie sposob, ze szybko "utnie" zagrywki uczniow??I będzie w tym konstekwentny??
Jestem obecnie praktykantka (w technikum), mialam tez praktyki w gimnazjum (na szczescie tylko obserwacja)i naprawde nie mam pojecia jak mozna ujarzmic taka grupe:((
Jesli slowa nie pomagaja, prosby o cisze rowniez, przygotowanie ciekawej lekcji rowniez, to chyba jedynie odpytanie lub kartkoweczka. Może po którejs jedynce z kolei zrozumieją co się do nich mowi??Albo, ze po prostu im sie to nie oplaca??
Autorytetu w obecnych czasach, jak posluchac mlodziezy, to nie ma nikt, albo prawie nikt.
A moim zdaniem nauczyciel autorytet moze zdobyc jedynie konsekwencja oraz swoja na tyle ciakwa osobowoscia, ze przyciagnie uwage. I oczywiscie wiedza. Niestety, w mojej szkolnej karierze takich nauczycieli bylo 2, wiec nie jest to latwe.

Nalatwiej maja doswiadczeni nauczyciele, ktorzy autorytet wyrobili sobie kilka lat wstecz, i jest przekazywany przez uczniow w opiniach na temat tegoz nauczyciela. Tym bardziej, ze przez te kilka lat zdazyl nabrac dystansu do siebie, uczniow i przede wszystki zdobyl duzo wiedzy pedagogicznej...

Natomiast jakbym ja miala zaczac pracowac nad autorytetem jako poczatkujaca nauczycielka, nie wiem. Na studiach nikt mnie tego nie nauczyl. A na praktykach
obstawiają nas nauczyciele, więc jest wzgledny spokój.
  może ktoś chciałby pomóc
może ktoś chciałby pomóc
Może ktoś chciałby pomóc w budowie atlasu roślin www.atlas.przyrodnik.com . Jest to edukacyjny, darmowy projekt. Może to Ty właśnie masz jakiś dobry pomysł :)) Jesteśmy ciekawi waszych opinii. Co dadać żeby strona była wartościowa dla uczniów szkół gimnazjalnych, licealnych, studentów???
  Zmęczona Nauczycielka
Nie rozsmieszaj mnie...
Uczen nie wylatuje ze szkoly nawet jak nawymysla nauczycielce od *&%^$##.
Dostaje tylko naganne z zachowania , co ma w gklebokim powazaniu.
Do gimnazjum, w ktoruym uczylam, chodzili uczniowe z wyrokami w zawieszeniu, a
to gimnazjum nie bylo na Pradze, tylko w centrum miasta i cieszylo sie niezla
opinia.
  Nauczyciel cofający uczniów w rozwoju
Ma Pani rację, dyrektor zawsze powinien wziąć pod uwagę opinię rodziców i
uczniów, ale nie może ona być decydująca przy ocenie nauczyciela. Całkowicie
zgadzam sie z tym, że niedopuszczlne jest nieprzychodzenie przez nauczyciela
na lekcje, jeśli jest w szkole i tu powinien dyrektor w razie nieprawidłowości
stanowczo reagować. Zgadzam się też, że są rozsądni i wykształceni rodzice,
ale niestety należą oni do mniejszości. Być może ma Pani to szczęście, że w
kręgu takowych się obraca, lecz naprawdę to nie jest jeszcze norma.
Pisze Pani o "nabożnej czci dla papieru", ale to na jego podstawie przede
wszystkim rozliczany jest dyrektor i nauczyciele. Zresztą słynna nagłośniona
przez media akcja "Szkoła z klasą" to nic innego jak papierowa fikcja.
Ma Pani rację, dyrektor niekiedy boi się zwolnić językowca, głównie na
prowincji, bo ma alternatywę albo lekcje z miernym nauczycielem, albo w ogóle,
więc co ma wybrać?
Początkujący nauczyciel mając 18 godz. etat, zarabia ok. 700zł., ale ma kupę
nauki i papierowej roboty w domu, a awans zawodowy trwa długo i jest bardzo
czasochłonny i stresujący, nie mówiąc o "przyjemności" pracy z
niezdyscyplinowaną często młodzieżą (szczególnie w gimnazjum), więc wielu
wykwalifikowanych językowców nie chce pracować w szkole.
Ja także mam nadzieję, że poziom polskiej oświaty będzie się podnosił, a
uczniowie i rodzice będą wybierali szkoły zapewniające odpowiedni standard
nauczania i wychowania, w tym także j. obcych tak niezbędnych we współczesnym
świecie.
Pozdrawiam.
  Mam dylemat. Prosze o rade nauczycieli.
Nie boj sie gimnazjum. Ok, jest wiele negatywnych opinii, moze byc ciezko, moze
byc frustrujaco, ale powiem Ci, ze ja mam bardzo pozytywne doswiadczenia w pracy
w zwyklym gimnazjum (nie jakims z selekcji).

Ciety jezyk tak, stanowczosc tak, ale przy tym zyczliwosc dla uczniow i
traktowanie ich jak ludzi bardzo ulawia sprawe. Pomysl sobie, ze Ty jestes, zeby
im pomoc. GImanzjalisci to ludzie w bardzo trudnym wieku, sa pelni kompleksow,
boja sie, wstydza, a musza udowadniac, ze sa zawadiaccy przed soba, przed
rowiesnikami i rowiesnicami i przed gronem pedagogicznym.

POnadto, jak zaczenisz ich uczyc angielskiego, w taki sposob, ze naprawde
poczuja, ze to co robia ma sens (nie tylko cwiczenia gramatyczne sprawdzane z
klucza) to mysle, ze wspolpraca moze sie dobrze ukladac. Ja przynajmniej mam
takie doswiadczenia. Wystarczy zachecic, wjechac na ambicje, zapytac o wyrazenie
walsnych opinii, pozwolic im mowic a samej wiecej sluchac i okaze sie, ze
relacja miedzy wami jest dobra a klasa sie tez czegos uczy. Do dziela!

A treme ma kazdy. Nie ma co sie bac.
  Podział na "lepszych" i "gorszych"w gimnazjum?
Podział na "lepszych" i "gorszych"w gimnazjum?
Jaka jest Wasza opinia: czy lepiej podzielić uczniów wg ich poziomu
znajomości języka czy w ramach tzw. wyrównywania szans wrzucić pilnych,
zdolnych i mało zdolnych lub leniwych do jednego worka zwanego klasą? Jak
jest to robione w Waszych szkołach?
  stosowanie ustawy "konsumenckiej" a umowa o dzieło
stosowanie ustawy "konsumenckiej" a umowa o dzieło
Witam Pana rzecznika!
Nazywam się Bartek i jestem uczniem gimnazjum.
Chcę być w przyszłości prawnikiem i bardzo interesuję się prawem.

Ostatnio podjąłem się redagowania kącika konsumenta w naszej gazetce szkolnej
i do września ruszam z przygotowanymi przez wakacje krótkimi artykułami.

Mam pytanie dotyczące interpretacji przepisu art. 627 prim kc wprowadzonego
ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej do kodeksu cywilnego.
Jest tam użyty zwrot:" stosuje się ODPOWIEDNIO przepisy o sprzedaży
konsumenckiej". Co oznacza słowo "odpowiednio"?
Jak rozgraniczyć stosowanie przepisów kodeksu cywilnego regulujące umowę o
dzieło (np. w przypadku reklamacji dzieła), od stosowania przepisów o
sprzedaży konsumenckiej? Proszę podać przykłady z życia co do odmienności
stosowania tych przepisów. Szukałem w różnych źródłach, ale nie znalazłem
interpretacji tego przepisu.

Uważam, że to forum jest najlepsze pod względem fachowości porad (i nie jest
to podchlebianie się, ale uczciwa opinia gimnazjalisty).

Gratuluję i pozdrawiam.
  licea
Pomyśl poważnie o swojej przyszłośći...
Gość portalu: gdańszczanka napisał(a):

> w tym roku koncze gimnazjum i zastanawiam sie nad wyborem liceum. chcialabym
> poznac opinie absolwentów i aktualnych uczniów o topolówce, 5lo i 1lo: jaka
> jest atmosfera w szkole, nauczyciele(szczególnie przedmiotów humanistycznych)
> itp. z góry dzieki za pomoc!

Jeżeli chcesz tu nad Wisłą zrobić karierę, co w warunkach polskich znaczy nie
być bezrobotną i czegoś jeszcze w życiu się dorobić, to tylko myśl o szkołach i
uczelniach prowadzonych przez mafię watykańsko-kościelną, jak np. Akademia
Teologiczna w W-wie, KUL w Lublinie i dziesiątki innych przez czarnych
prowadzonych szkół. Przy tym zastraszonym i zniewolonym przez kler
społeczeństwie taki kwit przez jeszcze parę następnych dziesięcioleci będzie
dotwierał drogę do każdej pracy.
  Wolne miejsca w I ALO w Gdyni
Wolne miejsca w I ALO w Gdyni
Jako absolwentka III klasy gimnazjum, a obecnie - świeżo upieczona uczennica
LO zastanawiam się, czy jedynie mnie zdziwiła ilość wolnych miejsc w I ALO w
Gdyni. Szkoła ta uchodzi za jedną z lepszych w Gdyni (przynajmniej wg
rankignu przeprowadzonego przez "Newsweeka"), więc niemałą niespodzianką było
dla mnie dowiedzenie się na stronie kuratorium pomorskiego, że w orłowskiej
jedynce w dniu 6 lipca br. po godzinie 14 pozostało jeszcze wolnych 80
miejsc. Jest to najwięcej w całym Trójmieście - nawet szkoły zawodowe i licea
uchodzące za znacznie gorsze mają mniejsze braki. Nie wiem więc, czy cieszyć
się, że zrezygnowałam z nauki w tym LO na rzecz VI LO, o którym pisze się, że
nauczyciele dostają od uczniów na zakończenie klas maturalnych wspaniałe
prezenty ;)
Powiem szczerze, że wszelkie tego typu opinie, jak również i sytuacje takie,
jak ta, którą opisałam, wprowadzają oburzenie wśród niektórych rodziców, jak
również, co gorsze, bardzo utrudniają wybór szkoły. Czy są gdzieś jeszcze
szkoły, o których jedyną opinią jest ta, że warto się w nich uczyć, bo są
dobre?
Pozdrawiam wszystkich tych, którzy chcą uczyć się w szkołach o miłej
atmosferze i wysokim poziomie, a niekoniecznie w tych, do których dostają się
jedynie "bogaci lub laureaci".
  profil
Miła Olu
Uczniowie III klas gimnazjów nie mogą przy wyborze szkoły kierować się opiniami
absolwentów szkół ponadgimnazjalnych. Szkoły te rozpoczęły funkcjonowanie 1
września 2002 i pierwsi absolwenci będą zdawali maturę po TRZECH latach nauki w
2005r. Oczywiście większość tych nowych liceów utworzono w starych szkołach.
Ale musisz na to zwrócić uwagę, bo teraz już formalnie nie ma profili w liceach
ogólnokształcących - są natomiast w liceach profilowanych (ale to są profile
prozawodowe, a nie pod kątem studiów).
Obecnie w liceach w każdej klasie są wyznaczone przedmioty, które realizowane w
zwiększonym wymiarze godzin i na poziomie rozszerzonym. Oznacza to, że nawet ta
sama nazwa "pseudoprofilu" (np klasa humanistyczna z rozszerzonym polskim i
historią) może w różnych szkołach oznaczać coś trochę innego (liczby godzin,
programy itp).
Rady dla Ciebie;
1. Porozmawiaj z obecnymi uczniami klas I w liceach - o szkołach w których się
uczą
2. Poszukaj informacji na stronach internetowych poszczególnych liceów
3. Przeanalizuj aktualny informator o liceach (PERSPEKTYWY - podobno ukaże się
w grudniu
4. Przygotuj się do odwiedzania szkół: zebrania informacyjne, dni otwarte dla
kandydatów itp - ale to raczej chyba zacznie się dopiero w marcu
Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Mirowski
dyrektor LXVII LO Warszawa
www.lo67.waw.ids.pl (uwaga: aktualne informacje dla kandydatów będą na naszej
stronie najdalej za dwa tygodnie)
Ps.Chyba masz tak samo na imię jak moja najstarsza córka: Aleksandra
  zbyt małe wymagania w liceum !!!
wszyscy mowimy i sie zgadzamy "ze uczen musi zagladnac do lektury" ale jak on
ma na milosc boska to zrobic kiedy on tego nigdy sie nie uczyl, niekt od niego
tego nie wymagal , a czasem wrecz odwrotnie poglady i opinie wyglaszane
sprzeczne z tym co bylo w pdr. byly pomijane nawet jesli mialy calkiem niezle
uzasadnienie, ew z komentarzem: ta ksiazka sprzed 89? to komunistyczna...
moze lepiej od razu wymagac od gimnazjum opinii wlasnych uczniow a nie slow
wlasnych uczacych w ustach uczniow.. wtedy nie bedzie problemu: problem wiem
gdzie szukac tego co trzeba-> poczatek nitki juz mam dalej pojdzie latwo i
znajde dane ktore mnie interesuja
  Gimnazja warszawskie - które najlepsze
Gimnazja warszawskie - które najlepsze
Co sądzicie, rodzice i uczniowie o gimnazjach warszawskich? Gdzie jest
najwyzszy poziom ale i zdrowa atmosfera (bez tzw. wyścigu szczurów), która
zapewnia przejście przez szkołę bez utraty zdrowia psychicznego. Jestem
wdzięczna za opinie zwłaszcza tych zadowolonych.
  Gimnazja warszawskie - które najlepsze
kocio22 napisała:

> Co sądzicie, rodzice i uczniowie o gimnazjach warszawskich? Gdzie jest
> najwyzszy poziom ale i zdrowa atmosfera (bez tzw. wyścigu szczurów), która
> zapewnia przejście przez szkołę bez utraty zdrowia psychicznego. Jestem
> wdzięczna za opinie zwłaszcza tych zadowolonych.
  Gimnazja warszawskie - które najlepsze
Witam was!!!
Na forum edu.pl moja skromna osoba zrobiła prawdziwą furorę, przekonacie się
dlaczego... Co do Twardej - mam kolegę, który tam chodził i twierdzi, że
dochodziło tam do przekrętów (nie wiem jakich), pomagali na egzaminie (co
wcześniej słyszałem z innego źródła). Nie wiem czy nie było to pomówienie (ja
tylko cytuję nie moje słowa), co podkreślam. Może było, może nie. Ale opinia
ucznia jest wiarygodna i stoi w sprzeczności do waszej wersji - siostrzyczko. A
poza tym - jakim cudem osoba mająca w podstawówce dobrą średnią wpadła w sidła
narkotyków?? Widziałem tą osobę i najlepiej nie wygląda.
Twarda to gimnazjum skrajnie przereklamowane, wcale nie takie dobre i
nieprzyjazne uczniom. Dziwnie się składa, że osoby które bronią tego gimnazjum
zwykle (bo konfrontuję te relacje) podlizywały lub podlizują się nauczycielom
  Co warto wiedzieć o dysleksji
,,Nie pamietam kiedy spotkalem na swej drodze zawodowej ucznia i
rodzicow, ktorzy po odkryciu dysleksji zwrocili sie o pomoc
poradni. Zazwyczaj zadawalaja sie swistkiem papieru
potwierdzajacy ten stan aby uczniowi "bylo latwiej" w szkole. "

Ciekawa jestem, gdzie miałeś spotkać tych rodziców, bo ja mam w domu trzech
dyslektyków i za każdym razem po wydaniu ,,opinii" poradnia , mówiąc brzydko,
wypinała się na nas- nie ma miejscas na terapi i już!
A w opini piszą -matka została pouczona co z delikwentem dalej robić.
I radź sobie rodzicu sam, szczególnie jeśli nigdy sam nie miałeś kłopotów tego
typu i ich nie rozumiesz-bo o co chodzi że dziecko ,,nie widzi '' czegoś?
Ja tego nie rozumiałam i mój najstarszy syn wycierpiał się przeze mnie dosyć
dużo, po prostu uważałam go za wyjątkowo tępe dziecko.Dopiero paroletnia praca
terapeutki z synem i ZE MNĄ dały efekt-jest w ogólniaku(niezłym-po gimnazjum
miał 152 pkt), daje sobie radę, ale co przeżył to jego.Młodsze dzieci miały
lepiej, szlak przetarty, wiadomo było od razu że coś jest nie tak. Poza tym
załapały siię na terapię w szkole!!!gadzina tygodniowo- ale zawsze pomoc w
pracy domowej duża bo i zadawanie prac do domu pomagało nam.
Co do ,,łatwiej w szkole"- po co pisać te głupoty- dla dysortografa czy może
zrobic 2 czy 3 błędy-to naprawde żadna róźnica.Jedynie rzeczywiste ułatwienie
to możliwośc pisania egzaminu dłużej.Co do reszty ,szkoda gadać. Przynajmniej w
szkołach, które ja znam. Ogólnie-nie ma czego im zazdrościć.
  Co warto wiedzieć o dysleksji
Moje dzieci czytają bardzo dużo , ale problemy dyslektyczne się
pojawiają.Starszy syn ma przede wszystkim dysgrafię, mała kłopoty
ortograficzne.Moja metoda jest taka - pomagam im , by w czymś były lepsze od
innych.Kiedy mają taką działkę(a mają!) , łatwiej im pokonywać trudności
związane z deficytami.Ja sama długo robiłam błędy i bazgrałam , wiem , ile
kosztowało mnie to nerwów.Byłam najbardziej oczytanym dzieciakiem w szkole , a
na ortografię długo to nie miało wpływu.Ocenianie dyslektyków(prawdziwych) jako
glębów świadczy o nieznajomości tematu.Mój syn w opinii kilku psychologów jest
dzieckiem wybitnie inteligentnym i to zaczyna być widoczne dopiero , gdy uczy
się w liceum.Ma osiągnięcia na szczeblu wojewódzkim , jest dobrym uczniem i w
ocenie nauczycieli - dojrzałym , kulturalnym facetem.W podstawówce natomiast
nijak nie mogłam wytłumaczyć kilku paniom , że mylenie liter i mylenie
kierunków na mapie , to nie jest świadectwo debilizmu.Syn uchodził za leniwego
ćwoka , ja za matkę wariatkę , która ma wygórowane ambicje.W gimnazjum trafił
na dwóch wspierających nauczycieli.Reszta przeżyła spory szok , gdy został
laureatem olimpiady biologicznej , a potem bardzo dobrze napisał egzamin
końcowy.Mała natomiast pisze rewelacyjne wypracowania(nad ortografią trzeba
pracować)i jest świetna z matmy.Ma już lepiej - na przykładzie mojego syna
panie zmieniły stosunek do dyslektyków.Okazuje się , że w ich wypadku często
efekty pracy przychodzą po prostu później.
  Twarda. Szkoła dobra czy nie??
Jestem uczennicą 2 klasy gimnazjum na twardej. Zgadzam się z opinią że z tej
szkoły skorzystać mogą tylko wzorowi, bardzo dobrzy uczniowie. Słabszych
uczniów, o nieco mniejszych możliwościach nie stara się niczego nauczyć, są
przez nauczycieli traktowani niemalże jak śmieci.
  gimanzja w Warszawie - ranking
Ja z mojego punktu widzenia mogę polecić moją szkołę 13 gim - Staszic.
prócz klas ogólnych(rejonowych) są też klasy profilowane ( do której chodzę),
mat-inf.
O wyborze szkoły decydował fakt, że moja mam jest nauczycielką i nie chciałam
iść do tego samego gimnazjum. Dlatego teraz dojeżdżam ok.40 minut do szkoły
(spod Warszawy) i wcale nie żałuję. Mam cudowną klasę i o ile wiem, większość
klas profilowanych cieszy się taką opinią uczniów.
Poza tym jeśli być już przywiązanym do rankingów średnia próbnego egaminu
gimnazjalnego mojej klasy wynosi ok.83 punktów, nie jesteśmy klasą kujonów,
którzy całymi dniami spędzamy przy książkach. Każdy ma swoje zajęcia dodatkowe
oraz równie często się spotykamy poza lekcjami.
Jeśli chodzi o narkotyki i tego typu sprawy to nie będę ukrywać, że są dostępne
w szkole, ale jeśli tego nie szukasz, nie znajdziesz. Każdy wie, kto co i jak,
ale nikt nie może im nic zrobić, chociaż nauczyciele próbują. Trzeba przyznać,
że głupotą jest myślenie, że jest jakaś szkoła wolna od narkotyków. Niestety
jest to duży problem naszego społeczeństwa.
Staszic znajduje się przy ul. Nowowiejskiej 37a, to 2 przystanki od dworca
centralnego, więc jest to blisko centrum i ma stosunkowo łatwy dojazd.
Zapraszam.
  Twarda czy Kajakowa ? Które gimnazjum wybrać ?
informacja do: Ja
Testy gimnazjalne pisane sa przez gimnazjalistów i kodowane a następnie
wysyłane do okręgowej komisji egzaminacyjnej. Sprawdzane są w dalekiej
odległości od miejsca zamieszkania, np. z Płocka w warszawie itp. Po
sprawdzeniu wracają do OKE, która SAMA opracowjue raport dla każdej szkoły,
uwzgledniający takie dane jak: ile osób przystąpiło, jaki jest wynik
poszczególnych osób i jaka jest średnia danej szkoły. Dyrektor gimnazjum
otrzymuje gotową listę z punktami i przekazuje te informacje swoim uczniom.

Co do niewiedzy na temat licealistów w Reytanie, to uważam, że opinia o
oszustwie krąży na podstawie przekłamanej lub wyolbrzymionej informacji. Te
dane powstają na podstawie liczby osób, które dostaja się na studia. Nie każdy
maturzysta melduje w swojej szkole gdzie sie dostał i co się z nim dzieje.
A PRZEDE WSZYSTKIM, do rankingu liceów, dane podają również UCZELNIE, tzn.
informują ilu uczniów z danego liceum dostało się w ich mury.
Dyrektor liceum nie jest JEDYNYM podmiotem podającym dane statystyczne.

A tak w ogóle to nawet i to 17 miejsce jest bardzo dobre.
  wybór gimnazjum w Warszawie
Słyszałam, że dawniej, owszem, gimnazjum im.Domeyko było niezłe, ale teraz
poziom się obniżył. A przede wszystkim fatalna jest atmosfera. Dużo snobizmu,
układów, protekcji, wywiady na jakich stanowiskach pracują opiekunowie dziecka
itp. Dobrzy uczniowie rekrutują do tego gimnazjum, bazując na opinii sprzed
lat, ale po rozpoczęciu nauki, są niejednokrotnie rozczarowani, niektórzy wręcz
przenoszą się do innych szkół.
  Dziwna sytuacja...
Dziwna sytuacja...
Witam. Jestem uczniem 3 klasy gimnazjum ... Dzisiaj spokałem sie z niemilym
doświadczeniem...
a mianowicie, siedziałem sobie na lekcji, koledzy obok i sprzodu gadali, po
pewnym czasie pani nie wytrzymała i poprosiła o nazwiska, co mnie dziwi o moje
tez, pytałęm sie Pani co ja takiego zrobiłem, kolego ktory siedzial obok tez
mnie usprawiedliwiał, ze nic nie zrobilem, postanowiłem po lekcji sie zapytac
Pani po raz 2 co takiego zrobilem, pytałem sie chyba ze 10 razy, poczym Pani
wyszła przed klase, porozmawiała z innym uczniem, poczym nie chciala rozmawiac
ze mną, i poszła do wychowawczyni powiedziec o całej niby sytuacji... co dalej
to niewiem bo to byla moja ostatnia lekcja...

Gdzie tu moja wina?
Wyraźcie na ten temat opinie.
  prosba o opinie nt gim. na Woli i Bemowie W-wa
prosba o opinie nt gim. na Woli i Bemowie W-wa
Po przerazającym mnie wątku:
forum.gazeta.pl/forum/w,505,26001030,,ostrzegam_przed_Gimnazju
m_nr_47_w_Warszawie.html?v=2 o gminazjum nr 47 a przed przerażającym
mnie wyborem gimnazjum dla dziecka - bardzo proszę o porady i opinie
rodziców i uczniów gimnazjów Bemowa i bliskiej Bemowu Woli...
Dziecko ma rejonowe gimnazjum na Czumy, duzo dobrego slyszelismy od
gimnazjum na Rozlogi i wlasnie o tym na Grenady (dawna pdst 125). A
tu takie "kwiatki" na forum juz zarchiwizowanym.... Jak jest teraz?
Co polecicie, co odradzicie i czemu? Dziecko nie jest prymusem,
srednia ok 4,5 nam się szykuje na koniec 6-tej klasy i zachowanie
dobre lub bardzo dobre. Oczywiscie niewiadomą jest ilość pkt z
egzaminu, stąd też martwię się o przyjęcie poza rejon - wszystkie
szkoły pozarejonowców chcą z średnimi 5,0.... Bardzo z góry dziękuję
za porady i podpowiedzi..
  prosba o opinie nt gim. na Woli i Bemowie W-wa
Moja córka kończy w tym roku Gimnazjum nr. 49 na Smoczej. Szkoła ma dobrą
opinię, trzyma niezły poziom, ma też dobre wyniki egzaminów gimnazjalnych i
jest bardzo przyjazna uczniom. Dzieci spoza rejonu teoretycznie powinny mieć
średnią min. 4,75 (pasek), ale wiem, że ze średnią 4,5 (a nawet nieco niższą)
nie powinno być żadnych problemów z przyjęciem.
  mamy z warszawy pomóżcie bo oszaleję;)
A ja mam pytanie techniczne , tak z ciekawości, bo spotykam się z
podobną opinią nie pierwszy raz: Czy absolwenci gimnazjów przy
liceach (mówię o publicznych) dostają się do danego liceum poza
ogólną rekrutacją "komputerową"? Czy np. absolwent Batorego ze
średnią 3,8 i egzaminem po 30 punktów za każdą część dostanie się do
liceum Batorego łatwiej niż absolwent innej szkoły? Czy może po
prostu obowiązuje ich normalny proces rekrutacji i nie ma znaczenia,
że dany uczeń chodził do gimnazjum?
  Egzamin końcowy z jęz.obcego
Cel egzaminu (opinia kuzyna- dyrektora szkoły)jest prosty i w zasadzie słuszny-
podniesienie poziomu nauczania języków obcych w szkołach. Egzamin będzie więc
pewną weryfikacją pracy nauczycieli, powodem "pozbycia się" tych nieefektywnych
co obecnie nie jest proste. Motywacją dla nich i uczniów, którzy, powiedzmy
sobie szczerze uczą się "pod egzaminy" odpuszczając przedmioty niezdawane. Dość
powszechne jest traktowanie przez dyrektorów "odpuszczanie" lekcji językowych-
na przykład brak zastępstw- "bo tego i tak nie zdają". A także kryterium
pomocnym dla rodziców przy wyborze gimnazjum. Wobec nierównego i na ogół
słabiutkiego poziomu nauki języków w szkołach nie będzie brany pod uwagę w
punktacji. W założeniu ma być w przyszłości kiedy się poziom wyrówna. Oczywiście
przy takiej samej ilości punktów, lepiej zdany egzamin językowy może zdecydować
o przyjęciu do liceum. Pomysł jest nieprzygotowany należycie (brak kryteriów
oceny, włączenie obecnych drugoklasistów), ale to chyba dotyczy prawie
wszystkiego w naszym kraju.
  klopot z regulaminem przyznawania stypendium
klopot z regulaminem przyznawania stypendium
witam prosze o opinie czy regulamin przyznawania stypendium za
wyniki w nauce w gimnazjum może dopuszczać sytuacje,że otrzymuje je
uczeń ze średnia 5.0 , a nie dostaje uczeń ze średnia
5,4 .wymyślili,że dostaje najlepszy w każdej klasie. czy to znaczy
że średnia 5.0 ma wyższą wartość niż 5,4? Chodzi o stypendium ze
środków organu prowadzącego o którym mowa w art. 90g ustwy o
systemie oświaty. czy to aby nie jest niezgodne z zasada
równości ???? czy uczeń z wyższą średnia nie jest tu dyskryminowany??
  gimnazjum im. Orląt Lwowskich na Gocławiu
Osobiście kończę obecnie 3 klasę gimnazjum przy ul. Angorskiej i jestem z niego zadowolona, natomiast moja przyjaciółka chodzi właśnie do Orląt Lwowskich i uważam, że jest tam o wiele więcej uczniów z różnorodnymi nałogami. O Afrykańskiej, jak i zarówno o Zwycięzców mogę powiedzieć tyle, że są to od kilku lat szkoły dobre głównie z powierzchownej opinii. Poszło tam sporo osób z mojej klasy z podstawówki i stąd wiem. Głównie ich rodzice są przerażeni <zwłaszcza Afrykańską>. Wiem też, że na Zwycięzców lepsze są klasy językowe niż ogólne.
  Batory w Warszawie, proszę o opinię...
Witam, moja corka zdaje w tym roku mature w Batorym, spedzila w tej szkole 6
lat (gimnazjum i liceum). Corka cieszy sie, ze juz konczy przygode z ta szkola,
choc przyznaje, ze znajomi z klasy to rzecz bezcenna. Co do atmosfery, twierdzi
ze jest z roku na rok coraz gorzej. W szkole niewiele sie dzieje, likwidowane
sa cenne inicjatywy. Nowa dyrekcja (notabene do niedawna zakonnica) jest typem
gabinetowym i chyba nie wie o co chodzi, nie zna mlodziezy. Szkole w ostatnich
latach opuscilo sporo nauczycieli, ktorzy nadawali ton, budowali legende
szkoly. Czesc jeszcze zostala. Jednak grono profesorow jest sklocone i
podzielone. Mnie najbardziej niepokoja objawy wycofania z zycia szkolnego i
zniechecenia mojaj corki. Dla przyklady, mlodziez chciala wystawic spektakl o
aborcji. Niestety, dostali zakaz. Wiele innych rzeczy jest cenzurowanych, nie
ma atmosfery dyskusji i co najgorsze, nikt nie protestuje. Czarno widze
przyszlosc tej szkoly i bardzo zaluje, ze tka sie dzieje, bo sam konczylem te
szkole wiele lat temu.
Na szczescie wyglada na to, ze szkola wciaz przyciaga naprawde dobre dzieciaki -
to z obserwacji ojca, jako ze znam wiele kolezanek i kolegow corki.
Fantastyczni mlodzi ludzie!
Przepraszam, ze zniechecam, moze nowi uczniowie beda uwazac inaczej, wszak
wszystko zalezy od punktu widzenia. Czekam zatem na jakies pozytywne opinie o
tym co sie dzieje w mojej bylej szkolce :)
Luk
  Do uczniów 3 klas gimnazjum
Do uczniów 3 klas gimnazjum
Mam do Was ogromną prośbę. Piszę pracę magisterską dotyczącą samobójstw i
zależy mi na tym, by poznać Wasze opinie na ten temat. Z góry dziękuję za
wypełnienie kwestionariusza ankiety. Pozdrawiam!!
webankieta.pl/survey/w37xmnjro96/p
  Uwaga! Toksyczna Szkoła, Gimnazjum nr 1 w Gdańsku
Jak zwracają się nauczyciele do uczniów Jedynki
W programie TVN "Szkoła jakiej nie znacie" Gimnazjum nr 1 z Gdańska też miało
okazję zareklamowania swojej oferty wychowawczej. Na pytanie redaktora "Jak
zwracają się do was nauczyciele?"- uczennica, którą widać, wypowiada
zdanie: "Nauczyciele mówili do nas: zamknij się, zamknij swoją mordę, ty
debilu!". Reszta uczniów opowiada o Marii Węgłowskiej (dyrektorce szkoły), jak
ich kierowała do szkoły specjalnej, w równie ordynarny sposób. Na
portalu "www.gimnazjum-nr1.za.pl" zdjęcia z popijaw pod hasłem "rada
pedagogiczna" mówią same za siebie. Biolożka- Grażyna Lisius ("dająca ciała"
nauczycielowi wuefu na radzie pedagogicznej w Kłaninie) w audycji radiowej w
2005 udawała rodzica ucznia. Mówiła do redaktor Wilczyńskiej "Ta szkoła ma
wspaniałą opinię. Bardzo chciałabym, żeby moje dziecko chodziło do niej".
Zapomniała powiedzieć, że jest nauczycielem tej szkoły, a jej dziecko już ma
okazję pobierać w niej naukę i należy nawet (bez szczególnego wysiłku)
do "szkolnych prymusów"! Rozczarowanie przyjdzie w liceum, gdzie piątek nie
dostanie za bycie dzieckiem nauczycielki, która starymi ubraniami z niemieckich
lumpeksów przekupiła wicedyrektorkę Joannę Albecką. JEDNYM SŁOWEM -
SZMACIARTSWO :P
  gimnazjum społeczne czy publiczne w Warszawie?
gimnazjum społeczne czy publiczne w Warszawie?
Ciekawa jestem Waszych opinii nt gimnazjów spolecznych, czy warto
zainwestować i posłać tam dziecko? Czy jest duża różnica w podejściu
nauczycieli do uczniów? Jakie macie doświadczenia z konkretnymi
spolecznymi w Warszawie?
  opinia o gimnazjum na Przybyszewskiego -Wroclaw
opinia o gimnazjum na Przybyszewskiego -Wroclaw
prosze o opiniw o tym gimnazjum zarówno uczniow jak i
nauczycieli.Chcialabym tam pracować od września, ale boje się
trochę "elementu".Niedaleko są baraki dla bardzo biednych ludzi oraz
dzielnica cyganow.To prawda,że poziom nauczania jest b.niski, a
agresja i chamstwo duze?
  wyniki 2008 według mediany
>>>>Potem zas powstaja mity, o szkolach ktore pozbywaja sie gorszych
uczniow, albo o wyscigu szczurow , i zwichnietych psychoicznie
dzieciach ktore to ponoc szkola i inne dzieci zgnebily

wiesz, to nie do końca są mity (choć oczywiście częściowo pewnie tak). ale jeśli
np. Twarda, niewątpliwie jedno z najlepszych w Warszawie gimnazjów
nieprzypisanych do liceum, mające i klasę(y) dwujęzyczne, i autorskie, płacze co
roku na zebraniach z rodzicami, że zalewane jest fałszywymi meldunkami (rejon za
Żelazną Bramą :)), straszy wilczymi biletami, jeśli sprawa się wyda (nie ma
prawa tym straszyć), a jednocześnie jeździ aż na Ursynów do tamtejszych
podstawówek (bo mają najlepsze średnie z egzaminu szóstoklasisty)i zachęca jak
może. to dla mnie jest przykład hipokryzji i właśnie wstępu do wyścigu szczurów
- szkoła ma świetną opinię i nie ma kłopotu z naborem naprawdę dobrych uczniów,
ale chce być już chyba hiperświetna :(
a to gimnazjum na Bemowie po prostu głupio pograło. identyczne metody stosuje
Twarda, tylko tu nie nazywa się to tego testami, a "konkursem matematycznym",
"konkursem o złote pióro" (do klasy dziennikarskiej czy podobnej). i kuratorium
nie ma nic do powiedzenia...
  wybór gimnazjum
wybór gimnazjum
Szukam opinii na temat gimnzjów: nr 72 na Przybyszewskiego, nr 73 na
Conrada, nr 38 im. M. Skłodowskiej-Curie - ul. Świętokrzyska. DODAM,
ŻE NIE CHODZI MI O SUCHE DANE wyników testów - chciałabym poznać
opinie uczniów i ich rodziców o atmosferze w szkole między uczniami,
o relacjach między uczniami i nauczycielami, czy zdanie i inicjatywy
uczniów są brane pod uwagę przez nauczycieli, czy nauczyciele
wykazują aktywność dydaktyczną - czyli próbująrozszerzać i
urozmaicać zajęcia za pomocą różnorodnych środków dydaktycznych (np.
festiwal nauki)?
  warszawa ranking wynikow 2007
Troszke polemiki..
- To nie publiczne gonia prywatne,a prywatne(społeczne) doganiaja publiczne ;)
- Raszyńska/Bednarska jest chyba na fali spadającej (;
- Gimnazja przy renomowanych Liceach (Reytan, Zmichowska,Władysław IV) nie
maja jeszcze w tym i przyszłym roczniku klas rejonowych, któymi uszczęśliwiły
ich poprzednie włądze PIS-owskie Warszawy, ocalał dziwnym (może niedziwnym ?)
trafem Batory... za dwa lata więc z publicznych będzie tylko Batory w
czołowce...
- Najtrudniej dostać sie do Batorego, poza egzaminem kompetencyjnym, konkursem
osiągnięć ze szkoły podstawowej, są organizowane konkursy matematyczny i języka
angielskiego, mające znaczący wpływ na rekrutację, a więc dobór uczniów do
gimnazjum jest z "górnej" półki. Trudne egzaminy maja również szkoły
niepubliczne STO-2 Nowowiejska(Widok), Bachmacka, stąd też od lat świetne
wyniki w testach gimnazjalnych i dostawaniu się ich absolwentów do renowanych
Liceów w tzw. pierwszego wyboru.
- Przymierze ma trzy szkoły, każda inna ze względu na charakter i środowisko.
największa, najbardziej znana na Ursynowie posiada wiele kontrowersyjnych
opinii, nie jest bowiem tajemnicą, że wielu uczniów jest z establishmentu...
- Gimnazja niepubliczne przy podstawówkach, to nie szkółki gimanzjalne, tam
łatwie młodziezy przejśc przez trudny okre dojrzewania, a wyniki osiagane przez
uczniów to top lista wyników...,
pozdrawiam
arek
  nie piszcze, że był łatwy..
nie piszcze, że był łatwy..
bo tak naprawde wszystko zależało od szkoły.
jeśli ktoś chodzi do skzoły a) prywatnej/społecznej lub b)bardzo dobrego
gimnazjum to może mówić, że było łatwe.
prawda jest taka, że to wina po części szkół i nauczycieli. ja chodze do
gimnazjum w warszawie, jest to gimnazjum stosunkowo średnie-opinie psują ci z
rejonu..;/. tak więc, nauczyciele są różni, jedni umieją uczyć inni nie. jeśli
chodzi o zadania z matematyki czy fizyki to wybaczcie MÓZGI po 40-50 pkt, ale
w takim 'zwykłym' gimnazjum robi sie 'zwykłe' zadania. często wystarczy
poprostu coś obliczyć wkorzystując JEDEN wzór, o którym akurat jest temat lekcji.
na testach jak wiemy trzeba aznać WSZYSTKIE wzory i operować nimi
błyskawicznie i przedewszystkim poprawnie. dla przeciętnego ucznia nie jest to
takie jak dla was hop-siup. pozatym dla zwykłego ucznia takie zadanie np. z
beczką jest naparwde trudne. nie mówie tu o sobie bo ja akurat zorbiłam błąd
obliczeniowy.
z co znaczy ZWYKŁY UCZEŃ? to można rozumiem wieloznacznie. zależy od poziomu
szkoły. niektórzy 5 np. z matmy mają za jakieś proste zadania kiedy w innych
szkołach na tą 5 terzba się naharować.
smuci mnie gdyż widze że wiele osób jak np. ja zwaliło ten test. a miało w
planach jakąś dobra szkołe..
  Żmichowska, gimnazjum - prośba o opinie
Znam 2 chłopców, którzy tam zdali i opinia ich mam była, że gimnazjum jest
wyjątkowo przyjazne dla uczniów i bez nadmiernego kucia mieli b. dobre wyniki.
Francuski oczywiscie na wysokim poziomie [klasy dwujęzyczne]. Aczkolwiek wiem
również, iż chłopcy w tej wyjątkowo sfeminizowanej szkole są dosyć faworyzowani.
  Gimnazjum nr 9 im. Pertiniego- proszę o opinie
Gimnazjum nr 9 im. Pertiniego- proszę o opinie
szukam Gimnazjum dla córki. Mieszkamy na Stegnach. to gimnazjum jest naszym
rejonowym. Nie znam opini na temat tej szkoły.
Weszłam na ich strone internetową i nawet mi się podoba,ale wolałabym
przeczytać opinie rodziców , uczniów o tej szkole. Jaki poziom, jak wyglada
nauka języków itp.
  jakie gimnazjum polecacie w Gdyni
jakie gimnazjum polecacie w Gdyni
Czy warto posyłać dziecko do gimnazjum nr 18 (Chwarzno o podstawówce
słyszałm złe opinie), nr 2 (Wolności) lub nr 11 (centrum Gdyni).
Córka chodzi do podstawówki na Witominie,ale nie chciałaby już tam
kontynuować nauki w gimnazjum.Chodzi nam o szkołę, która ma niezłe
wyniki w nauce (ale nie mam na myśli wyścigu szczurów i wszelkiego
rodzaju rankingów, autopromocji szkół hasłami: bezpieczna ,
przyjazna, świetne wyniki w nauce),ale na przyjazną atmosferę
Nauczyciel-uczeń, nauczyciel - rodzic (zrozumieniei współpraca, a
nie prywata i lizusostwo. Córka nieźle radzi sobie z nauką
angielskiego i jest uzdolniona artystycznie co chciałaby też
rozwijać. Może , ktoś to chodził do tych szkół lub ma inne
propozycje będzie mógł nam pomóc w wyborze.
  Jakie gimnazjum polecacie cie w Krakowie?
Nie mam pojęcia, jak zaczynam szukać to zaczynam wierzyć w teorie
spiskowe. nie ma nigdzie zadnych opinii o krakowskich gimnazjach,
nie ma nigdzie chociaż orientacyjnych informacji o średniej punktach
(do dostania się) z poprzednich lat. słyszałem ze zeby dostać się
do dobrego gimnazjum to trzeba mieć 5,6 srednią ale ile jest tych
dobrych gimnazjów jedno? dwa? bo chyba az tyle uczniów z taka
srednią nie ma?
wszystko co jest to wyniki testów gimnazjalnych reszta nie
istnieje-została wycięta? ocenzurowana? albo zupełnie nikogo taki
temat nie interesuje
  Gimnazjum nr 1 w Gdańsku
Gimnazjum nr 1 w Gdańsku
scholaris.pl/cke.jsp?id=300678_gm
scholaris.pl/cke.jsp?id=300678_gh

To świetna szkoła. Wyniki mówią same za siebie. Rok temu była 3 w rankingu
Wyborczej w 3 - mieście. W tym roku pod względem wyników testów tez w
czołówce. Jest to bardzo bezpieczna szkoła, nauczyciele bardzo dbają o
porzadek, jest dyscyplina. Dużo wymagają i dużo oferują. Wystarczy popytac
uczniów i ich rodziców.
Człowiek który stara sie popsuc opinie o tej szkole to mściwy kłamca, oszust
i naciągacz. Stworzona przez niego Toksyczna Strona to jedno wielkie
klamstwo, manipulacja. Tutaj tez pewnie zaraz pojawia się podłe wpisy tego
pana, pd różnymi pseudonimami. Nie zamierzam mu odpowiadać.
  prywatne licea i gimnazja
Filomata ma fatalną opinie. Zresztą chyba zasłużenie, skoro w zeszłym roku z
jednej klasy licealnej ANI JEDNA OSOBA nie dostała sie na studia. W gimnazjum
to samo - osoby, które przeszły ze społecznego, a nie bardzo dawały sobie radę,
ze względu na wysoki poziom w społecznym, nagle w Filomacie były uczniami
piątkowymi - z dnia na dzień. Genialni tacy się zrobili? chyba raczej świadczy
to o poziomie. Niestety społeczne ostatnio też sie troszke popsuło, ale jeszcze
utrzymuje poziom.
  rozpoczecie roku szkolnego
1. nie napisalam nic na temat tego, ze jestem rozczarowana tym ze
tak malo osob poparlo ma wypowiedz na omawiany temat. nie chodzilo o
poparcie mnie, a o wywolanie dyskusji, co mi sie udalo.
2. ciekawe, jakie by byly opinie forumowiczow, gdybym nie uzyla tego
kontrowersyjnego okreslenia (aczkolwiek to czy jest ono obrazliwe
tez pozostaje sprawa dyskusyja). problemem jest odpowiedni dobor
stroju do sytuacji. oczywiscie, ze osoby publiczne, jak np dyrektor
szkoly ma prawo pokazac sie w szkole w krotkich spodenkach jesli
tego wymaga sytuacja, na upartego ma prawo tak chodzic przez caly
czas, bo chyba nikt mu tego nie zabroni. ale czy nie narazilby sie
na smiesznosc ze strony uczniow i rodzicow?czy cieszylby sie nadal
autorytetem? a nauczyciel rowniez powinien byc dla ucznia
autorytetem i dawac przyklad. prosze sobie wyobrazic taka sytuacje
(hipotetycznie), ze nauczycielka ubrana w kusa spodniczke i
bluzeczke daje uwage panstwa dziecku za rownie nieodpowiedni stroj.
czy to jest pedagogiczne? i chyba problem rzeczywiscie lezy glebiej,
bo wiem od syna, ze w jego klasie (gimnazjum) dziewczeta bardzo
zwracaja uwage na wyglad nauczycieli.
  Czyżby szkoła?
Myślę, że jak piąta klasa i chcesz posłać do państwowej szkoły to ruch byłby
raczej fatalny. Szkoła na Nefrytowej, która ma dość niezłą opinię, jest tylko
do klasy trzeciej i jest mocno przepełniona, a szkoła nr 5 w Piasecznie, pod
którą podlega Józefosław ze starszymi klasami, to absolutna katastrofa. Budynek
tradycyjnej tysiąclatki, środowisko z pobliskich blokowisk, klasy po 30 dzieci -
chyba nie trzeba już więcej ...
Podobno niezła jest państwowa szkoła w Nowej Iwicznej. Jest nowa i mają ładną
salę gimnastyczną, ilość dzieci w klasie standardowo - 25.
Mniej dzieci jest w szkole przy Karczunkowskiej (ok, 16 w klasie) i pani
dyrektor serdecznie zaprasza, bo nie ma odpowiedniej ilości uczniów, ale nigdy
tam nie byłam i nie oglądałam jak wygląda.
Pozostaje więc jeszcze czekać na nową szkołę - będzie to od razu podstawówka i
gimnazjum z małą salą gimnastyczną na początek. Na to są już zabezpieczone
fundusze w gminie. W planie jest potem rozbudowa sali i nawet basen, ale
narazie to tylko na papierze, bo nie ma kasy ...
  Szkola angielskiego-opinie uczniow, lub rodzicow
Szkola angielskiego-opinie uczniow, lub rodzicow
Witam

Zeby nie bylo, nie chodzi mi o korzystanie wyszukiwarki !!!!!

i znajdowanie nazw kabackich szkol jezykowych. Chodzi mi wylacznie
o subiektywne opinie, osob ktore w szkolach jezykowych sie ucza, lub
posylaly tam dzieci, mlodziez.

Chce aby moj syn uczyl sie dodatkowo angielskiego. Do tej pory mial
bardzo duzo jezyka w szkole spolecznej, ale teraz idzie do gimnazjum
publicznego (duzo mniej godzin lekcyjnych), stad doszlismy do
wniosku ze bedzie mial troche czasu aby pochodzic na dodatkowy jezyk.

No i stad zainteresowanie szkolami jezykowymi.

Ktore sa rzeczywiscie skuteczne i OK? Przy czym chodzi o nauke
jezyka ang na poziomie FCE, no i chodzi o szkoly blisko tzn Kabaty,
lub 2-3 przystanki metra od Kabat-pewnie z checia zaliczenia, w tym
lub przyszlym roku egzaminu.
  Koszmar w katowickim gimnazjum
No i mamy potwierdzenie Proszę Państwa, że Dziennikarze/pseudo-dziennikarz e/
muszą ciężko pracować nad produkowaniem wysnutych sensacji.!!!!!!!!!!!!!!!!
Pani droga autorko tych informacji, zapraszam Panią uprzejmie na tydzień pracy
z młodzieżą z Szopienickiego Gimnazjum.

Myśle, że nadaje się Pani do gazety "Fakt" nie do Wyborczej, to jest moja
obiektywna opinia.
Oświaczam, iż nie jestem nauczycielem tej szkoły.Miałam sposobność poznac prace
kadry tego Gimnazjum i stwierdzam, że uczyniono tym opisem pedagogom
SZOPIENICKIEGO GIMNZJUM dużą niesprawiedliwość.
Drogie mamy SPÓJRZCIE NA TO KOGO WYCHOWUJECIE W ZACISZU SWOICH
DOMÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wydaje mi się, że zrezugnuje z kupna tej gazety(Gazety Wyborczej), chciałabym
uzyskiwać rzetelne, potwierdzone i chodz troche obiektywne
informacje!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam uczniów i pedagogów Gimnazjum w Szopienicach numer 13, życzę
powodzenia i wytrwania w tej nierównej WALCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  Komentuje dr Marek Adamiec, psycholog z Uniwers...
jako0 nauczyciel z wwieloletnim stażem pracy(również w gimnazjum) zgadzam się dokładnie z opinią drAdamca.Władze i nie tylko na poziomie kuratorium chowają głowę w piasek.Dokładnie tak samo postępują dyrektorzy.Najnowszy przypadek z mojej szkoły uczniowie upili się (badanie wykazało 2,4 promila)kara obiżenie zachowania na półrocze STRASZNA CO????(mało tego nie można zapytać dyrektora co dalej bo to temat tabu)Tak trzymajmy a wychowamy "wspaniałych ludzi".
Za to kurator wprowadza certyfikat Śląskiej Szkoły Jakości(kolejne tony papierów).
Pozdrowienia
  Uczniowie i rodzice wygrali z katowickim magist...
"szkoła znajduje się na wystarczająco dużym osiedlu aby przetrwać"

boje sie ze wielkosc osiedla nie wystarczy

"jeżeli zostanie zlikwidowana to w 90% będzie to "zasługą" nauczycieli. Zapytajcie kogoś zorientowanego ilu uczniów powinno trafić do tej szkoły, a ilu wybrało inne szkoły i dlaczego?"

90% - gruba przesada - szkola ma taka opinie jaka ma od przynajmniej 5-6 lat, kiedy byla cala awantura z TVN. na ksztaltowanie wizerunku skzoly maja po 1/3 wplyw uczniowie, nauczyciele i dyrektor. do szkoly powinno trafic o 90 osob wiecej niz trafilo. wiemy na pewno, ze wydzial oswiaty wyrazil zgode na przejscie calej klasy ze szkoly 62 do gimnazjum nr 1.
  Gimnazja w Kołobrzegu
Sunowo nie do konca jest tak jak napisales. Chodzilem do tego
gimnazjum. Owszem jest troche osob, ktore wychodza na przerwach
zapalic, ale bez przesady, nie pic piwo. A po za tym z roku na rok
jest coraz mniej takich osob. Wszyscy tzw."wyrzutki spolecznosci"
juz nie chodza do tej szkoly i ma dobra opinie na tle miasta, pod
wzgledem nauki jak i zachowania. A co do "cial pedagogicznych" czy
na ich miejscu chcialo by ci sie biegac za ok. 150 uczniami w czasie
przerwy?
  A w Białymstoku ...
mali_bu napisał:

> "Oprócz tego możemy się spodziewać nowego rodzaju biletu - uczniowskiego.
>
> - Przeznaczony jest dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych i
> ponadgimnazjalnych - wyjaśnia Blecharczyk. - Będzie tylko jeden rodzaj
> takiego biletu: imienny na wszystkie linie. Jego cena ma wynosić 22 zł"

Co ciekawe, w Białymstoku również rządzi skrajna prawica. Ostatnio podobno nie
chcieli się zgodzić na budowę nowej cerkwi, tak jak u nas wojewoda usiłował
zablokować budowę nowego kościoła. Ciekaw jestem opinii doćka w tej sprawie -
czy sprzeciwianie się przez prawicę budowie nowej cerkwi w Białymstoku jest wg
doćka dobre czy złe? Czy każda religia wg doćka jest zła, czy tylko katolicka?
  Renata Beger chce iść na studia
Niestety ! W latach 90 - ych w "trosce o rozwoj psychiczny mlodziezy" a w
rzeczywistosci, aby wypchnac za wszelka cene nieukow nawet kosztem totalnej
deprecjacji swiadectw owczesny minister (nie pamietam juz ktory - moze LAGA
Stelmachowski) wprowadzil "ku pokrzepieniu serc" nowa szesciostopniowa skale
ocen:
6 - celujacy
5 - bardzo dobry
4 - dobry
3 - dostateczny
2 - mierny zastepowany takze slowem "dopuszczajacy
1 - niedostateczny
W mysl tych kryteriow "mierny" dostaje uczen, ktory jest odrobinke lepszy od
kompletnego matola, ale pozwala to na przepchniecie go do nastepnej klasy i (w
przypadku ukonczenia nauki) wypchniecie "klopotu" za brame. Niech potem
martwia sie ci, ktorzy go niebacznie przyjma - do gimnazjum, szkoly zawodowej
czy takze na studia. Zwlaszcza , ze przy mnogosci uczelni, gdzie "studiuje sie"
za kase, takie szczegoly sa nieistotne. A potem mamy spoleczenstwo, w ktorym ca
70 % nie potrafi zrozumiec najprostszych pojec, zredagowac poprawnie podania,
wypelnic kwestionariusz urzedowy, prawidlowo poslugiwac sie rozkladem jazdy
itd.itp. Najgorsze jest to, ze w trosce o tzw. "sprawnosc nauczania" nauczyciel
z zasadami moze pozegnac sie z praca, jako "nie umiejacy nawiazac kontaktu z
mlodzieza" . Wszystkie nieuki wiedza o tym doskonale i w razie "niedostosowania
sie" nauczyciela (po skardze nieuka) zostaje on w majestacie prawa "wylany" na
skutek zlej opinii , wystawionej przrz samorzad uczniowski, rzecznika praw
ucznia, psychologa szkolnego itd.itp. Dlatego wiekszosc na zasadzie znanego
twierdzenia Darwina: " Gatunek , aby przetrwac, musi sie przystosowac" staje
sie konformistami, czemu sie zreszta nie dziwie.
  Śmiertelnie groźny żart
Oczywiscie, otrucie nauczyciela to nie rozwiazanie, ale...

Problemy z p Elzbieta (imie ofc zmienione) byly od zwsze.
Wyzywala uczniow od ku*** i dzi***, a kazda dziewczyna z
makijazem byla dla niej prostytutka. Szmacila uczniow,
ponizala, co jest NIEDOZWOLONE. Mimo kilkakrotnego zwracania na
ten problem uwagi dyrekcji (ktora rowierz nie jest calkiem w
porzadku) pani Elzbieta dalej uczyla, przeklinala i ponizala
uczniow - czesto przed ich wlasnymi kolegami. Moze wypadaloby
sprawdzic, JAKIE NAPRAWDE kraza opinie po szkole. Ci uczniowie
MUSIELI miec jakis powod - pani Elzbieta daje ich az naddto
kazdemu uczniowi w tym wspanialym "gimnazjum" gdzie kazdy uczen
boi sie p. Elzbiety, ktora traktuje nas jak za przeproszeniem
g****...
  Gimnazjaliści chcieli się zemścić na nauczycielce
Po przeczytaniu tego "porywającego" w swojej treści i formie artykułu jestem
zdegustowana. Nie tylko faktem, że uczniowe dopuścili się tak haniebnego czynu,
za co powinna ich spotkać najwyższa kara(relegowanie,przyznanie przed sąd
kuratora), ale przede wszystkim "sposobom" docierania do prawdy przez autorki.
Przez osiem lat byłam uczennicą tejże szkoły, wówczas jeszcze szkoły
podstawowej. "Bohaterka" tej afery po pierwsze nie ma na imię Elżbieta(błąd
rzeczowy dzinnikarek). Po drugie na opinię, którego lekarza powołują się
autorki szukając przyczyny choroby dyrektora gimnazjum?
Należy zwrócić uwagę z kim autorki przeprowadziły "wywiad". Oczywiście z
uczniami gimnazjum. Nie trzeba być wytrawnym socjologiem i psychologiem,by z
góry przewidzieć, że uczniowie, a także rodzice(którzy najczęściej są
zajęci "robieniem pieniędzy" i niestety nie mają czasu dla swoich "pociech")
będą całą winę za niepowodzenia i przewinienia przypisywali nauczycielom i
szkole.
Odnoszę wrażenie, że polskie media coraz częściej szukają tematów zastępczych.
Sugeruję, żeby autorki artykułu albo zmieniły system selekcjonowania informacji
albo pracę i zawód.
  Prywatna szkoła podstawowa
test to nie wszystko, bo dla takiego malucha ważne jest bezpieczeństwo,
atmosfera, przyjaźni nauczyciele, i zorganizowany czas, z tego co słyszałam są
tam ciągłe zastępstwa, dzieci są traktowane jako klient a nie uczeń, a atmosfera
nie bardzo. Nie chcę robić anty reklamy, bo w sumie wyniki też są ważne, ale
chyba jednak jak mówi czarnyjanek, skoro można mieć lepszą szkołę za darmo, to
po co wydawać pieniądze, gdyby jeszcze były one dobrze gospodarowane. Sama
poszłam do niepublicznej (liceum) szkoły, nie tamtej,ale jednak i powiem, że to
był mój wielki błąd - pieniądze były najważniejsze, każdy termin wpłaty
pilnowany, ale kiedy chodziło o wywiązywanie się z zobowiązań szkoły, niestety
szkoła wypadała marnie, podejrzewam, że jest tak w większości szkół, bo polski
system szkolnictwa niepublicznego nie jest dobrze rozwinięty, i jest nastawiony
na zarobek, nie tak jak w niektórych krajach na dawanie wiedzy na wysokim
poziomie. Nie można generalizować, ale z opinii otoczenia wnioskuję, że ta
szkoła wygląda podobnie. I jeśli jeszcze można mówić o liceum, ewentualnie
gimnazjum z małymi klasami uważam, że podstawówka jest złym rozwiązaniem.
Szczególnie, że nie każdy dzieciak uczęszcza do przedszkola, a klimatyzacja w 30
osobowej klasie, gdzie każdy jest równy niestety może potem być ciężka.
  blinski - kontynuacja wątku
zależy jeszcze o jakiej szkole mówisz: podstawowej, gimnazjum, liceum, wyższej?
troszkę to jest warunkowane wiekiem, nie?
kurcze, już pisałem kiedyś - nie powinno być wyznaczonych żadnych granic w
ubiorze - o ile ubiór zasłania miejsce intymne;). i taka powinna być jedna
jedyna pisana zasada.
a jeśli ktoś poczuje, że coś go razi - powinien zgłosić to do dyrekcji,
kierownictwa czy czego tam jeszcze. to powinno działać zdrowo rozsądkowo -
jeśli wyraźnie widać, że strój odbiega od norm - typu kabaretki, 10-cm
spódniczka i bluzka na kształt stanika w gimnazjum - wtedy zapewne zostanie to
zgłoszone, a delikwent np. przyjdzie z rodzicami.
tak samo, jeśli ktoś złoży skargę na za odrobinę za krótki top, to uczennica
powinna albo zostać pouczona (jak to ładnie brzmi:)), albo też skarga powinna
zostać olana jako głupoty:).
uważam też, że uczeń powinien mieć prawo do niezgodzenia się z opinią
nauczyciela czy dyrektora w sytuacji zakazu przychodzenia w jakimś
kontrowersyjnym stroju - w takiej sytuacji sprawa mogłaby być omawiana podczas
zebrania czy rady rodziców.
  Jak zdali lubelscy uczniowie
Jak zdali lubelscy uczniowie
Do pana wicekuratora Zielińskiego. Jestem nauczycielem w szkole
podstawowej (20 - letni staż), dziękuję panu kratorowi za
potrkatowanie nas nauczycieli podstawówek jako tych gorszych,
słabiej uczących - cytuję "Odbyło się to trochę kosztem szkół
podstawowych, choćby dlatego że odeszli do gimnazjów dobrzy
nauczyciele". Pan kurator powinien się postukać w czółko
wypowiadając takie opinie. Przepraszam ale poniosło mnie. Od
kilku lat podstawówki są traktowane po macoszemu - wszystkie
nakłady na licea, później na poroniony pomysł pana Handke
gimnazja i teraz "Wielki Pan Kurator" mówi tam zostali sami
słabi nauczyciele. Swoją drogą jestem ciekaw czy pan Zieliński
uczył kiedyś w szkole podstawowej.
  Ranking gimnazjów
Uważam, że ranking jest niesprawiedliwy i nie opisuje rzeczywistego stanu
łódzkich szkół. Myślę, że jestem osobą która najlepiej może ocenić poziom
szkoły, ponieważ należę do rocznika, który jako pierwszy "przetestował" reformę
edukacji. Jjestem absolwentką Gimnazjum nr 16 i bardzo mnie dziwi to, iż szkoła
nie zajęła miejjsca w pierwszej 15. Szkoła niewątpliwie zapewniła mi wysoki
poziom wiedzy. Większośc uczniow 16 uczy się w najlepszych liceach w łodzi. Nie
rozumiem, jak miejsce na podium może zając szkoł, która wstydzi się własnych
wyników egzaminu gimnazjalnego. Jednak wyniki tez nie powinny stanowić tak
istotnego kryterium, ponieważ jak wiadomo w wielu łódzkich szkołach uczniowie
pisali egzamin z "pomoca" nauczycieli, którzy właśnie z myślą o tego typu
rankingach wywindowali wyniki.
Wiem, że moja szkoła reprazentuje w porównaniu z innymi łódzkimi gimnazjami
bardz wysoki poziom nauczania, gdyż obracają c się w środowisku rówieśników
zdaję sobie sprawę z tego co oni umieją po skończeniu gimnazjum (i tak np.
absolwenci gim. nr1 o wysokich średnich 9ok 5,0) - myślę że u mnie w szkole ich
oceny być może sięgnęły by ledwie 4,0). Od rówieśników wiem też bezpośrednio o
oszustwach na egzaminie i myślę, że ta sprawa nie powinna ujśc nieuczciwym
pedegogom płazem. Uważam również, że redaktorzy "gazety" powinni bardziej
wnikliwie badać szkoły, zanim podejmą ocenę, bo czy to, ze szkoła napisze że
istnieje koło miłośników teatry i filmu, a w rzeczywistości jest wyimaginowane,
powinno dawać szkole punkty? Czy nie powinny liczyć się konkursy przedmiotowe,
w których szkoła odnosi sukcesy? Czy nie powinna być brana pod uwagę opinia
absolwetów danych szkół i to jak sobie radzą w liceach?
  niesprawiedliwy ranking gimnazjów!!!!
niesprawiedliwy ranking gimnazjów!!!!
Uważam, że ranking jest niesprawiedliwy i nie opisuje rzeczywistego stanu
łódzkich szkół. Myślę, że jestem osobą która najlepiej może ocenić poziom
szkoły, ponieważ należę do rocznika, który jako pierwszy "przetestował"
reformę edukacji. Jjestem absolwentką Gimnazjum nr 16 i bardzo mnie dziwi to,
iż szkoła nie zajęła miejjsca w pierwszej 15. Szkoła niewątpliwie zapewniła
mi wysoki poziom wiedzy. Większośc uczniow 16 uczy się w najlepszych liceach
w łodzi. Nie rozumiem, jak miejsce na podium może zając szkoł, która wstydzi
się własnych wyników egzaminu gimnazjalnego. Jednak wyniki tez nie powinny
stanowić tak istotnego kryterium, ponieważ jak wiadomo w wielu łódzkich
szkołach uczniowie pisali egzamin z "pomoca" nauczycieli, którzy właśnie z
myślą o tego typu rankingach wywindowali wyniki.
Wiem, że moja szkoła reprazentuje w porównaniu z innymi łódzkimi gimnazjami
bardz wysoki poziom nauczania, gdyż obracają c się w środowisku rówieśników
zdaję sobie sprawę z tego co oni umieją po skończeniu gimnazjum (i tak np.
absolwenci gim. nr1 o wysokich średnich 9ok 5,0) - myślę że u mnie w szkole
ich oceny być może sięgnęły by ledwie 4,0). Od rówieśników wiem też
bezpośrednio o oszustwach na egzaminie i myślę, że ta sprawa nie powinna ujśc
nieuczciwym pedegogom płazem. Uważam również, że redaktorzy "gazety" powinni
bardziej wnikliwie badać szkoły, zanim podejmą ocenę, bo czy to, ze szkoła
napisze że istnieje koło miłośników teatry i filmu, a w rzeczywistości jest
wyimaginowane, powinno dawać szkole punkty? Czy nie powinny liczyć się
konkursy przedmiotowe, w których szkoła odnosi sukcesy? Czy nie powinna być
brana pod uwagę opinia absolwetów danych szkół i to, jak sobie dają rade w
szkołach średnich?
  Szkoła w Łomiankach ?!
Wg "łomioankowskich" opinii szkoła na Atkinsa zarówno podstawowa jak i
gimnazjum ma dużo lepszą "renomę"
Z danych kuratorium wynika wyższy poziom tych szkół- uczniowie mają lepsze
wyniki testów kwalifikacyjnych w stosunku do SP1 i Gimnazjum nr1 na Warszawskiej
  Gimnazjum im. K.K. Baczyńskiego
Gimnazjum im. K.K. Baczyńskiego
Jakieś opinie rodziców, uczniów?
scholaris.pl/cke_2007.jsp?id=172835_gm
  Społeczne Gimnazjum STO-prosze o opinie
Społeczne Gimnazjum STO-prosze o opinie
Chciałabym się dowiedzieć czegos wiecej o tym gimnazjum.
Jaki jest poziom nauczania,podejście do ucznia oraz czy rodzice i dzieci są
zadowolone.

Pozdrawiam
  Gdańska młodzież o narkotykach
Gdańska młodzież o narkotykach

miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,2577578.html
Gdańska młodzież o narkotykach

Izabela Jopkiewicz 28-02-2005 , ostatnia aktualizacja 28-02-2005 19:52

Gdańscy uczniowie zabrali głos na temat propozycji ministra zdrowia Marka
Balickiego, który chce, aby w Polsce nie karano posiadaczy małych ilości
narkotyków. Większość sprzeciwia się liberalizacji

W siedzibie Rady Miasta obradował wczoraj Gdański Sejmik Samorządów
Uczniowskich, złożony z delegatów gdańskich gimnazjów i szkół średnich.
Młodzież rozmawiała o liberalizacji przepisów prawnych dotyczących narkomanii.
- Nasz głos w mediach reprezentują tylko opinie zwolenników niekarania za
posiadanie narkotyków. A wcale nie jest tak, że wszyscy za tym jesteśmy - mówi
Marcin Koszlaga, przewodniczący SSU, licealista z gdańskiej "jedynki". -
Dlatego postanowiliśmy wypracować oficjalne stanowisko uczniów w tej sprawie,
które przekażemy ministrowi Balickiemu.

Młodzi parlamentarzyści podzieli się na dwa zespoły - zwolenników (osiem osób)
i adwersarzy liberalizującej zmiany (było ich ok. 60). - Jesteśmy za
legalizacją posiadania narkotyków, tylko trzeba to sprecyzować, żeby to był
jeden gram, a nie cztery. Jak ktoś nadużywa narkotyków, nie należy go wsadzać
do więzienia tylko leczyć - argumentowali zwolennicy pomysłu ministra. -
Policja i tak puszcza płazem, jeśli trafi na kogoś ze znikomą ilością
marihuany. Zniknie dreszczyk emocji u ludzi, którzy przychodzą do szkoły i
szpanują, że mają pół grama ziela.

- Każda ilość narkotyków może uzależnić, jeśli damy przyzwolenie na
posiadanie, to pozwolimy szerzyć się narkomanii, zwiększy się poczucie
bezkarności dealerów pod szkołami - odpierali przeciwnicy liberalizacji
przepisów. - Dla dzieci będzie to jawny znak: nie ma kary - można brać.

Zwolennicy niezmieniania przepisów zwyciężyli miażdżącą ilością głosów.

Dorota Stępień, inspektor ds. zapobiegania uzależnieniom z Urzędu Miasta w
Gdańsku: Szacuje się, że w Gdańsku od 300 do 500 dzieci i młodzieży bierze
regularnie lub eksperymentuje z narkotykami. Pierwszy sięgają po narkotyki w
wieku od 13 do 18 lat. Najczęściej po narkotyki sięgają chłopcy z techników i
liceów.
  Rocznik 1980-Szkoła Podstawowa nr 67-Wspomnienia

Nasza szkoła powstała na mocy Uchwały Rady Gminy Warszawa - Targówek z dnia
11.III.1999r. wówczas to nadano szkole nazwę Publicznego Gimnazjum nr 3 z
siedzibą w Warszawie przy ul. Bartniczej 8. Szkoła rozpoczęła swoją działalność
1.IX uruchamiając dziesięć klas pierwszych. Dyrektorem szkoły od początku jej
istnienia do czerwca 2002r była p. Alicja Sztyrak. W latach 2002 - 2005 funkcję
tę pełniła p. Hanna Nowocin. Obecnym dyrektorem jest p. Emilia Walczak.
7.XII.2001r szkoła otrzymała imię Ignacego Jana Paderewskiego, wybitnego
polskiego pianisty i polityka. Od 1.IX.2004r akt założycielski szkoły nadał jej
nową nazwę, która obecnie obowiązuje i brzmi następująco:

GIMNAZJUM Z ODDZIAŁAMI INTEGRACYJNYMI NR 143
im. Ignacego Jana Paderewskiego
w Warszawie, ul. Bartnicza 8

Szkoła znajduje się w budynku byłej Szkoły Podstawowej nr 67 im. B.W.Linkego,
która istniała tutaj od roku 1978. W roku szkolnym 1999/2000 Rada Pedagogiczna
liczyła 27 nauczycieli, dzisiaj jest ich 73. W pierwszym roku pracy szkoły
liczba uczniów wynosiła 250, dzisiaj do szkoły uczęszcza ponad 800.
Od 1.IX.2002r, ruszyła w naszej szkole reforma samorządności. W wyniku jej
realizacji działa w szkole Parlament Uczniowski składający się z posłów
klasowych. Różnorodność Komisji Parlamentu daje nam możliwość bogatej
działalności pozalekcyjnej. Powołano Rzecznika Praw Ucznia oraz Biuro ds.
Badania Opinii Publicznej. Autorką projektu reformy jest p. Emilia Walczak
pełniąca wówczas funkcję wicedyrektora szkoły.
W roku szkolnym 2003/2004, za zgodą Rady Rodziców oraz Parlamentu,
poniedziałek stał się Dniem Galowym w szkole. Tego dnia uczniowie przychodzą na
lekcje w biało-granatowych strojach ozdobionych zielonym krawatem.
Od tego roku do tradycji szkoły wchodzi również Dzień Gimnazjalisty, który
obchodzony pierwszego dnia wiosny jest dla nas wszystkich fantastyczną zabawą.
  Kuratorium zweryfikuje programy klas autorskich
Cieszmy się,że mamy wolną prasę.Myślę,że szkoły pazernie walczą o ucznia,nie
przebierając w środkach.Jakieś klasy lub progrqamy autorskie to przecież
fikcja.Jest walka o ucznia,a przy okazji okradanie rodziców,jak wykazała sprawa
w IV LO.Jawna korupcja.W szkołach publicznych relizowane są biurokratyczne
programy.Po co taki ogrom wiedzy dla człowieka.Nie jest w stanie większość
młodych ludzi jej przyswoić.Stąd się m.in. rodzi agresja i nienawiść uczniów do
szkół publicznych.Warto szerzej zająć się korepetycjami,które są już w szkołach
podstawowych !Czy to też nie jest korupcja ?Czas najwyższy na reformę
publicznego szkolnictwa od przedszkola do uczelni wyższych,gdzie jawnie
uczniowie i ich rodzice,studenci są okradani z czesnego i różnych opłat.Kwach
podpisał taką konstytucję,że niby mamy darmowe szkolnictwo.Kłamał wtedy i do
dziś kłamie wspólnie ze swoim SLD.Duży procent politycznych (SLD) nieudaczników
w Ministerstwie Edukacji i Sportu rządzi polską oświatą,na czele z
Łybacką,która zniszczyła i zbiurokratyzowała polską oświatę.Nic dziwnego.Kiedyś
się wypowiedziała publicznie,że jej nauczycielem jest Leszek Miller.To
kompromitacja.Łybacka z Millerem powinna stanąć przed Trybunałem
Stanu.Zniszczyła całą polską oświatę.
Najwięcej śmiechu,może lepiej grozy,przedstawia Kurator Wiesława
Wyszyńska,wykazała się swoją nieudolnością i brakiem kompetencji.To dopiero ona
teraz zauważyła,że programy autorskie są fe.A co ona dotychczas robiła z za
biurka.Tolerowała bezprawie.Tak samo jest z rzekomymi gimnazjami autorskimi
Hubnera.Urzędnicy SLD na stołeczkach tolerują kapitalizm !Czas najwyższy aby
szkoły publiczne (także wyższe)były publicznymi.Musi być takie prawo,które
czytelnie mówi czy należy płacić czesne w szkołach publicznych czy
nie.Osobiście jestem,że każdy musi płacić za studia wyższe (studenci zaoczni
utrzymują wyższe uczelnie,są okradani,natomiast dzienni niepłacą).To dopiero
paranoja tolerowana w III RP.Trzeba zmienić na bardziej proste prawo po to aby
mogły swobodnie rozwijać się szkoły publiczne,społeczne i prywatne.
Gratuluję pani red.J.Bujakiewicz za podejmowanie trudnych oświatowych spraw.
Nauczyciele polscy i urzędasy nie gniewajcie się na mnie.Przemyślcie o tym co
wam napisałem.Pozdrawiam wszystkich zwolenników jak i przeciwników mojej
opinii.Nauczyciele odzywajcie się publicznie na temat oświaty polskiej.Musimy
ją wszyscy uzdrowić.
  VI Liceum Ogólnokształcące kuźnią olimpijczyków
Wiesz, w sali informatycznej w VI LO przebylem duuza czesc szkoly, takze cos
tam wiem. Nie wiem, dlaczego sie tak zdenerwowales.
Po pierwsze, zdefiniujmy: nauczyciel olimpijski - ten, ktory zdolny jest
prowadzic dodatkowe zajecia z uczniami aspirujacymi do bycia olimpijczykami.
Oczywiscie nie chodzi tylko o czytanie zadan i podawanie kredy. Ta definicja
oczywiscie jest tylko wazna dla naszych tutaj rozwazan...
Nie mam podstaw sadzic, ze p. dyr. nie jest nauczycielem olimpijskim i takiego
zamiaru nie mam. Pecha nie miala, przeciez sama sie zgodzila i wydaje mi sie,
ze o to walczyla (czasem ja nawet wspieralem, ale to juz inny temat). Byla
przeciez (niepisanym) zastepca dyrektora gimnazjum, z tego co widzialem, co robi,
to ogrom obowiazkow i dziwilem sie wtedy, ze ma na nas czas, a potem, gdy juz
zostala dyrektorem zespolu szkol, to nie dziwilem sie, ze nie ma. Powtarzam,
chodzi mi wylacznie o mowienie prawdy.
A jesli chodzi o pozostalych nauczycieli, to po prostu ich znam. Nie wierzysz
mi? Mialem przeroznych nauczycieli, mama tez jest nauczycielem, dyrektorem
szkoly tez przy okazji, to troche wiem ile ma nauczyciel roboty.
Zreszta, dobra, przeanalizujmy informatykow (wylacznie pod wzgledem olimpiady
informatycznej).
P. dyr. zostawiamy.
Barbara K. - nie wie co zrobic, jak komputer przy starcie wyswietla "Non-system
disk...". No, moze juz wie, bo jej powiedzialem, ale czy pamieta? Pascal to
dla niej czarna magia.
Malgorzata P. - wie o grafach tyle, ile musi (wg programu - autorstwa nikogo
innego jak p. dyr. mgr Waszkiewicz). Jak widzi zadanie, to _czasami_ potrafi
napisac program, ktory dziala, ale wolno, i nic nie zdziala na olimpiadzie.
Jak widzi nasze pomysly, to zalamuje sie, bo sama by na to nie wpadla.
Jest jeszcze nowy pan, ktory przyszedl w tym semestrze (albo jest od poczatku
roku szkolnego) i uczyl PHP... :-) Pan po przeczytaniu zadania spytal
,,i wy to rozumiecie - i potraficie zrobic?''. Nie wiedzial, o co chodzi.
Po jakiejs godzinie chyba juz wie, jakich narzedzi uzyc, ale z algorytmika to
moze tylko na studiach mial do czynienia, a na studiach jak to w szkole
- mozna sie wyryc i zapomniec.

Podsumowujac dodam, ze zaden nauczyciel inf. w VI LO oprocz p. dyr. sam by sie
nie zgodzil na prowadzenie zajec dodatkowych.
Ewentualnie p. Piekarska moglaby poprowadzic kilka pierwszych lekcji wstepu
do zadan olimpijskich, ale potem bez p. dyr. nie da sie obyc.
I prosze, nie pisz mi, ze nie jestem kompetentny, czy subiektywny, bo to nie
tylko moja opinia, i nie tylko uczniow.

Pozdrawiam.
Z ustesknieniem czekam na odpowiedz ;-)
  Podstawówki
Piłat niestety nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz. Od kiedy wyniki
klasyfikacji świadczą o poziomie nauczania. Postawić oceny bardzo dobre na
semestr i chwalić się poziomem potrafi każdy kiepski nauczyciel. Podobnie jest
ze szkołą. Ja uważam, że właśnie ilość takich ocen(tak na marginesie nie
dokońca z liczeniem u Ciebie wszystko w porządku - tych ocen jest mniej niż 9%,
a dla pełni obrazu: "szóstek" i "piątek" ok. 49% - w szkole przedstawione są
wyniki klasyfikacji i mozna policzyć) świadczy, że na wielu przedmiotach
nauczyciele stawiają konkretne wymagania. Dopiero wyniki sprawdzianów
zewnętrzych w dużej mierze(choć też nie do końca) dają obraz poziomu szkoły. W
tym kryterium SP4 faktycznie wypada nienajlepiej, choć różnice w średnich
zdobytych punktów w ciechanowskich szkołach są niewielkie( z wyłączeniem
podstawówki STO). Często jednak sprawdziany i egzaminy nie są pisane do końca
samodzielnie ale w podstawówkach nie ma to takiej skali jak w gimnazjach, więc
nie ma co rozwijać tego wątku.(wszyscy próbują ściągać bo ich tego nauczyliśmy-
patrz oszukiwania).
Chciałbym także odnieść się do "terenu" szkoły. Faktycznie osiedle położone
najbliżej nie cieszy się dobrą opinią ale chyba każda szkoła w mieście ma
swoje "ulubione" okolice.
W Ciechanowie wszystkie szkoły są na podobnym poziomie. Każda osiąga wyniki
zbliżone do średniej powiatu. Na ostateczną ocenę szkoły wpływa atmosfera tam
panująca. Życzliwość wobec ucznia i rodzica ze strony nauczyciela, dyrektora,
pedagoga, pielęgniarki, itd. a o tym decydują konkretni ludzie i jak w każdym
zawodzie wielo pomyliło się z powołaniem( w kazdej ciechanowskiej szkole tacy
są). Pozdrawiam.
  Chłopcy z motylkami. Terroryzm dziecięcy
jestem mieszkanką tego osiedla mam 24 lata, studiuje pedagogikę
specjalną, pracuje z dziećmi w wieku gimnazjalnym ze szkoly
podstawowej lecz na pobliskim gocławiu.w pełni zgadzam się z tym
co napisał autor o tym co dzieje sie na osiedlu i , kiedys była
to podstawówka w której ja i mój młodszy brat uczyliśmy się
teraz gdy powstało gimnazjum zmieniło się na gorsze zachowanie
uczniów, z okna mojego bloku widze mlodych ludzi ,którzy palą,
piją czasami wybuchają bójki nawet między dziewczynami może to
dlatego że wczśniej kiedy była podstawówka(obejmowala 2
pobliskie osiedla) znało się tych ludzi nawet z klas młodszych
teraz wszyscy sie wymieszali mało kogo się zna nastąpiła pewna
rotacja mieszkańców osiedla jak i uczniów- dorośliśmy-
.Wielokrotnie słyszłam o napadach bo tak to należy nazwać z
doświadczenia wiem jak to może wpłynąć na ludzką psychikę i co
zrobić z człowieka, miszkańca,przedszkolaka, ucznia, studenta,
rodzica a nawet na ludzi starszych.od niedawna zauważyłam że po
naszym osiedlu krążą patrole postawili nowa lampę, w
najciemniejszym miejscu od strony ulicy ostrobramskiej.Czy te
zabiegi pomogły? nie wiem .Wiem jednak iż ja czuje się trochę,
zawsze lepiej po przeczytaniu tego artykułu może naświetlił
wiele innych spraw, na które należy zwrócić uwagę (wyopwiedź
marcina).przechodząc przez moje osiedle szczególnie gdy zapada
zmrok zawsze trzeba być czujnym, pewnym swojego kroku, oczy też
najlepiej jakby krążyły dookoła głowy, do napadów dochodzi nawet
w dzień gdy chcemy odpocząć na jednej z niewielu ławek.Wiele by
wymieniać takich zlych aspektów tej sprawy.Ja będe nadal czujna
tyle moge zrobić od siebie.Czy musimy sie bać? Czy będzie
jeszcze gorzej?to jest tylko moja krótka opinia, mieszkanki
osiedla, która obserwuje jak zmienia sie jej osiedle, ludzkie
zachowania.
  Wscibska szkola
POSADZ MATOLA Z PRYMUSEM,TO MATOL ZYSKA
Gość portalu: Naiwna napisał(a):

> Cóż, to co miałam do powiedzenia, zawarłam w tytule.
> Nie jest to przewidzenie lecz... dlaczego zniknęły niektóre konkretne i
> podpisane opinie rodziców o niezbyt dobrych zasadach działania niektórych
> szkół...?
>
> Pozdrawiam wszystkich optymistów - nie bądźcie naiwni!

PONIZSZE ZDANIE JEST Z ART: "Manifest Akcji Szkola z Klasa" napisanego przez
Pacewicza i Strzemiennego:
" Gimnazjum zamiast wyrównywać szanse, staje się często szkołą zbyt wczesnej
selekcji."

Teraz moze Naiwna zrozumiesz,dlaczego duzo watkow wlacznie z moimi zniknelo z
forum.
Polska reforma szkolnictwa nie ma nic wspolnego z wzorowaniem sie na
szkolnictwie amerykanskim o czym reformatorzy przekonywywali.

"SELEKCJA" zachodzi zawsze i wszedzie niezaleznie od tego czy tego chcemy czy
tez nie i niezaleznie od tego czy zdajemy sobie sprawe z tego czy tez nie.
Zaniechanie selekcji prowadzi do wynaturzen,ktore bardzo dobrze daja sie
zaobserwowac w polskim systemie szkolnictwa.

W szkolach amerykanskich selekcja jest wszedzie i zaczyna sie w Pre-K ,czyli
juz dla 4-latkow.
Moja corka wlasnie w Pre-K zostala wytypowana do programu Delta(dla
uzdolnionych dzieci).
Zeby znalezc sie w tym programie,(jest to zazwyczaj jedno lub dwoje najlepszych
uczniow w klasie) przechodza egzamin w polowie roku i te dzieci ktore go przejda
od nastepnego roku sa zgrupowane w klasach dla uzdolnionych.
W systemie amerykanskim zaden talent sie nie marnuje.
Oczywiscie slabo zorientowani zaczna przekonywac,ze to stres.
No wiec zapewniam was,ze to zaden stres,bo zycie codzienne jest duzo wiekszym
stresem,gdy selekcja jest zaniechana.

Jak wyglada porownanie systemu amerykanskiego z polskim napisalem w watku
"Polska vs USA" ale dla sekretariatu tego forum byl on nie po linii i na bazie
i zostal stad usuniety.

Ten,kto pisze,ze szkola(gimnazjum) jest od wyrownywania szans,a tak wlasnie
pisza panowie Pacewicz i Strzemienny,pojecia nie maja o systemie wlasciwej
edukacji.
System "rownania szans" polegal na tym,ze matola sadzalo sie z prymusem i
przynajmniej statystycznie z ocen 2+5 wychodzila srednia 3+ .
SZKOLA zyskiwala,bo matol zyskiwal i przechodzil do nastepnej klasy,a ze w
miedzyczasie najlepsi zostali fizycznie i psychicznie wykonczeni przez
sredniakow i tepakow tego juz nikt nikt bierze pod uwage,bo najlepsi i tak
wczesniej czy pozniej wyplyna,choc moze czesto za granica.
Metoda "rownania szans" jest bardzo dobra dla wychowania "spoleczenstwa
kiepskich".
  poradzcie, jaka szkola:publiczna, niepubliczna?
A ja bym posłała syna do szkoły niepublicznej. Jeśli stać ciebie na taki
wydatek, to raczej nie zastanawiaj się i nie słuchaj krytycznych opinii o
szkołach niepublicznych (szkołę zawsze można zmienić, ale z pewnościa nie
będzie takiej potrzeby). Do niektórych szkół tego typu trzeb zapisać dziecko
kilka lat wcześniej, to o czymś świadczy. Dziecko z pewnością będzie bardzo
zadowolone. Moja córka chodziła do publicznej szkoły podstawowej (była wzorową
uczennicą, miała liczne sukcesy w konkursach pozaszkolnych), a obecnie
uczęszcza do gimnazjum niepublicznego. Zdecydowaliśmy się na szkołę
niepubliczną ze względu na bezpieczeństwo dziecka (małe klasy, brak uczniów z
rodzin patologicznych, dresiarzy). Teraz widzę jaka jest ogromna różnica między
tymi szkołami - na korzyść szkoły niepublicznej, przede wszystkim
bezpieczeństwo dziecka, wysoki poziom nauczania języków obcych i nie tylko
(nauczyciele bardzo sumiennie przygotowują się do lekcji). Jeśli uczeń tylko
chce, może bardzo dużo skorzystać z lekcji. Córka dalej odnosi sukcesy w
konkursach. Nie słuchaj bzdur o szkolach niepublicznych. Najczęściej jest to
zwykła zawiść. Przecież w szkołach publicznych nie uczą się sami geniusze.
Szkoły publiczne mają o wiele więcej problemów z uczniami, niż szkoły prywatne.
Nie słuchaj, że w szkołach prywatnych są dzieci przemądrzałe, niekoleżeńskie,
spędzają czas tylko na zabawie. Są więcej obciążone nauką, niż w szkołach
publicznych (chociażby liczba godzin przeznaczonych na intensywną naukę języka
obcego; to spore obciążenie dla dziecka). Myślę, że każdy rodzic chciałby
zapewnić swojemu dziecku jak najlepsze warunki kształcenia, tylko nie
wszystkich na to stać. Najwięcej uwag o szkołach prywatnych wyrażają rodzice,
którzy nigdy nie posyłali tam swoich dzieci z przyczyn finansowych. Dzieci,
które przyszły do gimnazjum ze szkół niepublicznych swobodnie mówią po
angielsku. Mnie nie było stać na posłanie córki do niepublicznej szkoły
podstawowej. Bardzo żałuję. Teraz naukę mojego dziecka częściowo finansuje
dziadek, który był nauczycielem w szkole publicznej. Pozdrawiam.
 



opinie Forum Audi A4
Opinie Mercedes V220 CDI
Opinie użytkowników Peugeot 307
Opinie Ford Transit
opinie hw-85
opinie IC_technika
opinie monitor z tunerem
opinie na temat szkoły
Opinie na temat telefonow
Opinie o Audi 80
opinie o firmie Talbud
opinie o Fordzie Fusion
opinie o MEDIQ zaćma
opinie o Nokia 6070
opinie o Nokii 6233
  • lars;bohinen
  • lierop
  • zasilek macierzynski z krusu
  • intermediate workbook
  • instytut onkologi
  • relax eba
  • Rollercoaster Rush 99 Tracks pl
  • nocleg w austrii a9
  • Wytwrnia Sprztu Komunikacyjnego